Płyn idealny? Ideal Soft od L'Oreal.

Od jakiegoś czasu w blogosferze głośno o płynie micelarnym firmy L’oreal. O dziwo, sama bym się nim nigdy nie zainteresowała, jednak na salony mojej łazienki wkroczył dzięki mojej mamie. Więc i ja stałam się posiadaczką oczyszczającego płyny micelarnego z serii Ideal Soft.


Producent zapewnia nas, że kosmetyk został stworzony dla cery suchej i wrażliwej. Jako posiadaczka takowej, mogę stwierdzić, że kosmetyk jest odpowiedni dla takiej skóry. Nie spowodował u mnie żadnych podrażnień, przebarwień czy też dodatkowych przesuszeń. Nie zauważyłam jednak też i żadnego bonusowego nawilżenia (chociaż tego producent nam nie obiecuje). Na opakowaniu możemy przeczytać także, że kosmetyki oczyszczające Ideal Soft usuwają wszelkie ślady makijażu i zanieczyszczeń a także że skóra będzie piękniejsza. Lustra nie chylą czoła na mój widok, jednak muszę zgodzić się z tym, że płyn dobrze radzi sobie z makijażem niewodoodpornym. W kwestii wodoodpornego nie mogę się wypowiedzieć, bowiem, nie stosuję takich kosmetyków. Zapach ma bardzo neutralny a właściwie go brak. Raczej nikomu nie powinien przeszkadzać.


Producent zaleca stosowanie dwa razy dziennie, rano i wieczorem. Płyn należy nakładać na twarz wacikiem. Nie pocierać i nie spłukiwać. Instrukcja wydaje mi się o tyle dziwna, że postępując według niej, większość makijażu zostałaby nam na twarzy – oczywiście rozpuszczona w pewnym stopniu przez płyn. Rozumiem, że nie należy mocno trzeć, jednak przejechać wacikiem po twarzy trzeba. Zauważyłam niestety, że płyn w takich sytuacjach lubi się pienić – dla mnie niezbędne jest użycie po nim toniku. Płyn  stosuję jedynie wieczorem do zmycia makijażu. Być może ktoś już wymyślił „makijaż na dobranoc” ja jednak nie stosuję takich rarytasów, więc płyn z rana jest dla mnie kosmetykiem zbędnym, wystarcza sam tonik.

Opakowanie jakie jest – każdy widzi. Duże, solidne, nieco kanciate jednak wygodne. Jedyne do czego mogę mieć uwagi, to dozownik. Uważam, że otwór jest zbyt duży przez co łatwo wylać za dużo płynu. Także cena nie jest specjalnie zachęcająca. 15 zł jak za 200 ml płynu to nie jest mało. W tej cenie możemy mieć dużo więcej równie dobrego innego płynu.



41 komentarzy:

  1. dobrze jest też "odświeżyć" twarz rano płynem micelarnym :)
    kosmetyczki polecają taki sposób ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi w tym celu wystarcza tonik:)

      Usuń
    2. ja tak właśnie robię :) płynem micelarnym, bo toników nie używam :)

      Usuń
  2. a ja ostatnio do oczu używam mleczka bo u mnie jakoś lepiej sobie radzi z makijażem tam a do reszty buzi teraz mydełko używam bo niestety walczę okrutnie z niemiłymi wyskakującymi niespodziankami ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja za to nie przepadam za mleczkami.

      Usuń
  3. Kusi mnie jego wypróbowanie ale jak na razie mam zapas miceli :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jeszcze kilka pozytywnych opinii i się skuszę.

    OdpowiedzUsuń
  5. Używam micela z Delii fajny jest :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam z tej serii żel do mycia twarzy i jestem zadowolona :) Może się skuszę jak mi sie obecny micel skończy :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam zapas Biedronkowego i bardzo lubie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mnie kusi on głownie ze względu na design, ale czekam na porządną promocję ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Też zupełnie nie wiem po co taki płyn stosować również rano, powiem Ci, że coraz częśniej czytam takie opinie, że wszystko z nim okej , ale właśnie niekoniecznie jest wart swojej ceny :)
    ---------------------------------------------------------------------------------------
    Ps. A z tym kremem, ja nie czuję nic a nic. I nie wyczytała tego na opakowaniu czy coś, bo tam w ogóle są dziwne napisy tylko wąchałam wąchałam i nie wywąchałam nic. :)

    OdpowiedzUsuń
  10. miałam go i byłam bardzo zadowolona, na pewno jeszcze po niego sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Z ceną się zgadzam, można mieć coś tańszego o takim działaniu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie mam to samo zdanie !

      Usuń
  12. bardzo duzo pozytywów o nim czytam :)

    OdpowiedzUsuń
  13. miałam ten płyn, u mnie niestety się nie sprawdził - średnio zmywał i bardzo oczy podrażniał
    Kochana szukam u siebie jakiś sposób na walkę z cellulitem - może jakieś znasz?
    Pozdrawiam!
    Rozdanie z okazji 10 000wyświetleń bloga, Facebook like?

    OdpowiedzUsuń
  14. Mam w zapasach i będę niedługo testować ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja zraziłam się trochę po przygodzie z płynem micelarnym Boujois, ale mam ochotę dać tym kosmetykom szansę... Ten wygląda fajnie.

    OdpowiedzUsuń
  16. dla mnie jest idealny? powiedz mi co jest równie tak skutecznego jak i tanie, jak nie ten płyn?przetestowałam wiele i żaden tańszy nie sprawdza się u mnie tak dobrze

    OdpowiedzUsuń
  17. Taki płyn jest bardzo dobry w dbaniu o naszą cerę :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Mam już 2 opakowanie tego micela i jestem zadowolona :) Ja stosuje go także rano by przemyć twarz przed nałożeniem makijażu i oczywiście wieczorem by ten makijaż zmyć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja z rana wolę toniki:)

      Usuń
  19. Ja uwielbiam ten płyn :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Zamierzam go wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  21. cały czas zastanawiam się nad zakupem, kończy się mój dwufazowy z Bielendy i chyba skuszę się teraz na l'oreal ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie lubię dwufazówek, ale taki micel to coś dobrego:)

      Usuń
  22. Też mam suchą cerę, więc pewnie byłabym zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Używam innego płynu micelarnego ale ten wydaje się być dobry ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Prawie go kupiłam przy którejś z wizyt w drogerii ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, że prawie, kup następnym razem.

      Usuń
  25. Zamierzam go kupić, bo będzie w Kauflandzie za 9,99.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo dobrze wiedzieć, może też sobie sprawię kolejną buteleczkę:)

      Usuń
  26. może go wypróbuję, ale na razie muszę wykończyć to co mam

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję Ci za odwiedziny i skomentowanie mojego bloga. Odwiedzam wszystkich moich obserwatorów poza tymi którzy zostawiają linki do siebie. To działa na mnie jak płachta na byka.

Komentarze są moderowane.

Archiwum bloga