Mój pierwszy Shinybox - Birthday Edition Czerwiec 2015

Cześć,

Wiem, że pewnie już macie dość takich postów, bo opanowały blogosferę od kilku dni. Jednak jest to mój pierwszy Shinybox jaki do mnie dotarł, więc muszę się pochwalić. Docierał długo, bo musiałam sama po niego pojechać do siedziby kuriera...



A teraz zawartość jaka dojechała do mnie, tak się prezentuje w całości.


A teraz po kolei:

Magiclash serum do rzęs - ciekawi mnie ten produkt i to chyba on "robi" całe to pudełko. Póki co mam serum z Bandi, więc Magiclash musi trochę poczekać.


Mgiełka Apis - trafiła mi się wersja z wodą różaną i ekstraktem z dzikiej róży. Chyba wolałabym tę z kwiatem pomarańczy, moja cera niezbyt lubi hydrolaty różane i trochę się jej boję.



Lillamai peeling algowy do ciała  - pierwszy raz słyszę o tej marce. Mamy tutaj miniaturkę 50 ml (normalne opakowanie ma 120 ml). Zapowiada się ciekawie, ale było o krok od tragedii - słoiczek był bardzo słabo zakręcony.


Silicare - masełko do skórek - mam problem ze skórkami, więc pewnie mi się przyda.



Glazel Visage - cień do powiek. Całkiem ładny kolor, ale sporo dziewczyn narzeka na te cienie. Ja ich nie znam.

Dove - żel peelingujący - nie przepadam za Dove, może jednak spróbuję a jak nie to oddam mamie. Ona za to uwielbia Dove.



Skin79 próbki kremów BB - nie cierpię takich próbek...


Za box dałam 49 zł. Ciekawość zaspokojona. Źle nie jest, ale spodziewałam się większego wow. Więcej Shinyboxów nie planuję...

51 komentarzy:

  1. Może jednak kosmetyki miłe Cię zaskoczą i trochę posłużą :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ooo Glazel nie rozwalony... dotychczas widziałam na blogach, że często docierają rozwalone.. ale Twój widzę jest nienaruszony :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ha, no trafiło mi się. Niektóre dziewczyny miały nawet nie tyle pokruszony cień co tak rozwalony, że zapaskudził całe pudełko...

      Usuń
  3. Masełko do skórek chętnie bym wypróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
  4. nigdy nie miałam żadnego takiego pudełeczka :D jakoś mnie to nie kręci, ale nie mówię nie.. może kiedyś coś sobie zamówię :) Lillamai peeling algowy do ciała też o nim nigdy nie słyszałam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Twoja Mama wie co dobre, ja też uwielbiam Dove!!!

    OdpowiedzUsuń
  6. jednak nie jesteś zadowolona :) No nic, bywa i tak. mam ten sam kolor cienia :) ja tam jestem nawet zadowolona, źle nie jest.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie to, że jestem niezadowolona, to... spodziewałam się czegoś zupełnie innego...

      Usuń
  7. Jak na pudełko urodzinowe to Shiny Box się nie popisał. Bywały dużo lepsze pudełka. Ja zamówiłam w tym m-cu Inspired By (ze względu na BB cream własnie od Skin79) i jestem zachwycona!!! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Kilka jest ciekawych kosmetyków w tym pudełku :)

    OdpowiedzUsuń
  9. ja jeszcze nie zamwialam ;D

    OdpowiedzUsuń
  10. Ciekawa jestem żelu peelingującego Dove

    OdpowiedzUsuń
  11. Faktycznie, chyba ta odżywka jest najlepsza w tym pudełku :) Przygarnęłabym chętnie tę mgiełkę od Apis, bo jakiś czas temu udało mi się wygrać ich mleczko do demakijażu i tonik w konkursie, i bardzo się z tą firmą polubiłam :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Masełko do skórek by mi się przydało :)

    OdpowiedzUsuń
  13. nie ma szału, ale poużywa się :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Podoba mi się zawartość ;) Sama jednak nigdy nie zamawiałam tego pudełka.

    OdpowiedzUsuń
  15. jak dla mnie pudełko nie za specjalne....:/chyba najbardziej też bym się cieszyła z masełka do skórek:)

    OdpowiedzUsuń
  16. fajna zawartość :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja żałuję, że nie dostałam żelu Dove, bo bardzo je lubię ;p

    OdpowiedzUsuń
  18. Mnie box też raczej nie zaskoczył. Niektóre produkty są całkiem fajne, ale jak na urodzinowe pudełko, myślałam, że Shiny bardziej nas rozpieści :)
    Sama właśnie skrobię post na temat tegoż boxa, tylko u mnie z małym wypadkiem :P

    OdpowiedzUsuń
  19. Po edycji urodzinowej też spodziewałam się większego wow, ale i tak nie jest źle :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Moim zdaniem jak na urodzinowe pudełko - szału nie ma :( Jeśli chodzi o Glazel to nie do końca jest to narzekanie na TE CIENIE, tylko bardziej na fakt, że ta marka zbyt często się pojawia jako "reprezentant" kolorówki w Shiny. No i na to, że z kolorówki dość często są cienie :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja też spodziewałam się czegoś bardziej wow, skoro to urodzinowa edycja i mój peeling też był bardzo słabo zakręcony :/

    OdpowiedzUsuń
  22. Czekam na recenzję serum do rzęs:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trochę to potrwa, bo obecnie mam inne serum.

