Avon - Super curl mascara, tusz do rzęs podkręcający

Nie jestem fanką kosmetyków Avonu, Oriflame czy innych FMów. Zwyczajnie wolę najpierw wziąć kosmetyk do ręki, przeczytać etykiety, obwąchać. Jednak przed Bożym Narodzeniem napaliłam się na kuleczki rozświetlające z Avonu. Były akurat w promocji z tuszem do rzęs. Wolałabym wydłużający ale on był dołączony do kulek brązujących. Wpadł do mojej kosmetyczki więc ten podkręcający...


Kuleczki zostały użyte kilka razy za to z tuszem całkiem się polubiliśmy. Opakowanie jest bardzo ładne, dziewczęce, takie trochę inne od większości tuszów jakie miałam (uwielbiam mascary Bourjois a ich opakowania w większości są dość eleganckie).


Szczoteczka jest dość gęsta, trochę zakrzywiona. Wygodnie leży w dłoni i bardzo dobrze się nią manewruje wokół oka.


Tusz do wodoodpornych nie należy, pod wpływem łez bardzo łatwo się rozmazuje (doświadczyłam tego raz idąc do pracy, wiał okropny wiatr prosto w oczy i zwyczajnie idąc płakałam...) Ze zmywaniem też nie ma problemów. Tusz wytrzymuje około 10 godzin, po tym czasie może zacząć tworzyć się efekt pandy.


Tusz trochę wydłuża i trochę podkręca. Raczej nie pogrubia, ale też i nie skleja włosków i nie powoduje efektu kurzych łapek. Jeśli ktoś oczekuje spektakularnego efektu, to tusz nie jest dla niego. Ale co codziennego makijażu jest całkiem przyzwoity. 



29 komentarzy:

  1. Okropnie zraziłam się do tuszy z Avon i raczej prędko się do nich nie przekonam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja go mam tylko ze względu, ze byl w promocji z kuleczkami:)

      Usuń
  2. Bardzo delikatny efekt, na co dzień się sprawdzi. Dla mnie najwazniejże jest żeby się nie kruszył, a to zdarza się nawet "Diorom" i innym burżujskim tuszom:\

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety. Ciężko dorwać tusz który nie będzie się osypywał, ale jest to możliwe:)

      Usuń
  3. Ja z avonu lubię tusz SuperSchock

    OdpowiedzUsuń
  4. Tez lubię SuperShocka... używam chyba już 3 opakowanie :)
    A kuleczki rozświetlające tez lubię - robią u mnie za róż, bom blada.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja kulek użyłam raptem kilka razy dopiero.

      Usuń
  5. Nie znam tej mascary, nie mam dostępu do Avonu zbyt często..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie musisz żałować:)

      Usuń
  6. Nie przepadam za kosmetykami Avon.. Moja mama miala kilka tuszy i mowila, ze sa kiepskie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też nie jestem ich fanką, ale czasem coś mi się od nich trafi. Ten tusz jest całkiem przyzwoity aczkolwiek żadna rewelacja.

      Usuń
    2. Ja również nie przepadam. W szczególności, że jeden z ich kosmetyków mnie uczulił :-(

      Usuń
    3. Justyna, który to? Czego sie wystrzegać?

      Usuń
  7. nie miałam jeszcze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie jest to jakiś "Must Have" więc na siłę nie kupuj:)

      Usuń
  8. Jak dla mnie zbyt delikatny efekt.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może jeszcze jedna warstwa i byłoby mocniej:)

      Usuń
  9. jakoś nie przepadam za tuszami tej firmy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja ogolnie nie jestem fanką Avonu.

      Usuń
  10. Ładny efekt, fajnie podkreślił oko. Jednak z kosmetykami z Avonu już dawno nie miałam do czynienia, podobnie jak Ty wolę najpierw pomacać, powąchać, poczytać i dopiero kupić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety. Ja w Avonie robię zakupy może raz na rok...

      Usuń
  11. Fajny i ładny efekt :) jednak fakt faktem kosmetyki z Avonu bywają różne i średnio lubię je kupować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzeba znać opinię wielu osób aby móc kupić coś dobrego. Mają kilka perełek, ale większość jest zdecydowanie średniej jakości.

      Usuń
  12. miałam go, ale w innym opakowaniu, wtedy go lubiłam, ale w tej chwili efekt jest za mały

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może nakładałaś więcej warstw?

      Usuń
  13. Nie zachwyca. Ja jeszcze nigdy nie miałam tuszu z Avon

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To mój pierwszy i raczej ostatni.

      Usuń
  14. JA nie jestem fanką mascar z Avonu ;) Inne kosmetyki lubię, ale nie tusze :/ Efekt jest fajny, ale podkręcenie raczej nie dla mnie- nie chcę mieć rzęs na powiekach ;))

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję Ci za odwiedziny i skomentowanie mojego bloga. Odwiedzam wszystkich moich obserwatorów poza tymi którzy zostawiają linki do siebie. To działa na mnie jak płachta na byka.

Komentarze są moderowane.

Archiwum bloga