Garnier - odżywka do włosów z olejem awokado i masłem karite

Do recenzji tego kosmetyku zabierałam się bardzo długo. Za każdym razem jednak albo czułam niemoc w pisaniu albo znalazł się jakiś ciekawszy temat. A przecież ten kosmetyk to kopalnia dobrych składników i każda włosomaniaczka (i nie tylko) powinna o nim wiedzieć.



Zacznę od zapachu. Jest on bardzo wyrazisty i przyjemnie słodki. Nie jest jednak męczący, nie powoduje, że kręci się w głowie. Trudno mi ocenić jak długo utrzymuje się na włosach, bo zawsze używam odżywki bez spłukiwania i to ona odpowiada za "zapach końcowy" mojej czupryny.



Konsystencja odżywki jest bardzo gęsta, przypomina bardziej maślaną maskę niż odżywkę. Dzięki temu odżywka wydaje się być bardzo treściwa a przez to też i wydajna. Wcale nie muszę jej dużo używać aby pokryć całe włosy. Kosmetyk ma kolor prawie identyczny jak jego opakowanie.



Będąc przy opakowaniu trzeba przyznać, że jest ono dobrze wykonane. Jest to płaska buteleczka stawiana na zamknięciu "klik-klik". Siła docisku jest odpowiednia, kosmetyk nie otworzy się sam (np. podczas podróży) ale też nie musimy obawiać się połamania paznokci chcąc go wydobyć.

Na koniec to co najważniejsze - czyli działanie. Moim kręconym włosom odżywka ta bardzo odpowiada. Jest bardzo treściwa i wydajna. Nałożona na mokrą czuprynę ułatwia rozczesywanie a po spłukaniu włosy są miękkie, lejące, delikatne a także lekko dociążone dzięki czemu się nie puszą (a moje lubią udawać grzywę Simby;p). Odżywka w 100% spełnia swoje zadanie. Przy regularnym stosowaniu włosy są naprawdę odżywione i nawilżone. Widać znaczną ich poprawę.



Kilka razy w sytuacjach awaryjnych zdarzyło mi się użyć jej jako odżywki bez spłukiwania. Tak użyta stanowi świetną bazę pod stylizator jednak dość mocno obciąża włosy. O ile pierwszego dnia włosy prezentują się wspaniale, tak po nocy wydają się być koszmarne, takie jakby zwiędłe, nadające się jedynie do mycia.

28 komentarzy:

  1. Nie miałam jeszcze nigdy odżywki z garniera:)

    OdpowiedzUsuń
  2. znam, ale średnio lubie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jesteś chyba pierwszą osobą od której to słyszę:)

      Usuń
  3. DZIĘKUJE! :) szukałam recenzji tej odzywki od dawna i nikt nie umiał odpowiedzieć mi na pytanie - co z puszeniem włosów :)
    Po wysuszeniu włosów także przypominam Simbe :( niestety... albo nawet podwójnego Simbe :P
    Teraz wiem, że moge udać się do sklepu i ją kupić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam:) I nie ma za co dziękować Lwico:):):)

      Usuń
  4. Miałam i bardzo lubiłam :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja miałam, mam i mieć będę:)

      Usuń
  5. Dzisiaj kupiłam i zaraz idę użyć ja pierwszy, świadomy raz, bo długo przed włosomaniactwem ją miałam, ale nie zwracałam wtedy na używane kosmetyki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To czekam na pierwsze świadome wrażenia:)

      Usuń
  6. LILI10:45

    Moja ulubiona odżywka, od lat nie stosuję żadnej innej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja stosuję ją jednak na zmianę z innymi:)

      Usuń
  7. Szczerze powiem, że jest to moja najukochansza odżywka, świetnie działa na moje włosy, zużyłam już 2 opakowania i zamierzam kupić kolejne, nie zawiera silikonów a i tak włosy po niej błyszczą:)
    Dodaje Twojego bloga do obserwowanych i zapraszam do odwiedzenia mojego w wolnej chwili:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja ją stosuję zamiennie z innymi, żeby dać włosom jak najwięcej różnych składników. Ale to też jest już któreś z kolei opakowanie:)

      Już lecę do Ciebie:)

      Usuń
    2. Dziękuję za komentarz. Piraci z karaibów to świetny film, dobrze że obejrzałaś, polecam wszystkie części :)

      Jeśli chodzi o odżywki to jakiś czas temu kupiłam w niemieckim rossmanie odżywkę Isana w takim samym opakowaniu jak ta z olejkiem babasu tylko ze ta z niemczech była w opakowaniu niebieskim kokosowa, bardzo dobra dla włosów suchych, u mnie się sprawdziła świetnie:)

      Usuń
    3. Nigdy nie używałam żadnej odżywki Isany. Jak wydenkuję zapasy to może w jakąś się zaopatrzę:)

      Usuń
  8. Chyba się na nią skuszę, bo pomimo mojej miłości do Gliss Kura to już trochę mi się znudził :P.

    OdpowiedzUsuń
  9. będę musiała spróbować, wygląda zachęcająco..:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest bardzo fajna o ile masz suche włosy:) Polecam!

      Usuń
  10. Magda20:36

    Bardzo lubię tę odżywkę(:

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odżywka ma chyba dość spore grono fanek.

      Usuń
  11. Nie lubię produktów, które obciążają włosy :-(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam suche włosy (i do takich jest dedykowana ta odżywka). Włosy suche mają tendencję do puszenia się, sterczenia na wszelkie strony, więc lekkie obciążanie dla nich mile widziane:)

      Usuń
  12. Moja ulubiona!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję Ci za odwiedziny i skomentowanie mojego bloga. Odwiedzam wszystkich moich obserwatorów poza tymi którzy zostawiają linki do siebie. To działa na mnie jak płachta na byka.

Komentarze są moderowane.

Archiwum bloga