Kibelek kupiony + kilka kolorów

Brakło trochę czasu aby cokolwiek pisać. Ale pragnę zameldować, że kibelek kupiony. Pojawiając się pod drzwiami Praktikera zobaczyliśmy wielki napis "w ten weekend przy zakupach za min. 1000 zł wiertarko-wkrętarka Black&Decker za 1 grosz". Nie muszę wspominać, że M. musiał mieć nową zabawkę, więc oprócz kibelka kupiliśmy lustro, zlew, baterię do zlewu i kilka mniejszych pierdółek. Przed pójściem spać M. przytulił swoją wiertarko-wkrętarkę i wyartykułował "Misio ma niową ziabawkę i będzie ź nią śpał".

A tak prezentuje się kibelek:


Wczoraj w końcu udało nam się pomalować sypialnię. A dokładniej ściany, bo z sufitami walczyliśmy w tygodniu. Łatwo nie było, po gruntowaniu ujawniło się sporo rysek, dziurek itp. Trzeba było szpachlować i szlifować i znów gruntować. Póki co jest nałożona pierwsza warstwa farby, dziś będziemy kłaść druga + wykańczać przy lamperiach. Podoba się?



7 komentarzy:

  1. hehe prawdziwy facet :p przynajmniej będzie wyposażony do remontów w domu:D
    kibelek zacny:D

    OdpowiedzUsuń
  2. Jestem ciekawa efektu końcowego ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. fajne połączenie kolorów :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo fajne połączenie kolorków

    OdpowiedzUsuń
  5. Elegancko! :-) Powodzenia ;-)

    OdpowiedzUsuń
  6. No ładny kibelek, ładny ;P

    OdpowiedzUsuń
  7. ha ha xd
    a połączenie kolorów mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję Ci za odwiedziny i skomentowanie mojego bloga. Odwiedzam wszystkich moich obserwatorów poza tymi którzy zostawiają linki do siebie. To działa na mnie jak płachta na byka.

Komentarze są moderowane.

Archiwum bloga