Ziaja - oliwkowa maska do rąk

Zadowolona z oliwkowego masła do ciała firmy Ziaja, postanowiłam się skusić także i na maskę do rąk, szczególnie, że zimą moje dłonie nie są w najlepszej kondycji.


Swoją kurację maską rozpoczęłam rok temu. Maskę stosowałam "pod rękawiczki", zwykle nakładałam grubą warstwę, czekałam chwilę aż się wchłonie a następnie nakładałam bawełniane rękawiczki. Robiłam to na noc, lub czasem w domu np. siedząc przed komputerem.


Maska jest naprawdę maską. Ma gęstą, przyjemną konsystencję. Jak bardzo dobrze ubita śmietana. Dodatkowo zapach jest bardzo przyjemny, nie gryzie, nie jest przesłodzony, taki akurat. Maska dość długo się wchłania, ale w końcu nie jest to krem.

Opakowanie jest bardzo poręczne i praktyczne. Jest to niewielki słoiczek a my mamy dostęp do jego wnętrza w pełni - ani gram maski przed nami się nie uchroni.


















Moja zeszłozimowa kuracja wypadła pozytywnie. Dłonie nie były tak bardzo suche, były odżywione i jędrne. W tym roku znów ją stosuję. Na zimę to świetny kosmetyk, na lato może być zbyt ciężki.

4 komentarze:

  1. Anonimowy09:50

    A w moją skórę nie chce się wchłaniać w ogole i tworzy bardzo kleisty film :(

    OdpowiedzUsuń
  2. Ostatnio czaiłam się na niego w sklepie i nie mogłam się zdecydować:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Lubię go :) Ma same zalety :)

    OdpowiedzUsuń
  4. trzeba spróbować, w końcu zbliza się zima! :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję Ci za odwiedziny i skomentowanie mojego bloga. Odwiedzam wszystkich moich obserwatorów poza tymi którzy zostawiają linki do siebie. To działa na mnie jak płachta na byka.

Komentarze są moderowane.

Archiwum bloga