Czym pachnie luty?

Witajcie,
Na wstępie chcę przeprosić, że ostatnio nieco zaniedbuję bloga. Postaram się to jak najszybciej poprawić. Przeanalizowałam też wasze odpowiedzi w mojej ankiecie, wyniki podam później, jednak często padały stwierdzenia mówiące "chcemy więcej postój lifestylowych". Dlatego zacznę od Yankee Candle i opowiem wam o tym, czym pachnie mój luty:)


VANILLA FROSTING
Na pierwszy ogień pójdzie wosk pachnący ciastem. Rzekomo ma to być waniliowy lukier, ja jednak wyczuwam tu pyszny krem śmietankowo-waniliowy. Zapach jest intensywny, czuć go było w mieszkaniu nawet gdy nie był palony. Jest to słodki, nawet bardzo słodki zapach jednak nie jest duszący czego się obawiałam. Pachnie jak tort lub ciastko z kremem - jakby mi ktoś pod nos podstawił talerzyk z kawałkiem.Zapach podoba mi się zarówno "na sucho" jak i podczas palenia.



FRANKINCENSE 
Jeden z zapachów z zimowej kolekcji Yankee Candle. Wydawać by się mogło, że najładniejszy. W sklepie niesamowicie mnie zauroczył i zapragnęłam go mieć. Po odpaleniu w kominku niestety cały urok prysnął. Zapach ten jest bardzo mocny, intensywny i niestety ale dusił mnie. Musiałam szybko go zgasić i wywietrzyć pomieszczenie. Nie chodzi o to, że był brzydki, bo nie był. Był za mocny i nie do zniesienia.

MIDSUMMER'S NIGHT
To mój ulubiony wosk z tej trójki. Zdecydowanie lubię takie zapachy. Jest bardzo dostojny. Zapach eleganckiego mężczyzny. Wyczuwam tu paczulę i piżmo. Zapach jest średnio intensywny, dobrze rozprzestrzenia się po pomieszczeniu i jest bardzo trwały. Wosk palony wieczorem czuć jeszcze po powrocie z pracy następnego dnia. Nie dusi, nie drażni. Jest cudowny.


Na koniec małe info dla wrocławianek, gdzie stacjonarnie można kupić woski. Piotr i Paweł (cena ok. 12 zł), E'Leclerc (cena ok. 9 zł), Loff Home (ceny dokładnie nie pamiętam, ale chyba w przedziale 8-9 zł), Ładnie pachnie (7zł), Stara Mydlarnia (6 zł). U mnie zdecydowanie wygrywają dwa ostatnie. W Ładnie Pachnie jest największy wybór, Stara Mydlarnia ma najlepszą cenę. Jeśli znacie jeszcze jakieś miejsca to dajcie znać.

43 komentarze:

  1. czarny by mnie chyba zachwycił:)

    OdpowiedzUsuń
  2. uwielbiam midsummers night - to mój ulubiony zapach!

    OdpowiedzUsuń
  3. Wow, super zmiany na blogu bardzo podoba mi się nowy szablon i nagłówek. Miałam wosk MIDSUMMER'S NIGHT. I uwielbiam głównie te zapachy w których przeważa wanilia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, ze się podoba:):) Na dniach zrobię wpis o moim nowym wyglądzie:):)

      Skoro lubisz wanilię to vanilla frosting też by przypadła Ci do gustu:)

      Usuń
  4. uwielbiam te zapachy :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ten męski przypadłby mi z pewnością do gustu :))
    Ja jeszcze widziałam woski YC w Intermarche bodajże za 8, czy 9zł, ale wybór jest spory :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. we Wrocławiu nie ma Intermarche - chyba, ze coś przeoczyłam.

