Joanna Naturia - odżywka do włosów z miodem i cytryną

Jesień daje mi się we znaki. Nie dość, że w pracy kocioł i zamiast 8 godzin spędzam w niej średnio około 10, to jeszcze ciemno, buro i nijako za oknem. A to sprawia, że i pisać się nie chce... Do napisania recenzji tej odżywki zbierałam się już kilka razy, jednak zawsze było jakieś "ale".



Opis producenta:
Odżywka Naturia powstała w oparciu o starannie dobrane składniki, które pielęgnują włosy suche i zniszczone. Sprawdzona receptura zapewnia włosom zdrowy i piękny wygląd.

Miód-aktywne cząsteczki miodu wnikają we włosy, odżywiają i nawilżają ich włókna
Cytryna-zawiera cenne witaminy i kwasy owocowe, które działają wygładzająco na łuski włosów

Wspaniałe rezultaty
-włosy lepiej nawilżone i odżywione
-lśniące, przyjemne w dotyku
-łatwiejsze do rozczesywania i układania

Skład:
Aqua, Cetyl Alcohol, Cetearyl Alcohol, Stearalkonium Chloride, PEG-20 Stearate, PEG-40 Hydrogenated Castor Oil,Cetrimonium Chloride, Isopropyl Alcohol, Panthenol, Hydroxypropyltrimonium Honey, Citrus Medica Limonum,Propylene Glycol, Citric Acid, Parfum, Hydroxyisohexyl 3-Cyclohexene Carboxaldehyde, Butylphelyn Methylpropional, Limonene, Linalool, DMDM Hydantoin, Methylchloroisothiazolinone, Methylisothiazolinone

Cena: ok 5 zł/200 ml

Dostępność: chyba wszędzie


Konsystencja
Dość lejąca, gdy nabierzemy za dużo odżywki może nam uciekać z dłoni. Ja nabieram odrobinę, rozcieram w rękach i dopiero nakładam na włosy. Jak potrzebuję nałożyć więcej - czynność powtarzam.

Zapach:
Bardzo przyjemny, lekko słodkawy aczkolwiek mi nie przypomina on ani miodu ani cytryny. Nie mniej zapach jest zdecydowanym atutem tego kosmetyku.

Opakowanie:
Wygodna, dobrze wyprofilowana buteleczka o pojemności 200 ml. Zamknięcie na klapkę, z którą nie musimy się siłować. Otwór dozujący nie rozlewa odżywki.


Moja opinia:
Moje suche, trochę zniszczone kręcone włosy bardzo polubiły się z tą odżywką. Regularnie stosowana pomogła im odzyskać nawilżenie i blask. Włosy po nałożeniu odżywki i po wyschnięciu są bardzo miłe w dotyku i miękkie - siano zniknęło. Nie muszę stosować jej w dużych ilościach dzięki czemu odżywkę uznaję za wydajną. Odżywka nie dociążyła niestety włosów przez co stylizator jest konieczny jeśli chcę wyjść do ludzi z rozpuszczonymi włosami. Nie wiem jak z rozczesywaniem, bo nie czeszę włosów na sucho. 

Znacie ją? Lubicie?


70 komentarzy:

  1. nie miałam jej jeszcze w swoich dłoniach:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak masz suche włosy to polecam:)

      Usuń
    2. niestety mam...:/

      Usuń
  2. Miałam tą odżywkę i uwielbiałam ją za działanie, zapach i cenę ;) Teraz mam wersję z zieloną herbatą i aż tak jej nie lubię, choć w Internecie zbiera lepsze opinie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie już drugie opakowanie w użyciu:) chyba nie zamienię na inne wersje:)

      Usuń
  3. bardzo ją lubię :)
    świetnie nadaje się też do mycia włosów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak nie próbowałam, ale na pewno spróbuję:)

      Usuń
  4. właśnie dodałam ją do swojej chciej listy bo nigdzie nie mogę jej znaleźć! ;(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po hipermarketach ich pełno, dziś w Naturze też widziałam.

      Usuń
  5. Rozczesać na sucho też pomaga. ^^

    OdpowiedzUsuń
  6. Ciekawe jak pachnie ;) Zapraszam w wolnej chwili do mnie

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja miałam, ale raczej się nie polubiłyśmy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda:( ale nie każdemu musi pasować...