      Usuń
  23. grafika jest boska, w moim pudełku brakowało serum;/

    OdpowiedzUsuń
  24. Dla mnie pudełko w wersji podstawowej jest dość przeciętne i jak na urodzinową edycję zdecydowanie bez polotu.

    OdpowiedzUsuń
  25. Strasznie drogo, jak na taki komplet. Oby okazał się chociaż wart tej ceny.

    shariankoweleben.wordpress.com

    OdpowiedzUsuń
  26. nie jest może bardzo źle,ale mogło być większe wow :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Zawartość słaba jak dla mnie :( Zapraszam kochana na rozdanie u mnie z okazji wakacji i 8 miesięcy blogowania: http://wlosy-of-tyska.blogspot.com/2015/06/wakacyjne-rozdanie-8-miesiecy-blogowania.html :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Już pisałam na instagramie ktorejs z dziewczyn, że pudełko z miesiaca na miesiac coraz gorsze. Kiedys to byly naprawdę dobre produkty. Nadrabiaja stylizacją opakowania, nie samą zawartością.

    OdpowiedzUsuń
  29. Tak Kasia masz rację ja już z 10 komentarz na ten sam box piszę :) powinnam gdzieś sobie kopiowac i wklejać tylko :) Bo to mój pierwszy box którego nie zamówiłam te 3 poprzednie miałam i były słabe ten i tak dla mnie jest lepszy niz one :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Po tym pudełku spodziewałam się więcej - i na tym pudełku zakończyłam subskrypcję. Miało być wielkie WOW a ja miałam wielkie rozczarowanie...

    OdpowiedzUsuń
  31. ciekawi mnie to masełko do skórek, cóż to za wynalazek ;)

    OdpowiedzUsuń
  32. jestem bardzo ciekawa peelingu algowego:)
    pozdrawiam i zapraszam na mojego nowego bloga, będzie mi bardzo miło, jeśli mnie odwiedzisz!

    OdpowiedzUsuń
  33. Najbardziej jestem ciekawa serum do rzęs :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Do mnie te pudełeczka nie przemawiają.
    Jakby dawali jakieś fajniejsze kosmetyki...

    OdpowiedzUsuń
  35. Serum do rzęs zawsze fajnie wypróbować. Cień można użyć jako róż/ brązer. Fajny kolor. Nie miałam niczego tej marki. Nie znam się na kosmetykach kolorowych

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obawiam się, że jest za bardzo błyszczący aby malować się nim po innych miejscach niż powieki. Dla mnie ta marka to też nowość.

      Usuń
  36. Całkiem fajna zawartość ;-)

    OdpowiedzUsuń
  37. Powiem szczerze że dlatego nie zamawiam tych boxow bo mi jakoś nie odpowiada w ich większości zawartość.

    OdpowiedzUsuń
  38. Całkem fajny box, oby Ci służył.

    OdpowiedzUsuń
  39. To pudełko było tak samo moim pierwszym jakie zamówiłam i również spodziewałam się po urodzinowej edycji czegoś więcej. Inne podstawowe edycje czasem były lepsze od tej urodzinowej...

    OdpowiedzUsuń
  40. Też byłam ciekawa shinyboxa, ale mam wrażenie, że szału nie ma :/

    OdpowiedzUsuń
  41. Ja kiedyś zamawiałam te pudełka, ale około rok temu przestałam (po tym jak ShinyBox wrzucił do pudełek lakier do paznokci firmy May To Be z zerwaną etykietą, twierdząc, że to Glazel. Później sie tłumaczyli, że May To Be to jedna z marek Glazela, ale nie oszukujmy się, Liren i Dr Irena Eris to też ten sam producent, a jakoś kosmetyków jakby inna... A że nie lubię być oszukiwana, moja przygoda z Shiny Box się skończyła. Niemniej lubię sprawdzić co było w pudełkach, a ich zawartość utwierdza mnie w przekonaniu, że zakończenie tej zabawy było słuszną decyzją. Wolę te 50 zł przeznaczyć na kosmetyki, których naprawdę w danej chwili potrzebuję.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję Ci za odwiedziny i skomentowanie mojego bloga. Odwiedzam wszystkich moich obserwatorów poza tymi którzy zostawiają linki do siebie. To działa na mnie jak płachta na byka.

Komentarze są moderowane.

Archiwum bloga