Bourjois - łagodny płyn do demakijażu

Dziś chcę napisać kilka słów o moim ulubionym płynie do demakijażu oczu. Zacznę od tego, że uwielbiam kosmetyki firmy Bourjois, szczególnie te przeznaczone do oczu, czyli tusze do rzęs czy cienie. Ale zawsze przychodzi taka chwila, że te kolorowe dobrości trzeba czymś zmyć. I tutaj z pomocą przychodzi łagodny płyn do demakijażu oczu.



Delikatna, łagodząca formuła, zapobiega tworzeniu się cieni pod oczami. Dla osób o wrażliwych oczach i noszących szkła kontaktowe. Subtelna, łagodząca i beztłuszczowa, o właściwościach uśmierzających dolegliwości oczu. Delikatne działanie, formuła wzbogacona w ekstrakt zielonej herbaty o powszechnie znanych właściwościach leczniczych i łagodzących.
Płyn ten ma wiele zalet. Przede wszystkim taką, że nie robi krzywdy wrażliwym oczom. Noszę soczewki i tym płynem mogę zmywać makijaż nawet bez zdejmowania moich kontaktów. Jest bardzo delikatny dla oczu. Delikatny, jednak także skuteczny. Płyn nie rozmazuje makijażu tylko dokładnie usuwa a rano nie znajdujemy brzydkich odbić pod okiem - pozostałości po niezmytym makijażu (co zdarzyło się mi zaobserwować po niektórych płynach). Jest równie skuteczny jak płyny dwufazowe jednak nie pozostawia tej nielubianej przeze mnie tłustej powłoki na skórze.


Opakowanie produktu jest duże i bardzo poręczne. Kuleczka na zamknięciu nie jest tylko miłym dla oka gadżetem. Jest ona niestrudzonym pomocnikiem w otwieraniu i zamykaniu płynu - żegnajcie połamane paznokcie! Buteleczka zawiera 200 ml płynu, który jest bardzo wydajny - nie ma problemów z rozlewaniem dookoła, dozujemy dokładnie tyle ile potrzeba.

Cena produktu to ok. 17 zł, jednak bardzo często można go kupić w różnych promocjach, np. w Rossmannie za 13 zł lub w różnych drogeriach jako gratis do tuszu do rzęs.



2 komentarze:

  1. Współlokatorka z niego często korzysta, ja na dzień dzisiejszy wolę Ziaję :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja jestem na dzień dzisiejszy wierna 4 pór rokom :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję Ci za odwiedziny i skomentowanie mojego bloga. Odwiedzam wszystkich moich obserwatorów poza tymi którzy zostawiają linki do siebie. To działa na mnie jak płachta na byka.

Komentarze są moderowane.

Archiwum bloga