KĄPIEL SOLANKOWA Z APTECZKI BABUNI - JOANNA

Witajcie,
Nie lubię takich dni jak dzisiejszych. Niby całkiem ciepło, niby przyjemnie, ale wieje przeszywająco zimny wiatr. Dodatkowo szybkie nadejście ciemnej pory dnia nie przysparza mnie optymizmem. Znalazłam jednak wspomnienie nieco cieplejszych i dłuższych dni w zdjęciach. Trochę o nich zapomniałam, a przecież były zrobione. Dlatego zapraszam Was na recenzję pewnego płynu do kąpieli od Joanny:)



Skład:

Moja opinia:

Mając w pamięci kąpiel borowinową od Bingo Spa, zachciało mi się czegoś podobnego. Podczas zakupów w moje oczy wpadła spora butla (700 ml) kąpieli solankowej od Joanny. Wybrałam sobie wersję różaną i szczęśliwa pognałam do kasy.
Jak już wspomniałam butla jest spora i wykonana z brązowego plastiku. Niestety nie widać ile kosmetyku jest w środku. Jeśli mam być szczera to opakowanie w ogóle mi się nie podoba. Wygląda nieco tandetnie...
Zapach jest różany, jednak dość delikatny i nie męczy. Płyn wlany do wody nie pachnie prawie w ogóle. Kiepsko też się pieni, żeby zobaczyć jakąkolwiek piankę trzeba wlać naprawdę dużo przez co jest bardzo niewydajny.
W kwestii działania szału też nie ma. Kąpiel mnie ani nie odprężyła ani nie zrelaksowała. Dodatkowo mam wrażenie, że dość mocno wysuszyła skórę. Plusem jest to, że nie powodowała podrażnień i szczypania w miejscach już podrażnionych (czego się trochę obawiałam).



Plusy:
- delikatny, przyjemny zapach
- spore opakowanie
- tania (ok 8 zł/700 ml)

Minusy:
- wysusza
- kiepsko się pieni
- mało wydajna
- nie spełnia obietnic producenta (odprężenie i zrelaksowanie)

Podsumowując: Kosmetyk ten mnie nie zachwycił. Efekt wysuszenia sprawia, że nie mam ochoty na poznawanie innych wersji zapachowych.

Znacie tę kąpiel? Polubiłyście się z nią czy też podobnie jak ja jesteście zawiedzione? Może polecacie coś podobnego w tym stylu?

48 komentarzy:

  1. Raczej po niego nie sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń
  2. w kąpieli moim ulubieńcem ostatnio zostały kule i pudry z organique ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pudrów nie znam, ale kule też bardzo lubię.

      Mają jednak dwie wady: cena (jak dobrze pamiętam około 14 zł za jedną kulę = dwie kąpielie) i konieczność porządnego szorowania wanny:)

      Usuń
  3. Raczej nie będę szukać tego płynu:-)

    OdpowiedzUsuń
  4. A więc to dobrze , że nigdzie nie spotkałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Uuuu szkoda, że taka klapa :(

    OdpowiedzUsuń
  6. O, DMDM Hydantoin w składzie, ja na pewno się nie skuszę :) Chciałabym Ci coś polecić, ale nie wiem, co. Zwykle biorę prysznic, a jak już zalegam w wannie, to wlewam trochę aktualnego żelu pod prysznic...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zwykle też wlewałam trochę żelu, ale jakiś czas temu polubiłam się z płynami:)

      Usuń
  7. Nie znam, coś niecoś czytałam. Ale mam prysznic niestety więc nawet w drogerii się im nie przyglądam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to fakt, problem z kąpielowymi bublami z głowy:)

      Usuń
  8. Szkoda że klapa :/ bo miałam go już w rękach i zastanawiałam się nad kupnem

    OdpowiedzUsuń
  9. No to kolejny bubel, którego nie warto kupować ;))

    OdpowiedzUsuń
  10. Miałam na niego ochotę, ale n ie wiem czy się zdecyduję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, ze jest masa dużo lepszych płynów - z nich coś na pewno wybierzesz dla siebie.

      Usuń
  11. Jak wysusza, to nie dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety, mnie wysuszyl dość mocno, wiec nie polecam.

      Usuń
  12. jak się nie pieni i nie pachnie to kiepsko...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No pieni się bardzo kiepsko. Albo z moim nosem coś nie tak albo naprawdę kiepsko pachnie.

      Usuń
  13. miałam ją, ale wersja z bzem bardziej przypadła mi do gustu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja chyba innych nie chcę poznawać. Odkryłam płyny z Balei i póki co to one są dla mnie numer 1.

      Usuń
  14. Oj to szkoda, że wysusza i słabo się pieni ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już to pienienie bym wybaczyła nawet gdyby tak nie wysuszał.

      Usuń
  15. Nie mam wanny, więc i tak bym się nie skusiła ;) Szkoda, że się nie sprawdził.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja bym nie mogła żyć bez wanny:)

      Usuń
  16. szkoda, ze się kiepsko pieni...

    OdpowiedzUsuń
  17. Szkoda ze kiepski choć sama i tak bym sięgnęła pewnie po inną wersje zapachową bo za różaną nie przepadam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niektóre z dziewczyn wspominają, że inne wersje nawet pachną...

      Usuń
  18. Kiepsko wypadł:( przynajmniej by piankę tworzył lub zapachem cieszył...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziewczyny wspominały, że inne wersje bywają nieco lepsze, przynajmniej jeśli chodzi o zapach...

      Usuń
  19. Ja też takich dni nie lubie, jeszcze to charakterystyczne 'wycie' halnego ...masakra!Też miałam taką miksturę solankową z Joanny tylko, że zapach leśny-on po wlaniu wody pachniał w przeciwieństwie do tego, ale też wysuszał!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, wycie masakryczne. My się wybraliśmy na niedzielne targowisko w poczukiwania kąpieli Balei to nas wygwizdało równo. A lawendowej nie znaleźliśmy, bo nie było nawet połowy stoisk w taką pogodę...

      Usuń
  20. Nic nie mialam z tej firmy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niektóre rzeczy są fajne, ale niektóre lepiej omijać.

      Usuń
  21. Nie mam wanny więc kupuję tylko kosmetyki pod prysznic. ale na tę kąpiel zwróciłam uwage, gdyż chciałam kupić dla kogoś... teraz wiem, że szkoda zachodu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na prezent to ona zdecydowanie się nie nadaje:) Ja bym za nic wanny nie zamieniła na prysznic:)

      Usuń
  22. Ja tam w wannie preferuję płyny z Lidla. Albo te do higieny intymnej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie miałam chyba ani jednego płynu z Lidla. Widać pora to zmienić.

      Usuń
  23. Jak wysusza to mówię mu NIE!

    OdpowiedzUsuń
  24. miałam sosnową i moje odczucia są podobne

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję Ci za odwiedziny i skomentowanie mojego bloga. Odwiedzam wszystkich moich obserwatorów poza tymi którzy zostawiają linki do siebie. To działa na mnie jak płachta na byka.

Komentarze są moderowane.

Archiwum bloga