Joanna Argan Oil - seria do włosów suchych i zniszczonych - szampon, odżywka i maska



Większość z Was dobrze wie, że jestem posiadaczką kręconych i bardzo suchych włosów. Dlatego też gdy pewnego dnia otrzymałam maila z propozycją współpracy z marką Joanna i możliwością przetestowania ich kosmetyków bardzo się ucieszyłam. Lubię odżywki do włosów Joanny, jak również przypasowała mi seria do ciała z olejkiem arganowym. Dlatego też do testów wybrałam serię arganową do włosów suchych i zniszczonych. Dziś przedstawić chce Wam "podstawę" tej serii: szampon, odżywkę i maskę.


Szampon


Obietnice producenta:

Pielęgnuje zniszczone i przesuszone partie włosów już w trakcie mycia. Doskonale wygładza włókna włosów, przywracając zmysłowy połysk i dodającim miękkości i witalności. Dzięki niemu Twoje włosy zyskają: delikatną czystość, odżywienie i wzmocnienie, zmysłowy połysk, regenerację zniszczonych partii, ochronę przed puszeniem się
Cudownie krystaliczna konsystencja i piękny zapach szamponu sprawią, że mycie włosów stanie się wyjątkowym rytuałem przywracającym naturalne piękno.



Nie mam wielkich wymagań wobec szamponów. Najważniejsze dla moich włosów są odżywki. Szampon ma myć, być delikatny, nie plątać włosów i przyjemnie pachnieć podczas mycia. Jak na tym polu sprawdził się szampon Joanny?

Szampon ma bardzo delikatny zapach. Powiedziałabym, że wręcz niewyczuwalny. Trzeba przystawić nos do dozownika aby go poczuć. Uznaję to za plus tego produktu, nie lubię jak później mieszają mi się zapachy na głowie. Konsystencję ma standardową dla szamponów - nie za gęstą, nie za rzadką. Ot, taki żel w kolorze bursztynowym.

Skład do rewelacyjnych nie należy, ale działanie szamponu jest całkiem przyzwoite. Myje, nie plącze, nie powoduje, że włosy skrzypią. O właściwościach nawilżających się nie wypowiem, bo tego nawet od szamponu nie oczekuję. A w regenerację zwyczajnie nie wierzę.

Nie polecam jednak zabierać szamponu w podróż. Szampon bardzo łatwo się otwiera. Moja paczka dotarła do mnie z otwartym szamponem = wszystkie kosmetyki były nim wymaziane.

Odżywka:


Obietnice producenta:

Regeneruje zniszczone i przesuszone włosy, a także rozdwajające się końcówki. Po jej użyciu włosy stają się jedwabiście miękkie, nabierają niesamowitego blasku, są lepiej odżywione i przestają się puszyć. Dzięki niej Twoje włosy zyskają: Odżywienie i wzmocnienie, łatwość rozczesywania, zmysłowy połysk ,regenerację zniszczonych partii, ochronę przed puszeniem się
Cudowna konsystencja i piękny zapach odżywki sprawią, że pielęgnacja włosów stanie się wyjątkowym rytuałem przywracającym naturalne piękno.


Podstawą pielęgnacji moich kręciołków są odżywki - te do spłukiwania i te bez spłukiwania. Od odżywki do spłukiwania oczekuję nawilżenia widocznego w przypadku zapomnienia użycia odżywki bez spłukiwania. A także ułatwienia rozczesywania moich włosów na mokro.

W swojej konsystencji odżywka Joanny przypomina dobrze znaną i lubianą Garnier AiK. Produkt dobrze rozprowadza się na włosach, przyjemnie aczkolwiek bardzo delikatnie pachnie.

Niestety moje włosy niezbyt polubiły tę odżywkę. Było wprost przeciwnie do obietnic producenta: włosy zaczęły się bardzo puszyć i stały się matowe. W dodatku odżywka kiepsko ułatwia rozczesywanie, musiałam nałożyć jej dwa razy tyle co innych odżywek aby grzebień mógł w miarę gładko sunąć. Odżywka ta jednak sprawdziła się jako pierwsze O w metodzie OMO.

Zauważyłam też jeden dodatkowy plus odżywki: wraz z balsamem do końcówek (o którym będzie w kolejnym poście) ma pozytywny wpływ na włosy. Moje końcówki nie rozdwajają się, jednak mają tendencję do plątania się. Na pojedynczych włosach pojawiają się malutkie supełki. Przy regularnym używaniu odżywki liczba takich supełków się zmniejszyła.

