#18 denko - zużycia maja

Cześć,
Skończył już się maj dlatego też pora na majowe denko. Kilka godzin temu na facebooku mogłyście zgadywać co zużyłam. Teraz czas na rozwianie tej tajemnicy. Majowe denko nie należy do rekordowych, jednak jestem zadowolona z tego czego się pozbyłam. Zawsze to w zapasach mniej, bo w maju nie kupiłam prawie nic:)


Jak widać nie ma tego dużo. 10 pełnowymiarowych produktów i dwie próbki:)

Twarz


1. BeBeauty płyn micelarny - znany chyba wszystkim usuwacz makijażu. Nie był zły, nie maluję się mocno, więc u mnie spełnił swoje zadanie. Mam w zapasach jeszcze jedno opakowanie ale więcej pewnie już nie będę kupować, ale tylko ze zwykłej ciekawości innych produktów.
2. Bioliq - krem nawilżająco-regenerujący do cery suchej. Dostałam niedawno dwie próbki i zużyłam je podczas wyjazdu w miniony weekend. Zaciekawił mnie ten krem i z chęcią zakupię pełnowymiarowe opakowanie. Cieszę się, że w końcu zabrałam się za zużywanie próbek, bo niestety zalegają u mnie równo.

Mycie ciała


3. Le Petit Marsellais - żel pod prysznic cytryna i werbena. Jeden z dwóch produktów, które otrzymałam w ramach akcji ambasadorskiej. To był mój pierwszy żel LPM i mam ochotę na więcej. Cudownie orzeźwiający zapach nieźle pobudzał podczas porannego prysznica.
4. The Body Shop - jagodowy peeling do ciała. Ciekawy peeling z milionem niezbyt ostrych drobinek. Nie lubię jagodowych zapachów, jednak ten oceniam jako bardzo przyjemny.
5. Green Pharmacy - pianka do higieny intymnej. Uwielbiam te pianki, głównie za ich konsystencję i działanie. To nie pierwsze opakowanie jakie zużyłam, kolejne poszło już w ruch - tym razem inna wersja ale nadal forma pianki.
6. Fresh Juice - żel pod prysznic trawa cytrynowa i wanilia. Żel ten kupiłam dawno temu na promocji w Hebe. Zużyłam około połowy i poszedł w odstawkę bo mi się zapach znudził. 500 ml żelu to jednak sporo. Chwyciłam w końcu za niego i dodawałam jako płyn do kąpieli - zniknął w kilka wieczorów.

Włosy:


7. Mythos - maska do włosów. Rewelacyjny produkt, moje włosy bardzo ją pokochały. Świetnie nawilżyła i wygładziła moje kręciołki. Aż żal, że już się skończyła. Gdyby nie zapasy tego typu produktów to już bym miała u siebie cały karton tej maski.
8. Vis Plantis - olejek arganowy do włosów. Ostatnio trochę zapominam o olejowaniu. Brakuje mi na to czasu. Dlatego też mimo, że olejek niewielkich rozmiarów to posłużył mi długo.

Pielęgnacja:


9. Rexona - aloe vera antyperspirant. Byłam z niego bardzo zadowolona. Świetnie chronił przed potem i przykrymi zapachami oraz ładnie pachniał. Teraz kupiłam inną wersję i niestety nie jestem już z niej tak zadowolona jak z aloe vera.
10. Lumene - krem do rąk z serii Angry Birds. Kolejny produkt o jagodowym zapachu. Niezbyt mi on odpowiadał. Nawilżenie było przeciętne, na zimę raczej się nie nadawał.
11. Mythos - masło do ciała z granatem. Cudowne masło do ciała. Doskonale nawilża skórę przy czym konsystencja jest na tyle lekka, że nawet teraz miło się z niego korzystało. Zapach także bardzo przyjemny, chętnie do niego wrócę jak i wypróbuję inne wersje.

No i to wszystko. Źle nie jest. A wam jak poszło?

60 komentarzy:

  1. micel z biedry to mój stały punkt denka :D

    OdpowiedzUsuń
  2. U mnie 1 opakowanie - antyperspirant :(
    Kończy się co prawda już krem na noc i płyn micelarny ale to jeszcze kiiiiiika użyć :p

    OdpowiedzUsuń
  3. U mnie trochę się tych produktów nazbierało, ale denko zrobię dopiero w czwartek :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Spore denko! Gratuluję zużyć :) The Body Shop uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Piankę Green Pharmacy mam zamiar kupić :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Znam chyba tylko LPM:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Miałam kiedyś jagodowy żel z The Body Shop, miło go wspominam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja też w maju postanowiłam sobie zużyć trochę próbek :) Antyperspirantu z Rexony nie polubiłam - miał strasznie duszący zapach w momencie rozpylania. LPM pewnie kiedyś sobie kupię, tylko najpierw muszę zużyć kilka żeli z mojej szafki :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Gratuluję zużyć :) dobrze wiedzieć, że ten krem z Lumene do rąk nie jest zbyt dobry, bo miałam go kupować

    OdpowiedzUsuń
  10. Piiknie :) ja zużyłam jakieś 15 produktów a przybyło ponad 100... :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Poluję na te pianki z GP!

