Alverde - szampon do włosów farbowanych

Podczas moich styczniowych zakupów w DM obłowiłam się w kosmetyki do włosów firmy Alverde. Winogronowa odżywka miała już swoje 5 minut (a może powinnam napisać, że 5 użyć), teraz w użyciu odżywka do włosów brązowych którą opisywałam kilka dni temu a także szampon do włosów farbowanych, który to jest bohaterem dzisiejszego odcinka.



Opakowanie
Opakowanie jest standardowe dla większości szamponów - plastikowa buteleczka, w tym przypadku zwężająca się ku górze  i zawierająca 200 ml kosmetyku. Plastik jest kolor czerwonego - zauważyłam, że większość kosmetyków do włosów farbowanych jest w czerwonej kolorystyce. Otwarcie typu zatrzask - wygodne w użyciu, nie zacina się i dozuje tylko kosmetyku ile nam dokładnie trzeba.




Konsystencja
Lekko płynna, lekko żelowa. Rzekłabym, że odpowiednia. Szampon nie ucieka przez palce i jest wygodny w zastosowaniu. Z odrobiny tego lekko czerwonego (a jakże!!!) płynu powstaje całkiem przyzwoita piana dzięki czemu szampon jest dość wydajny. Ja używam go mniej wiecej od początku kwietnia i ubyło mniej więcej pół buteleczki (a tylko 2 razy myłam włosy innym szamponem niż ten).



Zapach
Bardzo przyjemny, lekko słodki ale i dość rześki. Ciężko mi określić czym pachnie, z pewnością jednak nie "zalatuje" laboratorium.



Zastosowanie:
Szampon dobrze spełnia powierzoną mu rolę - przyzwoicie oczyszcza włosy i skórę głowy przy czym nie podrażnia skalpu ani nie wysusza włosów - co mu się bardzo chwali. Dobrze się pieni a powstająca piana jest miękka i delikatna. Naturalny skład także jest ogromnym plusem - szampon nie zawiera SLS/SLES/ALS, sylikonów, parabenów czy barwników. Głównym składnikiem tego szamponu jest SCS - jest to otrzymywany drogą naturalną odpowiednik SLS - trochę łagodniejszy jednak zdecydowanie mniej pieniący się.

16 komentarzy:

  1. Super:) Ostatnio jestem bardzo ciekawa działania naturalnych kosmetyków:)
    pozdrawiam
    http://kosmetycznawyspa.blogspot.co.uk/

    OdpowiedzUsuń
  2. ciekawy... jednak pytanie moje brzmi.. a łupież powstaje po nim?:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie mam tendencji do łupieżu w innym okresie nic zima, więc trudno mi ocenić, ale na wiosnę mi się on nie pojawił.

      Usuń
  3. Dobrych szamponów nigdy za wiele :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Moje włosy kiepsko reagują na szampony do włosów farbowanych pomimo tego, że same są pomalowane :P.

    OdpowiedzUsuń
  5. Wygląda przyjemnie :) Ja na razie pozostanę przy moim Timotei do włosów farbowanych, muszę przyznać, że świetnie się sprawdza jak na razie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. niestety nie mam do niego dostępu :(

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie znam kosmetyków Alverde a chętnie bym się z nimi zapoznała bliżej.

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie miałam nic z Alverde, ale strasznie mnie ciekawią te kosmetyki;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nigdy nie używałam tych produktów, ale dużo o nich czytam.

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie znam tych kosmetyków, ale chętnie się z nimi zapoznam :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja też nie używałam jeszcze nic z Alverde, ale muszę "zmolestować" kuzyna, który pracuje w Niemczech, żeby mi przywiózł ;) Też czytałam wiele dobrego o produktach tej firmy :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Może być fajny. Ostatnio jestem pod wrażeniem - pozytywnym - marki Alverde. Szkoda, że te kosmetyki nie są normalnie dostępne w Polsce. ;-(

    OdpowiedzUsuń
  13. Może kiedyś się skuszę ;-)

    OdpowiedzUsuń
  14. niestety nie mam dostępu do tych kosmetyków

    OdpowiedzUsuń
  15. musi pachnieć obłędnie!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję Ci za odwiedziny i skomentowanie mojego bloga. Odwiedzam wszystkich moich obserwatorów poza tymi którzy zostawiają linki do siebie. To działa na mnie jak płachta na byka.

Komentarze są moderowane.

Archiwum bloga