Ulubieńcy lutego

Dziś mały post podsumowujący miesiąc który właśnie się kończy. A w nim moi ulubieńcy.


1. Kallos, Serical, Crema al Latte (Mleczna odżywka kremowa do włosów)
W końcu udało mi się ją kupić i od razu się polubiłyśmy. Staram się ją stosować raz w tygodniu. Włosy po niej wydają się być bardziej miękkie, błyszczące i przede wszystkim zdrowsze. Litrowy słój kosztuje w Hebe 11 zł, więc aż żal nie spróbować. Myślę, że zagości u mnie na dłużej.

2. Alterra - odżywka do włosów z granatem i aloesem
Znana wszystkim i lubiana odżywka. Włosy po niej wydają mi się być miększe, delikatniejsze, bardziej lejące się. Doskonale ułatwia rozczesywanie a przy tym pięknie pachnie. Do kupienia w Rossmannie.

3. Alterra - olejek do masażu z papają i awokado
Kolejny znany i lubiany kosmetyk. Do masażu wypróbowałam go tylko raz (szybko wsiąka w skórę), kilka razy zastosowałam go do nawilżenia ciała, ale przede wszystkim stosuję go na włosy. Wspaniale pachnie i wspaniale je odżywia. Do kupienia w Rossmannie, za 17-18 zł.

4. Balea - balsam do ciała z kokosem i kwiatem Tiare
Zakochałam się w nim od pierwszego użycia. Wspaniale pachnie, bardzo otulająco, a także doskonale się wchłania. Chwila moment i balsamu nie widać na ciele. Tylko czuć. I w zapachu i w działaniu, bo skóra po nim naprawdę jest nawilżona, miękka i gładka. Jak tylko znów będę w DM to kupię sobie chyba roczny zapas:)

5. BeBeauty - sól do kąpieli morska
Uwielbiam wszystkie biedronkowe sole do kąpieli, jednak sól morska jest moją faworytką. Ładnie pachnie, jest tania a przede wszystkim zabarwia wodę na piękny, lazurowy kolor. Od razu czuję się jak na wakacjach.

6 i 7. Olay complete na noc i Olay essentiales complete na dzień
Mój ulubiony zestaw kremów do twarzy. Stosuję je już od dłuższego czasu i wspaniale nawilżają i odżywiają cerę, przyjemne pachną, dobrze się wchłaniają i przede wszystkim nie szkodą mi:)

Stosowałyście któryś z tych kosmetyków? Jacy są wasi ulubieńcy lutego?

11 komentarzy:

  1. Nie znam żadnego z tych produktów. Ale o masce do włosów słyszałam wiele dobrego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tę maskę się kocha albo nienawidzi:)

      Usuń
  2. balsam do ciała z kokosem i kwiatem Tiare - brzmi świetnie :)
    Miałam krem na noc z Olay i przyznam szczerze że niezachwycił, ale był całkiem OK dla mojego mieszanego ryjak :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi akurat na seria bardzo podpasowała:)

      A balsam jest świetny, jak tylko będę w DM to kupię jeszcze i do tego chyba też jest taki szampon i żel:)

      Usuń
  3. Ja też bardzo lubię mleczną maskę z Kallosa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dla mnie jest taka mniami:)

      Usuń
  4. a ja niestety nie przepadam za tą mleczną maseczką :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nikt nie zmusza:) na pewno też masz swoje inne włosowe hity:)

      Usuń
  5. pamiętam ze kremu z olay używałam 2 lata temu xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tego samego czy innego?

      Usuń
  6. Zazdroszczę Kallosa!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję Ci za odwiedziny i skomentowanie mojego bloga. Odwiedzam wszystkich moich obserwatorów poza tymi którzy zostawiają linki do siebie. To działa na mnie jak płachta na byka.

Komentarze są moderowane.

Archiwum bloga