      Usuń
  8. Moje włosy też się z nią polubiły :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Miałam ją wcześniej i uwielbiałam,ale teraz to nie wiem jka by się sprawdziła teraz bo teraz bardzo łatwo u mnie o obciążenie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta nawet nie dociąża, więc źle nie powinno być:)

      Usuń
  10. Miałam kiedyś szampon i odżywkę ale były beznadziejne, to był chyba inny rodzaj choć w takiej kolorystyce.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Inne wersje mają inne kolory, więc może to ten. Ale po to jest tyle wersji, aby każdy znalazł coś dla siebie:)

      Usuń
  11. Bardzo tania, jednak skład ma przeciętny :) Skoro nie dociążyła włosów, to nie dla mnie. Teraz strasznie mi się puszą..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi też się puszą niestety:(

      Usuń
  12. Mi też ostatnio weny brakuje tym bardziej, że jak wracam do domu to jest praktycznie ciemno.

    Jeśli chodzi o ten produkt to akurat nie znam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Brak weny jest masakryczny...

      Usuń
  13. Miałam ją kiedyś i nawet sobie poradziła z moimi włosami ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. to może moje sucharki też ją polubią :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wypróbuj i koniecznie daj znać:)

      Usuń
  15. Od jakiegoś czasu bardzo mnie kusi! Miód i cytryna to takie połączenie idealne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kupuj, bo dają prawie jak za darmo:)

      Usuń
  16. Tej nie miałam ale uwielbiam z tej firmy odzywkę ,która ja mam . "Nadaje ona blask" ale ja zauwazyłam ,że po niej moje włosy są też ... jakby w lepszym stanie :-) Jest ona z kiwi i chyba melona :-)

    Zapraszam do mnie : zuziabloguje.blogspot.com ,dopiero zaczynam :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nawet nie wiedziałam że taka "egzotyczna" wersja istnieje:)

      Usuń
  17. tej jeszcze nie miałam, ale bardzo podoba mi się zapach i cena bardzo korzystna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie są to dwa duże plusy:)

      Usuń
  18. Obawiam się, że zapach by mi nie pasował, nie przepadam za miodem (mimo, że piszesz, że tutaj go nie czuć). Działanie ma bardzo fajne, ale akurat mam podobna odżywkę :)
    Zapraszam na rozdanie :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miodu w ogóle tu nie wyczyuwam.

      Usuń
  19. Stosuje ją po każdym myciu :). Jest bardzo wydajna :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Nie miałam jej jeszcze, muszę spróbować.:)

    OdpowiedzUsuń
  21. moja najlepsza odżywka :)

    OdpowiedzUsuń
  22. u mnie na blogu rowniez kiedys zamiescilam recenzje tej odzywki :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Odpowiedzi
    1. No:) wypróbuj koniecznie!

      Usuń
  24. u mnie niestety się nie sprawdziła ani trochę:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda:( ale nie każdemu musi pasować:)

      Usuń
  25. Muszę w końcu zakupić jakąś z odżywek z Joanny:):) Ta brzmi fajnie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kup kup! I daj znać jak już sprawdzisz:)

      Usuń
  26. ja lubię lnianą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lnianej nie znam, ale może poznam:)

      Usuń
  27. mam ! Z mkiem i lniana , uwielbiam odżywki z Joanny, za cenę i efekt po ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ceny zdecydowanie zachęcające:)

      Usuń
  28. U mnie kosmetyki Joanny do włosów raczej nie dają rady ale tej odżywki nie miałam więc może warto wypróbować.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, ze się nie sprawdzają:(

      Usuń
  29. Ostatnio ją kupiłam i póki co jestem z niej zadowolona, zobaczymy za jakiś czas czy dobre wrażenie nie minie ;)

    OdpowiedzUsuń
  30. Nie miałam, ale na pewno nieprędko się na nią zdecyduję, bo mam zapas odżywek :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie zapas odżywek jest już minimalny na szczęście:)

      Usuń
  31. Mam masę odżywek i muszę je wreszcie skończyć ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie własnie odzywki schodzą w miarę na bieżąco...

      Usuń
  32. ja ja kiedys miałam ale zdecydowanie wole serię z pokrzywą i zieloną herbata i tylko w polączeniu z tym szamponem :)
    a perfumetki dorwałam od znajomego mojego TŻ :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pokrzywa kojarzy mi sie z wersją do włosów przetłuszczających się - mam rację?

      Usuń
  33. Kojarzę ją z drogerii ale nigdy nie stosowałam na własnych włosach ;)

    OdpowiedzUsuń
  34. Miałam, bardzo ją lubię:)

    OdpowiedzUsuń
  35. Kojarzę aczkolwiek nigdy mnie jakoś nie kusiła, jakoś nie lubię miodu na włosy ;P

    OdpowiedzUsuń
  36. Nigdy jej nie miałam. Może jak skończę moją Ultra Doux skuszę się na tą.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję Ci za odwiedziny i skomentowanie mojego bloga. Odwiedzam wszystkich moich obserwatorów poza tymi którzy zostawiają linki do siebie. To działa na mnie jak płachta na byka.

Komentarze są moderowane.

Archiwum bloga