Maska


Obietnice producenta:

Maseczka, którą trzymasz w rękach została wzbogacona o niezwykle cenny olej arganowy, zwany także płynnym złotem Maroka. Ten orientalny składnik posiada bogate właściwości pielęgnujące włosy i delikatną skórę głowy. Teraz i Ty możesz rozkoszować się właściwościami płynącymi z tych luksusowych dobrodziejstw, a Twoje włosy zyskają:
- Odżywienie i wzmocnienie
- Regenerację zniszczonych partii
- Niesamowitą miękkość i witalność
- Łatwość rozczesywania
- Zmysłowy połysk
- Ochronę przed puszeniem się



Maski traktuję jako takie bogatsze odżywki, aczkolwiek moje wymagania są prawie identyczne. I w tym przypadku jest prawie identycznie z działaniem. Maska i odżywka dają dokładnie ten sam efekt. 
Maska jest bardzo mało wydajna, aby ją poczuć na włosach trzeba nałożyć 1/3 opakowania (tak właśnie 150 g wystarczyło mi na raptem 3 użycia). Przy mniejszych ilościach rozczesanie moich włosów jest niemożliwe. Włosy podobnie jak po odżywce puszą się i tracą swoją witalność, są matowe. Myślę, że to głównie zasługa parafiny, której nie lubię w żadnych kosmetykach.

Plusy:
+ całkiem przyzwoity szampon
+ przyjemny, delikatny zapach
+ odżywka poprawia stan końcówek

Minusy:
- maska działa identycznie jak odżywka
- średnie składy: sylikony i parafina
- maska i odżywka powodują puszenie się włosów

Podsumowując: po serii spodziewałam się dużo więcej. Tutaj niestety wiele efektów jest zupełnie odwrotnych wobec oczekiwań. Nie mniej cieszę się, ze miałam możliwość wypróbować te kosmetyki. Fakt, że otrzymałam je w ramach współpracy nie wpłynął na moją ocenę.

19 komentarzy:

  1. Jakoś nie mogę się przekonać do zakupu kosmetyków z Joanny do włosów ale kiedyś wypróbuję. Może mi się spodobają ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Serię Naturia polecam czystym sercem. A szczególnie odzywki b/s. Uwielbiam je:)

      Usuń
  2. Widzę, że nie tylko ja dostałam paczkę z wylanym szamponem :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No popatrz. To jednak znaczy, że to nie był jednorazowy pech a coś jest nie tak z tymi opakowaniami...

      Swoją droga kiedyś jak dostałam jakąs paczkę z Sorayi to kosmetyki które mogły się wylać (żel i balsam) były zaklejone dodatkowo taśmą klejącą.

      Usuń
  3. Ja z tej serii używam szamponu, który uwielbiam, jakoś na odżywkę i maskę niespecjalnie mam ochotę :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ta seria nie ma dobrych opinii w necie, więc nigdy się nią nie interesowałam. Po wypróbowaniu kilku produktów do włosów od Joanny stwierdzam, że poza maseczką jajeczną raczej nie mam czego u nich szukać...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja własnie wcześniej nie poczytałam opinii. Zachęciło mnie to, że odżywki Naturia bardzo służą moim włosom.

      Usuń
  5. Miałam szampon i dla mnie był bublem totalnym.

    OdpowiedzUsuń
  6. Słyszałam wiele niezbyt pozytywnych recenzji, dlatego wstrzymałam się z zakupem. W końcu na rynku mamy mnóstwo innych kosmetyków, a z tej półki cenowej można wybrać coś naprawdę skutecznego. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. miałam szampon i odżywkę i na moich włosach duet ten spisał się bardzo dobrze:) włosy były takie jak lubię

    OdpowiedzUsuń
  8. ja jeszcze nie miałam, ale moze się skuszę ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Miałam wczoraj kupić tą serię, ale się wstrzymałam żeby poczytać opinie. I już wiem, że dobrze zrobiłam- nie kupię

    OdpowiedzUsuń
  10. Myślę, że gdy ktoś ma problem jedynie z końcówkami to ta odżywka nadawałaby się idealnie :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Seria nie dla mnie, bo nie mam problemu z suchymi włosami. ;)
    Pozdrawiam. :**

    OdpowiedzUsuń
  12. szkoda, że u Ciebie się nie sprawdziły, u mnie raczej inne odżywki z olejkiem arganowym dobrze działały, więc może i te z Joanny by było OK :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie wiem czemu, ale moje włosy nie lubią produktów Joanny :)

    OdpowiedzUsuń
  14. na pewno nie kupię skoro puszą włosy :(

    OdpowiedzUsuń
  15. Widzę że rewelacji nie ma ja z Joanny Lubię serię pokrzywową :)

    OdpowiedzUsuń
  16. u mnie szampon w ogóle się sprawdził, wysuszał i plątał włosy

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję Ci za odwiedziny i skomentowanie mojego bloga. Odwiedzam wszystkich moich obserwatorów poza tymi którzy zostawiają linki do siebie. To działa na mnie jak płachta na byka.

Komentarze są moderowane.

Archiwum bloga