Alterra - olejek do masażu migdały i papaja

Zachęcona opiniami, zdjęciami kręconowłosych na wizażu kupiłam ten olejek i ja. Starych wersji nie znam, zapewne żałować powinnam, ale może kiedyś powrócą. Mi się udało kupić olejek w nowej już butelce.



Olejek kupiłam w celu pielęgnacji włosów. Nie mam w tym temacie jakiegoś wielkiego doświadczenia, nie mam porównania, jednak z pewnością mogę stwierdzić, że moje włosy trochę odżyły. Wcześniej były bardzo sianowate, suche, sztywne i łamliwe, dodatkowo każdy sterczał w swoją stronę. Dzięki olejowaniu już tak się nie łamią, wydają się być bardziej miękkie i błyszczące.

Olejek ma cudowny zapach. Cytrusowy, bogaty, rozwijający się. Nakładanie go na włosy to sama przyjemność.


Olejek jest dość rzadki, nie ma problemów z nakładaniem go na włosy i nie spływa. Nie ma też problemów z jego zmyciem zarówno z dłoni po aplikacji jak i z włosów.



Opakowaniem jest buteleczka chowająca 100 ml płynu. Zakończona jest ona dozownikiem. Dodanie dozownika było zmianą jaką wprowadziła Alterra względem poprzedniej wersji. Niestety wraz z dodaniem dozownika cena poszła w górę. Moim zdaniem dozownik wcale nie jest idealny. Żeby nałożyć olejku na dłoń i tak musimy chwycić butelkę i ją przechylić. Dozownik jest zdecydowanie za krótki aby móc go użytkować bez podnoszenia butelki.

Kilka razy użyłam olejku także na ciało, ładnie się wchłonął a skóra była miękka i nawilżona.

W składzie znajdziemy:


Olejki: sojowy, rycynowy, ze słodkich migdałów, z kiełków kukurydzy, sezamowy, z zarodków pszenicy, z pestek winogron, z nasion papai, oliwę z oliwek, olej z awokado oraz olejek jojoba.



5 komentarzy:

  1. ja też swoje olejowanie włosówn zaczyałąm od alterowiskich olejków :)

    OdpowiedzUsuń
  2. to ile teraz kosztuje? ja zaopatrzyłam się ostatnio w olejki w dmie i jestem zachwycona! :) w czechach kosztują 16-17zł , z dozownikami

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba jakoś 17,50.

      Ja też mam całą kolekcję Alverdowych olejków bo do Czech blisko. W poniedziałek nawet upolowałam ostatnią sztukę patchouli. Teraz się opłaca pojechać, bo złotówka sie umocniła i jest taniej:)

      Usuń
  3. mam go ale jeszcze w opakowaniu bez pompki i bardzo lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Żałuję strasznie, że nie mam dostępu do Rossmana, o olejkach Alterry mogę tylko czytać na blogach :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję Ci za odwiedziny i skomentowanie mojego bloga. Odwiedzam wszystkich moich obserwatorów poza tymi którzy zostawiają linki do siebie. To działa na mnie jak płachta na byka.

Komentarze są moderowane.

Archiwum bloga