Tosiu, dlaczego to już?

Nie minął rok od kiedy żegnaliśmy Kubusia. A tu już przyszedł czas na Tosię. Moją najukochańszą maszynę losującą w rozdaniach!

Tosia pojawiła się w naszym życiu w styczniu 2013 roku. Z początkowego dzikusa wyrosła piękna i przekochana chomica. Uwielbiała być na rękach, uwielbiała się przytulić kiedy ja miziałam ją za uchem. Do zdjęć uwielbiała pozować. Była naszym "pulpecikiem".
Ostatnimi czasy bardzo schudła z pulpecika zrobił się kabanos. Aż w końcu dziś, przed godziną 19 jej serduszko zgasło. Na zawsze:(



Tosiu, będzie nam Ciebie brakowało. Ale mam nadzieję, że nadal jesteś szczęśliwa.








Dobranoc 





27 komentarzy:

  1. Ale była słodziutka [*]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj była przekochana. W całym swoim życiu raptem raz mnie ugryzła, chwilę po tym jak w dłoni trzymałam ser. Chyba myślała, że mój palec to ser...

      Usuń
  2. ojj :( ja dopiero nabyłam mojego chomiczka i mam nadzieję że troszkę pożyje.. współczuję straty :( [*]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że wytrwa u Ciebie jak najdłużej. My Tosię mieliśmy prawie 2 lata.

      Usuń
  3. oj współczuje kochana :( wiem jak sama przezywałam stratę psa..

    OdpowiedzUsuń
  4. Przypomniało mi się, jak umarł mój chomiczek:(.

    OdpowiedzUsuń
  5. Współczuję. Mój chomiczek zdechł 23 września tego roku, a miałam go od 7 sierpnia 2012... :(

    OdpowiedzUsuń
  6. Tosia biega sobie już szczęśliwie za tęczowym mostkiem, razem z moimi chomiczkami (Stefanek, Filipinka i Misia), których w życiu przez kilka lat miałam 3 ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. biedna, współczuję, też miałam kiedyś kochanego chomiczka:/

    OdpowiedzUsuń
  8. była śliczna! Przykro mi :( :(

    OdpowiedzUsuń
  9. .... przykro mi ;(

    OdpowiedzUsuń
  10. Przykro mi :( też już kilkakrotnie przeżywałam taka stratę :(
    Na pewno jest szczęśliwa! :*

    OdpowiedzUsuń
  11. Z odejściami trudno się pogodzić, ja jednak wierzę że każde nas czegoś uczy. Tosia uśmiecha się z chomiczkowego nieba.

    OdpowiedzUsuń
  12. A pamiętam jak pisałaś o Kubusiu i to było tak niedawno. Naprawdę mi przykro, bo wiem jak to jest. W tym roku, w sierpniu odszedł też mój królik :(

    OdpowiedzUsuń
  13. Smutne :( Ze względu na długość życia nigdy nie zdecydowałam się na chomika, ani inne małe zwierzątko tego typu, bo takie odejście pupila potrafi zaboleć :(

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo mi przykro, ogromnie boli strata ukochanego zwierzaka :(

    OdpowiedzUsuń
  15. Pomyśl, że tam gdzie teraz jest, jest spokojna i radosna i patrzy na Ciebie z chomiczego raju. Ja straciłam trzy chomiki, trudn się było z tym pogodzić [*]

    OdpowiedzUsuń
  16. Właśnie ze względu na to, że te zwierzaczki tak szybko odchodzą nie zdecydowałabym się więcej na gryzonia :(

    OdpowiedzUsuń
  17. Współczuję :(. Miałam identyczną jak byłam dzieckiem, nazywała się Kulka i pamiętam, jaka była rozpacz jak odeszła :(

    OdpowiedzUsuń
  18. Bardzo mi przykro.... na zawsze zostanie w Waszych sercach

    OdpowiedzUsuń
  19. Przykro :( Ja niedawno musiałam uśpić moją chomiczkę-zachorowała tak poważnie,że nie miała siły pić nawet wody.

    OdpowiedzUsuń
  20. Bardzo mi przykro :( trzymaj się!

    OdpowiedzUsuń
  21. wieeem czytalam an fb :( bardzo smutna wiadomosc, mam nadzieje ze jest tam gdzies z reszta chomikow! i dorbze sie bawi!

    OdpowiedzUsuń
  22. Współczuję :( strata pupila zawsze nas zasmuca

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję Ci za odwiedziny i skomentowanie mojego bloga. Odwiedzam wszystkich moich obserwatorów poza tymi którzy zostawiają linki do siebie. To działa na mnie jak płachta na byka.

Komentarze są moderowane.

Archiwum bloga