Essence 3D Eyeshadow - 03 irresistible first love

Na moim blogu posty makijażowe i kolorówkowe pojawiają się dość rzadko. Nie oznacza to jednak, że takich kosmetyków nie używam. Raczej jest to kwestia, że często nie potrafię zrobić im dobrych zdjęć i niestety się poddaję. Ale pora to zmienić. Dziś kilka słów o podwójnym cieniu z Essence, który pojawił się w mojej kosmetyczce już dość dawno temu, jednak czekał dość długo na pierwsze użycie.



Z wizażu:

Niezwykle kryjące cienie mają cudownie lekką teksturę. Nadają spojrzeniu satynowe, metaliczne bądź lśniące wykończenie. Mogą być aplikowane na sucho i na mokro, a wtedy podkreślą intensywność koloru. Dostępne w 9 wariantach kolorystycznych.




 

Moja opinia:

Za około 12 zł dostajemy niewielkich rozmiarów pudełeczko skrywające dwa prasowane cienie do powiek. W opakowaniu nie ma dołączonego aplikatora - musimy mieć swój. Kolory które ja wybrałam to delikatny róż i dość jasna szarość.
Nie oczekiwałam cudów od tych cieni i wielkich cudów tutaj nie ma. Pigmentacja jest w porządku w dodatku sam producent pisze, że możemy stosować cienie na dwa sposoby - na sucho i na mokro. Aplikacja na mokro pozwala na uzyskanie efektu bardziej metalicznego, mokrego i z pewnością bardziej intensywnego. Cienie jednak są bardzo kruche (moje popękały pod lekkim naciskiem pędzlem) oraz się trochę osypują. Trwałość - przeciętna ale nie jest najgorzej. Na zdjęciach prezentuję je w sztucznym w świetle z lampą i bez niej. Cienie nie są matowe, nie jest to też typowa satyna. 




Znacie te cienie? Lubicie je? Mi te kolory jednak trochę nie pasują...



34 komentarze:

  1. Bardzo fajnie się prezentują :)

    OdpowiedzUsuń
  2. kolorki też mi trochę nie pasują, dla mnie są za "świecące" :)

    OdpowiedzUsuń
  3. ale paskudna poświata, taka tandeta nad tandetą, nie kupiłabym!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie do końca łapie o jaką poswiate chodzi

      Usuń
  4. Nie lubię takich "świetlistych" cieni, ostatnio gustuję w matowych :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja lubię pomieszanie matowych i satynowych

      Usuń
  5. zgadzam się z powyższymi komentarzami, trochę tandetna ta poświata

    OdpowiedzUsuń
  6. kolory nie w moim guście, ale ładnie się opakowanie prezentuje i cienie w nim :)

    OdpowiedzUsuń
  7. pigmentacja wygląda bardzo fajnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jak dla mnie za błyszczące, wolę maty.

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie lubię cieni z Essence ;) Miałam kilka podejść, ale w końcu odpuściłam, zresztą lepiej dołożyć 2 zł i kupić sobie wkład z Inglota ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. za bardzo się błyszczą jak dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  11. Brzydkie :D Ale serię metaliczną od nich uwielbiam :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Kolory i wykończenie niestety kompletnie nie moje. Miałam kilka cieni Essence i ich jakość niestety mnie zawiodła.

    OdpowiedzUsuń
  13. Duży plus za to, że nadają się do aplikacji na mokro.

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie znam tych cieni choć nie powiem od czasu do czasu by się takie przydały :)

    OdpowiedzUsuń
  15. swietna pigmentacja:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie miałam okazji ich używać :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Miałam te cienie, ale w innym zestawie kolorów: różowe złoto z taką opalizującą bielą i w ogóle nie jestem z nich zadowolona. Raz, dwa razy użyłam i na tym się skończyło.

    OdpowiedzUsuń
  18. Ale śliczne :)))
    Lubie takie cienie :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ślicznie się prezentują,ale jednak nie są dla mojego koloru oka :(

    OdpowiedzUsuń
  20. te cienie są dobre do makijażu królowej śniegu, widziałam coś podobnego w Once upon a Time, makijaż taki jak z bajki, trzeba lubić taką kolorystykę

    OdpowiedzUsuń
  21. Kolory kompletnie mi się nie podobają.

    OdpowiedzUsuń
  22. Nie moje kolory....

    OdpowiedzUsuń
  23. Zimne tonacje do mnie nie pasują, więc takich błyskotek nie kupuję ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. średnio mi się podobają...

    OdpowiedzUsuń
  25. nie miałam,ale jakoś nadal mnie nie kuszą

    OdpowiedzUsuń
  26. Kochana, dokładnie znam ten ból, też jakoś zdjęcia kolorówki mi słabo wychodzą, mimo, że ubóstwiam i kupuję jej mega dużo ;) Tych cieni nie znam, bardzo lubię metaliczne z Essence ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. jakoś tandetnie mi się kojarzą

    OdpowiedzUsuń
  28. niestety kolor zupełnie nie mój. Wolę beże i brązy :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Zastanawiałam się właśnie nad tymi co masz, ale jednak nie kupiłam :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję Ci za odwiedziny i skomentowanie mojego bloga. Odwiedzam wszystkich moich obserwatorów poza tymi którzy zostawiają linki do siebie. To działa na mnie jak płachta na byka.

Komentarze są moderowane.

Archiwum bloga