CZY TEN PEELING PRZYPADŁ MI DO GUSTU? JOANNA - PEELING DO CIAŁA GRUBOZIARNISTY Z OLEJKIEM ARGANOWYM


Jakiś czas temu na pewnym portalu wygrałam kilka kosmetyków Joanny. Wśród nich znalazł się między innymi gruboziarnisty peeling do ciała. Mimo, iż jestem posiadaczką bardzo suchej skóry to lubi ona wszelkie peelingi i masowanie. Jesteście ciekawe jak u mnie się sprawdził?






Opis producenta:
Peeling do ciała olejek arganowy intensywnie oczyszcza i zmiękcza skórę, co pozwala na lepsze wchłanianie substancji z zabiegów pielęgnacyjnych. Polecamy używanie peelingu w zestawie z balsamem Sensual olejek arganowy.

Skład:
AQUA, POLYETHYLENE, SODIUM LAURETH SULFATE, COCAMIDOPROPYL BETAINE, GLYCERIN, DISODIUM LAURETH SULFOSUCCINATE, TRIETHANOLAMINE, ACRYLATES/C-10-30 ALKYL ACRYLATE CROSSPOLYMER, COCO-GLUCOSIDE, GLYCERYL OLEATE, XANTHAN GUM, PEG-7 GLYCERYL COCOATE, LAURETH-10, STYRENE/ACRYLATES COPOLYMER, CYPRILIC/CAPRIC GLYCERIDE, ARGANIA SPINOSA KERNEL OIL, DISODIUM EDTA, PARFUM, BENZYL SALICYLATE, BUTYLPHENYL METHYLPROPIONAL, LINALOOL, CITRONELLOL, HEXYL CINNAMAL, LIMONENE, SYNTHETIC WAX, DMDM HYDRATOIN, METHYLCHLOROISATHIAZOLINONE, METHYLISOTHIAZOLINONE, CI:16255, CI19140


Moja ocena:
Darowanemu koniowi w zęby się nie zagląda. Tak przynajmniej prawi znane polskie przysłowie. Ale może czasem jednak powinniśmy się podzielić naszym doświadczeniem z innymi, szczególnie gdy ten koń wcale nie przewraca przeszkód. Postanowione, recenzja peelingu powstanie.

Zacznę od tego, że producent ma rację odnośnie ziarnistości kosmetyki - peeling naprawdę jest gruboziarnisty. Sprawia to, że solidnie czuć ziarna podczas masażu skóry a przy mocniejszym docisku i energicznych ruchach skóra po takim zabiegu może być zaczerwieniona ale tym samym bardzo podatna na działanie kolejnych preparatów. Peeling nieźle spełnia swoje zadanie. Świetnie masuje i dobrze zdziera martwy naskórek. Nadaje się praktycznie do całego ciała.

Peelingu używam 2-3 razy w tygodniu od 2 tygodni i muszę przyznać, że naprawdę działa. Skóra stała się gładsza i milsza w dotyku. Dodatkowo jest to dla mnie bonusowy motywator do balsamowania się, co niestety przychodzi mi z trudem. Wiecznie nie mam na to czasu.

Cena: ok. 5 zł

Moja ocena: 4+/5

25 komentarzy:

  1. Interesujący kosmetyk. Lubię żele peelingujące tej firmy, więc może i on przypadłby mi do gustu. Na razie jednak stosuję żel peelingujący Balei i kawowy własnej roboty :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żele peelingujące Balei są bardzo delikatne, ten to całkiem solidny zdzierak.

      Usuń
  2. Miałam ten peeling z boxa F&L i był całkiem fajny:) Dobrze ściera, skóra jest po nim jedwabista:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo lubię gruboziarniste peelingi do ciała, więc chętnie wypróbuję ten :)

    OdpowiedzUsuń
  4. o tak, Joanna ma naprawdę dobre peelingi – szczególnie polecam drobnoziarnistą wersję grejpfrutową i gruboziarnistą z gorzką pomarańczą

    OdpowiedzUsuń
  5. Odpowiedzi
    1. No tak,zapomniałam napisać. Po prostu arganowy.Przyjemny, chociaż bardziej jesienno-zimowy...

      Usuń
  6. Peelingu nie znam ale miałam balsam z tej linii i pokochałam jego zapach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wlasciwie to pachną identycznie. Za parę dni bedzie recenzja balsamu:)

      Usuń
  7. mam ten peeling w zapasach ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo lubię mocne zdzieraki, dla mnie to sama przyjemność :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Lubię takie ździeraki ;) tego jeszcze nie miałam

    OdpowiedzUsuń
  10. Witam chciałabym dodać (bezpłatnie) tego bloga do blogosfery kosmetycznej- www.kosmetoblogi.blogspot.com jeśli wyrazi Pani zgodę proszę o wiadomość z linkiem do bloga. Zapraszam na stronę i na fb Kosmetoblogi. pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  11. Znam go i lubię :) Choć dawno go nie miałam :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo lubię te peelingi z Joanny :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Mam ten peeling czeka w kolejce do wypróbowania. Man nadzieje, że sprawdzi się u mnie równie dobrze jak u Ciebie.
    :*

    OdpowiedzUsuń
  14. Miałam żel pod prysznic z tej serii i go polubiłam, ale na peeling raczej się nie skuszę ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Miałam żel pod prysznic z tej serii i go polubiłam, ale na peeling raczej się nie skuszę ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Muszę go poszukać w drogeriach, myślę, że moglibyśmy się polubić :]

    OdpowiedzUsuń
  17. Mam żel z aloesem. Żele z Joanny bardzo fajnie złuszczają skórę i nieziemsko pachną :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję Ci za odwiedziny i skomentowanie mojego bloga. Odwiedzam wszystkich moich obserwatorów poza tymi którzy zostawiają linki do siebie. To działa na mnie jak płachta na byka.

Komentarze są moderowane.

Archiwum bloga