Melon Tango czyli kisiel od Balei


Jakiś czas temu pokazywałam wam moje DMowe łupy kosmetyczne. Jak większość z Was wie uwielbiam żele pod prysznic z Balei, dlatego nie byłabym sobą gdybym nie napisała o chociaż jednym z tegorocznej letniej limitowanki. Wybór padł na Melon Tango.


Skład:


Moja opinia:
Żel zamknięty w standardowej dla Balei buteleczce. Kolorowe opakowanie niesamowicie zachęca do zakupu. Jak większość z was nie mam wielkich wymagań wobec żelu. Ma dobrze myć, nie wysuszać i ładnie pachnieć. Z tym pierwszym żel radzi sobie świetnie, nie mogę mu nic zarzucić. Skutecznie domył stopy zakurzone całym dniem chodzenia po wydmowym lesie, sprawnie usuwa też nieprzyjemne zapachy. Mam suchą skórę i nie zauważyłam aby po użyciu żelu stawała się jeszcze bardziej sucha co jest sporym plusem. Minusem okazał się jednak zapach. Pamiętając zeszłoroczne, soczyste i energetyzujące zapachy liczyłam na coś podobnego. Niestety zawiodłam się. Dla mnie ten żel pachnie jak lekko rozwodniony kisiel truskawkowy. Takie było moje pierwsze skojarzenie gdy żelu użyłam na ciele. I tak już zostanie.


Plusy:
- ładne i wygodne opakowanie
- nie wysusza
- odpowiednia konsystencja, żel nie ucieka z dłoni
- tani (w niemieckim DM kupimy go za mniej niż 3 zł)

Minusy:
- zapach
- dostępność (w PL internet albo bazarki, jednak wtedy zdecydowanie przepłacamy)


Podsumowując:
Żel ten mnie nie zachwycił. Zdecydowanie nie jest to moja wersja zapachowa. Co więcej, jest go więcej niż połowa w buteleczce, więc jak któraś chce go mogę go oddać za koszty przesyłki.



28 komentarzy:

  1. Ja go za to bardzo polubiłam, zarówno za zapach, jak i konsystencje :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciekawa jestem zapachu, myślę, że mógłby mi się spodobać :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mi się zapach podobał ale przez swoją konsystencję był bardzo niewydajny :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taki urok już tych żeli. Ja je często stosuję jako płyny do kąpieli:)

      Usuń
  4. o patrz, a myślałam ze zapach będzie wow wow

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No nie mam wow. Widać nie wszystko może być wow:)

      Usuń
  5. Miałam go i żałuje, że się skończył. Zapach był rewelacyjny:)

    OdpowiedzUsuń
  6. ja nie używam sztucznych żeli pod prysznic. Jak już się cała mydle to tylko aleppo

    OdpowiedzUsuń
  7. Miałam dwa żele z Balei i jakoś tak... nie zachwyciły mnie - takie średniaczki.

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam go ale jeszcze nie używałam. Z tej serii najfajniej pachnie Carambola Lambada

    OdpowiedzUsuń
  9. A ja miałam i zapach baaardzo mi się podobał! :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Jak widać Balea też ma swoje hity i kity jeśli chodzi o żele. Ja się niestety tak sparzyłam na zapachu Aloes i Limonka... no brzmi cudownie, a zapach jakiś taki..mdły i skończył jako płyn do podłogi :)

    Pozdrawiam, Kasia

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo lubię żele z Balei, tego nie miałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. lubię ich żele, a tą serię muszę wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Tego jeszcze nie miałam, ale z tej serii właśnie używam mango i pachnie całkiem nieźle ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Jeju, jak ja żałuję, że w Polsce nie ma Balei, wszyscy się nią tak zachwycają :< Ja też chętnie bym coś wypróbowała, ale nie mam za bardzo możliwości zakupu tych kosmetyków ;) POZDRAWIAM!!

    OdpowiedzUsuń
  15. Szkoda, że zapach nie uwiódł.

    OdpowiedzUsuń
  16. To nie wąchałaś go w drogerii przed zakupem? Dla mnie w żelu pod prysznic najważniejszy jest zapach i zawsze wącham przed wrzuceniem do koszyka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wąchałam, w butelce zapowiadał się przyjemnie...

      Usuń
  17. Nic jeszcze z tej firmy nie miałam, szkoda ze nie mam możliwości wybrać się na zakupy. Choć widziałam je dostępne w Internecie, fajniej bylo by jednak samemu pobuszować po pułkach. :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Musi pachnieć naprawdę wyśmienicie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapraszam do przeczytania notki. Albo chociaż plusów i minusów.

      Usuń
  19. Nie polubiłam go ze względu na zapach i tę lekko wodnistą konsystencję :/

    OdpowiedzUsuń
  20. Mam go w zapasach, zapach w opakowaniu nawet mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi w opakowaniu też się podobał...

      Usuń
  21. och.. ile ja bym dała za ten żel :D

    OdpowiedzUsuń
  22. Jak ja uwielbiam takie żele o słodkich zapachach! Ale widocznie ten im się nie udał ;p

    OdpowiedzUsuń
  23. Dziwnie, że nie udał się zapach. Ale cóż, najlepszy świezy melon! I to jeszcze najlepiej w sałatce owocowej ;) Tutaj przykład: http://www.jestemfit.pl/artykuly/dieta/sa%C5%82atka-owocowa-niezast%C4%85piona-porcja-zdrowia-i-energii-w-ma%C5%82ej-salaterce Ta, juz ładnie pachnie, a jeszcze lepiej smakuje, sama testowałam. :D Smacznego :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję Ci za odwiedziny i skomentowanie mojego bloga. Odwiedzam wszystkich moich obserwatorów poza tymi którzy zostawiają linki do siebie. To działa na mnie jak płachta na byka.

Komentarze są moderowane.

Archiwum bloga