    OdpowiedzUsuń
  12. lubię ten płyn micelarny z Biedronki:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Plyn z Biedronki także mam i bardzo lubię ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. trochę Ci się tego nazbierało :)
    ja tego płynu z biedry nie lubię..
    pozdrawiam serdecznie
    Marcelka Fashion
    :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Mam ten żel z LPM. Ale mi bardziej chyba odpowiadają inne zapachy.

    OdpowiedzUsuń
  16. ja już nie kupię płynu z bebeauty bo podrażnia mi oczy :(

    OdpowiedzUsuń
  17. Zaciekawiłaś mnie maską do włosów Mythos :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Jagodowy peeling do ciała muszę wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  19. O ta maseczka z mythos mnie zaciekawiła, a płyn be beauty, choć wszędzie chwalony - mi nie pasuje-> szczypie i podrażnia moje oczy

    OdpowiedzUsuń
  20. Żel LPM ma świetny zapach! :D Uwielbiam go :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Miałam ten micel z Biedronki, ale nie spisywał się u mnie zbyt dobrze

    OdpowiedzUsuń
  22. Muszę koniecznie wypróbować tą maskę z Mythos;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Micel z Biedry jest ok a Rexona to mój ulubieniec :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Gratuluję zużyć, u mnie denko jeszcze nie zrobione:(

    OdpowiedzUsuń
  25. Trochę się nazbierało, miałam micelka z Biedry i Rexonę :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Ciekawe denko :D Też zamierzam zabrać próbki ze sobą na wyjazd, bo inaczej nigdy się za nie nie wezmę ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. Miałam tą Rexonę i przyznaję, że jest dobra. Później zaczęłam eksperymentować z Niveą, ale to już nie wypada tak dobrze..

    OdpowiedzUsuń
  28. moja ulubiona Rexona i micelek z Biedornki :))

    OdpowiedzUsuń
  29. Mnie micel z biedronki zaczął podrazniać oczy...

    OdpowiedzUsuń
  30. A ja bardzo lubię jagodowe zapachy, więc kremik i peeling chętnie bym przetestowała :)

    OdpowiedzUsuń
  31. najbardziej zaciekawiły mnie produkty do mycia ciała :) boskieee

    OdpowiedzUsuń
  32. Uwielbiam maskę do włosów MYthos to hit :) mam ochotę na to masełko z TBS

    OdpowiedzUsuń
  33. Świetne zużycia, muszę kupić ten żel Cytryna i Werbena bo zapach brzmi kusząco ;)

    OdpowiedzUsuń
  34. Ten olejek araganowy bym wypróbowala :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Masło do ciała Mythos jest świetne, tą maskę też dobrze wspominam.
    Olejek arganowy to też mój ulubieniec, nie miałam tego z Vis Plantis ale inny.

    OdpowiedzUsuń
  36. Maskę do włosów Mythos z dużą chęcią bym wypróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
  37. przyznaje, że nie testowałam niczego z twojego denka, jednak chętnie wypróbuję w przyszłości kosmetyki mythos :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Ładnie Ci to zużywanie poszło :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Ładne Denko. :) Próbki są pod tym względem magiczne - szybko schodzą i "nabijają statystyki", a zarazem nie skazują na używanie tylko jednego kremu... najchętniej używałabym tylko ich :D
    Ja swoje Denko już opublikowałam, zapraszam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja za to niezbyt lubię próbki i u mnie są skolekcjonowane na wieczne nie zużycie...

      Usuń
  40. Gratuluję zużyć. Nie polubiłam się jednak z żelem LPM.

    OdpowiedzUsuń
  41. płyn z Biedry mnie szczypie w oczy :(

    OdpowiedzUsuń
  42. U mnie żel LPM jeszcze w użyciu.

    OdpowiedzUsuń
  43. od dawna mam ochotę na cos z firmy Mythos, a co do żelu LPM bardzo go lubię:)

    OdpowiedzUsuń
  44. Też uważam , że Biedronkowy micel jest w porządku :)

    OdpowiedzUsuń
  45. Ja ostatnio odkryłam, że dezodoranty Rexony są całkiem w porządku, nie wiem, czemu omijałam je do tej pory szerokim łukiem...

    OdpowiedzUsuń
  46. Uwielbiam Rexone właśnie jestem w trakcie stosowanie tej samej co zdenkowałaś:)

    OdpowiedzUsuń
  47. Bardzo ładne denko! Mój żel LPM tez się niestety powoli kończy :(

    OdpowiedzUsuń
  48. U mnie płyn micelarny z Biedronki, to już regularny zakup ;) no i oczywiście żel z LPM też się u mnie co jakiś czas pojawia, bo go uwielbiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  49. Szybko wykończyłaś werbenę i cytrynę. Ja mam jeszcze z połowę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tam szybko, w niecały miesiąc z dwie osoby:)

      Usuń
  50. Muszę w końcu wyprobować tego micela z Biedronki :)

    OdpowiedzUsuń
  51. Chętnie się zapoznam z tą wersją Rexony, która miałaś :)

    OdpowiedzUsuń
  52. Ja akurat micelka z bebeauty nie lubię ale widzę u ciebie wiele świetnych produktów na które sama mam chrapke ;) spore to twoje denko.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję Ci za odwiedziny i skomentowanie mojego bloga. Odwiedzam wszystkich moich obserwatorów poza tymi którzy zostawiają linki do siebie. To działa na mnie jak płachta na byka.

Komentarze są moderowane.

Archiwum bloga