Kokos kokosa kokosem czyli kokos kokosowi nierówny - 2 minutowa maska do włosów od Balei

Być może niektóre z was pamiętają jakie zachwyty wygłaszałam nad balsamem do ciała z kokosem i kwiatem gardenii od Balei. Recenzję możecie przeczytać tutaj KLIK KLIK. Zapach zauroczył mnie wtedy niesamowicie. Do tej pory z Balei używałam głównie kosmetyków do ciała. Balsamy mają rewelacyjne (szczególnie wspomniany kokosowy) a żele pod prysznic i mydła mają przeboskie zapachy. Do kosmetyków do włosów podchodziłam z rezerwą, raz, że mam ich spore zapasy, dwa, że chyba wszystkie ich szampony zawierają SLS.


Dwuminutowa maska do włosów farbowanych zamknięta jest w opakowanie zawierające 150 ml kosmetyku. Jest ono wygodne i bardzo miękkie, dzięki czemu bardzo łatwo wydobyć zawartość. Otwór wylotowy jest dość spory, jednak jeszcze ani razu nie zdarzyło się abym wylała za dużo kosmetyku na dłoń. Zamknięcie jest bardzo wygodne i nie sprawia oporów podczas użytkowania pod prysznicem.


Spodziewałam się mojego ukochanego zapachu jaki znam z balsamu. Odżywka pachnie jednak trochę inaczej. Kwiat gardenii tutaj jakby nieco schowany, jeszcze nie rozkwitnięty. Tutaj zdecydowany prym wiedzie kokos, który także jest przyjemny ale to już nie to samo. Zapach nie utrzymuje się na włosach zbyt długo.


Maska ma konsystencję bardziej jak odżywka. Maski kojarzą mi się z bardzo treściwymi, gęstymi specyfikami. Ta do lejących się nie należy, ale w konsystencji przypomina mi np. balsam do włosów Joanny niż typową maskę. Zaletą niewątpliwie jest to, że wystarczy niewielka ilość aby pokryć całe włosy i ją czuć na włosach (czego nie mogę powiedzieć o specyfikach z Alverde). Włosy z nałożoną maską łatwo się rozczesują i są naprawdę miękkie.


2 minuty to zdecydowanie za krótki czas na działanie tej maski. Używając jej w tym czasie możemy liczyć tylko na pomoc w rozczesywaniu. W mojej ocenie 10 minut to minimalny czas jeśli chcemy poznać działanie tego kosmetyku. Po zmyciu włosy są miękkie i błyszczące, jednak nie jest to jakaś spektakularna, długo trwająca miękkość. Wpływu na kolor także nie zauważyłam. Ot po prostu miła odżywka do codziennego stosowania, z pewnością nie maska.

Przypominam także o rozdaniu:


73 komentarze:

  1. również uwielbiam kokosowe wonie, jednak jeszcze nie miałam okazji wypróbować tej maski :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja bardzo fanką nie jestem, wolę jednak bardziej owocowe;)

      Usuń
  2. szkoda, że zapach troszkę nie taki jakby się zdawało, ale jako szybka odżywka nie jest zła

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jako szybka odżywka ot po prostu poprawna, ale szału nie robi. Czegoś więcej oczekuje się po masce. Troche boję się tego co oferuje odzywka z tej serii...

      Usuń
  3. Troszkę długie działanie jak na 10 min.. :-(

    OdpowiedzUsuń
  4. Zrobiłaś mi ochotę na kokosa :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A wiesz, ze ja kokosa nie lubię? ;p;p

      Usuń
  5. Mam odżywkę do włosów z tej serii i tak średnio przypadła mi do gustu. Za słabo działa, jak dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skoro maska działa jak odzywka, to faktycznie odżywka musi działac niczym woda. A szkoda:(

      Usuń
  6. O boziuu kocham kokos, mam mega ochotę na kosmetyki z tej firmy! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W internecie ich pełno:)

      Usuń
  7. fajna odżywka , jak będę miała dostępność do kupię

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moim zdaniem warto zainwestować w inne, dla samego zapachu i możliwości rozczesania włosów nie warto.

      Usuń
  8. Nie używam mask do włosów, ale uwielbiam kokos ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie polecam wypróbować:)

      Usuń
  9. Bardzo lubię zapach kokosa w kosmetykach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja ostatnio w miare polubiłam:)

      Usuń
  10. gdyby nie ten kokosowy zapach ... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie ja liczyłam, że prym będzie wiodła gardenia tak jak w balsamie a tu lipa (tzn. kokos).

      Usuń
  11. Ja mam malinowy szampon z Balei, pachnie cudnie, ale tak plącze włosy, że nie nadaje się do mycia -.-

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie czytałam dośc sporo niepochlebnego o szamponach, dlatego trzymam się póki co z daleka od nich. Szkoda, że tak plącze, a używasz odżywki aby rozczesać?

      Usuń
  12. nic jeszcze nie miałam z Balei :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapraszam więc na rozdanie:)

      Usuń
  13. już od dłuższego czasu myślę nad zakupem kosmetyków Balei!:)
    Chętnie dlatego wezmę udział w konkursie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapraszam więc do posta rozdaniowego:)

      Usuń
  14. Moje włosy niestety nie lubią kokosa, a szkoda, bo uwielbiam jego zapach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj szkoda. Chociaż w przypadku tej maski nie ma co żałować:)

      Usuń
  15. Nie miałam tej maseczki, ale pokładałam w niej większe nadzieje, bardzo fajna recenzja, ale póki co zostanę przy swoich pewniakach :)
    Również uważam, że maska to maska i musi być treściwa, a nie taka "odżywkowa";)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Konsystencję odżywkowatą można wybaczyć jeśli działa jak maska (patrz Kallos lub Bingacze - szczegolnie te drugie sa bardzo rzadkie ale działają super).