      Usuń
  6. ale mnie zainspirowałaś :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie wiedziała, że można je kupić w Piotrze i Pawle :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Pierwszy i trzeci pewnie mnie również by zachwycił :)) Super, że pojawiły się stacjonarnie, koniecznie muszę sprawdzić czy i w Rzeszowie są :) Pozdrawiam serdecznie :))

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo ładnie u Ciebie pachnie :) Lubię słodkości, więc najchętniej skusiłabym się na Vanilla Frosting :)

    OdpowiedzUsuń
  10. O zapachu ciacha chętnie bym wypróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Jaka szkoda, ze nie znam żadnego z tych zapachów..

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie znam żadnego z tych zapachów.

    OdpowiedzUsuń
  13. Wspaniałę muszą być te zapachy:)

    OdpowiedzUsuń
  14. jedynie ten tortowy mógłby mi się spodobać :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Taka odsłona podoba mi się chyba najbardziej, a żadnego z tych zapachów chyba nie znam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co masz na myśli pisząc "taka odsłona"?

      Usuń
  16. Dwa z tych zapachów mam :) czarny jest ulubionym mojej koleżanki, a kadzidło mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A widzisz, mnie to kadzidło jakoś tak dusi...

      Usuń
  17. Ciekawe czy w Toruńskim Piorze i Pawle można je dostać :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Genialne sa te świeczki , uwielbiam je :-) Buziaki

    http://nataliazarzycka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  19. Ciasteczkowy wosk jest ciekawy :-)

    OdpowiedzUsuń
  20. Na pierwszy ogień poszedłby chyba u mnie ten czarny.. :D

    OdpowiedzUsuń
  21. Na ten ostatni bym się skusiła :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Nie znam tych zapachów. Dla mnie luty pachnie lawendą ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Tego ostatniego nie miałam :) A chyba mam na niego ochotę :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Żadnego nie miałam, ale chętnie spróbowałabym pierwszego :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Midsummers night to coś dla mnie, uwielbiam takie zapachy :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Nie poznałam miejsca, wielki plus ;)

    żandego nie miałam :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Kocham Midsummer's Night :-)

    OdpowiedzUsuń
  28. Ostatnio woski są u mnie w odstawce, świece palą się non stop. Lubię mocne, ale nie duszące zapachy. Z FRANKINCENSE zrezygnuję.

    OdpowiedzUsuń
  29. FRANKINCENSE przypadłby mi do gustu, bo lubię takie bardzo mocne zapachy:)

    OdpowiedzUsuń
  30. Ostatni na pewno przypadłby mi do gustu 😊 za słodkimi zapachami nie przepadam

    OdpowiedzUsuń
  31. żadnego wosku w całosci jeszcze nie miałam :( jedynie odłamki

    OdpowiedzUsuń
  32. ooo nie mialam zadnego ;) ale uwielbiam cranberry peach ;) !

    OdpowiedzUsuń
  33. Na pierwszym zdjęciu stwierdziłam, że FRANKINCENSE będzie najciekawszy, a tu proszę... skoro mówisz, że mocny to mnie też pewnie by dusił

    OdpowiedzUsuń
  34. Z Twojego opisu najbardziej mi się podoba czarny, jestem ciekawa czy i mój mężczyzna by go polubił :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Ja na razie bez wosków w swoim domu.

    OdpowiedzUsuń
  36. Mój luty mógłby pachnieć ciastem;)

    OdpowiedzUsuń
  37. MIDSUMMER'S NIGHT właśnie go zamówiłam.
    A następnym razem czy może są u mnie w E'Leclerc bo nie miałam pojęcia ze tam mogą być dzięki :D

    OdpowiedzUsuń
  38. Lubię Vanilla Frosting, fajny jest. Midsummer night też mam, ale jeszcze go nie wypróbowałam ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję Ci za odwiedziny i skomentowanie mojego bloga. Odwiedzam wszystkich moich obserwatorów poza tymi którzy zostawiają linki do siebie. To działa na mnie jak płachta na byka.

Komentarze są moderowane.

Archiwum bloga