      Jak masz pewniaki, które Twoje włosy lubią to przy nich zostań:)

      Usuń
  16. Uwielbiam zapach kokosa :D

    OdpowiedzUsuń
  17. ja też uwielbiam zapachy kokosowe:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja wielką fanką kokosa nie jestem, ale wśród ciepłych zapachów to kokos chyba wiedzie prym:)

      Usuń
  18. nie miałam nic balea ale też uwielbiam kokosowy aromat w kosmetykach

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli masz chrapkę na kosmetyki Balei to zapraszam na rozdanie:)

      Usuń
  19. Chciałabym sprawdzić zapachy obu kosmetyków o których wspomniałaś :) Ja obecnie stosuję szampon i odżywkę Alverde i niestety szampon mnie trochę zawiódł..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A który szampon i którą odzywkę? Powiem Ci ja już przetestowałam dwa ich szampony (do włosów farbowanych i ten do zniszczonych z winogronem) i dwie odżywki (do farbowanych i ten z winogronem) i nic z tego mnie nie zachwyciło, Alterra już mi dużo bardziej pasuje...

      Usuń
  20. sounds interseting! have to try it!

    OdpowiedzUsuń
  21. świetny post. :)

    Zapraszam do mnie, czekam na opinie:

    www.quitenormally.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  22. Kurcze akżdy tak zachwala tą BALEA a ja nic z niej nie mam...
    Twoja recenzja jest tu pół na pół jak widzę chyba ze względu na ten zapach i konsystencję ;)
    I co prawda to prawda 2 min na maskę to za mało ;/
    pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Konsystencja byłaby akceptowalna gdyby maska działała tak jak się to oczekuje od masek. Zapach zły nie jest, jednak balsam z tej serii jest dużo piękniejszy, stąd takie trochę zawiedzenie...

      Usuń
  23. Muszę je wypróbować ;]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że nie ma co za nią tak gonić. Jest poprawna i tyle.

      Usuń
  24. Ja wszystko, co kokosowe ubóstwiam!;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli będę się wybierać do Czech to postaram się coś kokosowego z Balei przemycić dla Ciebie:)

      Usuń
  25. Mogłabym jej uzywac dla samego zapachu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdyby pachniała tak jak balsam było by duuużo lepiej:)

      Usuń
  26. Z chęcią przetestowała bym produkty tej firmy , ale u mnie nie ma tej drogerii ;( .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego też zapraszam na rozdanie:)

      Usuń
  27. Ostatnio powoli poznaję Baleę i może kiedyś z czystej ciekawości skuszę się na tą maskę :) Co do Twojego komentarza dot. lakieru p2 na moim blogu. Bardzo się cieszę, że Ci się podoba. A malowanie przy skórkach to nic trudnego. Jak dla mnie najważniejsze, by do nich nie dojeżdżać, bo nie ma nic gorszego niż upaćkane skórki. Bardzo ułatwia to zaokrąglony pędzelek i drewniany patyczek do poprawek. Często robię zbyt duże odstępy lakieru od skórek, ale dopiero nabieram doświadczenia. Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki za instrukcję:)

      Usuń
  28. Odpowiedzi
    1. Myślę, że nie ma co za nią tak gonić, miło przetestować ale peanów nie jest warta.

      Usuń
  29. Jeszcze kosmetyków z tej firmy nie używałam, dużo blogerek je zachwala :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że sekretem tej firmy jest to, że mają rewelacyjne zapachy, cieszące oko opakowania oraz niską cenę (żele pod prysznic w Niemczech kosztują 65 centów, u nas na bazarkach i stoiskach z chemią z Niemiec można je kupić za 5-7 zł co i tak jest taniej niż nasze rodzime). W dodatku myślę, że ich niedostępność powoduje większe porządanie:)

      Usuń
  30. Anonimowy10:37

    Musi być bardzo fajna, zazdroszczę dostępu do DMu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest poprawna i nic więcej.

      Usuń
  31. Lubię kokosowe kosmetyki :-)

    OdpowiedzUsuń
  32. Kokos sprawdza się bardzo dobrze na moich włosach, więc ta maska mogłaby mi przypaść do gustu... Miałam kiedyś balsam do ciała z tej wersji zapachowej i dla mnie pachniał dokładnie tak jak Princessa kokosowa ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Balsam pachnie cudownie, mam i uwielbiam. Maska jednak zapachem nie dorównuje.

      Usuń
  33. Musi pachnieć bardzo ciekawie:)

    OdpowiedzUsuń
  34. Uwielbiam zapach kokosu :) a kosmetyki balea są prawie na każdym blogu i kuszą bardzo!

    OdpowiedzUsuń
  35. Nie miałam tej maski, ale żele pod prysznic Balea uwielbiam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Maska jest przeciętna a żele też uwielbiam:)

      Usuń
  36. nie miałam tej maski ale brałabym w ciemno bo kocham kosmetyki o zapachu kokosu

    OdpowiedzUsuń
  37. ja uwielbiam kokosowe nuty i chętnie bym wypróbowała :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak bede mieć możliwość to znajdzie się w następnym rozdaniu:)

      Usuń
  38. Kokosowe zapachy lubię :D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję Ci za odwiedziny i skomentowanie mojego bloga. Odwiedzam wszystkich moich obserwatorów poza tymi którzy zostawiają linki do siebie. To działa na mnie jak płachta na byka.

Komentarze są moderowane.

Archiwum bloga