Naturalne olejki eteryczne Optima Plus

Witajcie,
Węch jest jednym z najważniejszych i najstarszych zmysłów. U większości z nas jest on dobrze rozwinięty, chociaż istnieją organizmy z dużo lepszym. Jest to jednak chyba najwrażliwszy nasz zmysł. Już z daleka wyczuwamy zapachy, rozróżniamy je na te przyjemne, nieprzyjemne czy neutralne. A przyjemne zapachy lubi chyba każda z nas. Lubię jak w pomieszczeniach w których przebywam ładnie pachnie, dlatego też skusiłam się na naturalne olejki eteryczne Optima Plus. Dziś chcę Wam opowiedzieć o lawendowym, miętowym i grejpfrutowym.


Wszystkie trzy olejki eteryczne zamknięte są w malutkich buteleczkach o pojemności 10 ml. Niech Was jednak ta pojemność nie martwi, są one tak skoncentrowane, że wystarczą na wiele użyć. 


Olejek lawendowy to ten który ciekawił mnie najbardziej. Już od pewnego czasu mam fioła na punkcie tej rośliny i tego zapachu. Na ogródku zasadziłam już chyba 10 krzaczków lawendy (białej i fioletowej), marzy mi się jednak jej małe poletko. Olejek eteryczny lawendowy stosuję najczęściej. Czasem lekko nacieram nim ramę łóżka w okolicy poduszki. Pozwala to na wieczorny relaks i ułatwia sen. Czasem używam go też w samochodzie, nakładam kilka kropli na nadmuchy. Kilkakrotnie „ulepszyłam” nim lawendowy wosk Yankee Candle. Po ciężkim dniu dodaję kilka kropli do wody podczas kąpieli. Można też skropić nim chusteczkę i wsadzić do szafy jako środek przeciw molom. Jak widać możliwości zastosowania jest wiele. Olejek jest mocno skoncentrowany i pachnie bardzo naturalnie. Uwielbiam go!


Olejek grapefruitowy działa na mnie nieco przeciwnie do lawendowego. Sięgam po niego kiedy potrzebuję pobudzenia. Jest to bardzo orzeźwiający, lekko cierpki zapach. Daje kopa z rana, dlatego tak chętnie po niego sięgam szczególnie w samochodzie. Do pracy mam 35 km, więc jest jak znalazł. Przyznam się szczerze, że ten olejek najczęściej mam w torebce. Oprócz samochodu często dodaję kilka kropel do nawilżacza powietrza jaki mamy w biurze. Wszyscy bardzo lubią ten zapach. Stawia na nogi lepiej niż kawa!

Olejek miętowy pachnie jak mięta. Specyficznie, nie każdy lubi ten zapach. Ma on jednak bardzo przydatne właściwości przeciwbakteryjne, przeciwwirusowe oraz pobudzające. Zaleca się go stosować przy bólu głowy i migrenach. Można się nim wspomagać przy leczeniu przeziębień. Nie jest to jednak olejek po który mam ochotę sięgać na poprawę humoru. Nie oznacza to, że nie mam zamiaru korzystać w ogóle, poczekam z nim jednak na chwilę kiedy będę potrzebować go użyć.


Naturalne olejki eteryczne możecie kupić w sklepie Optima Plus. Cena około 10 zł za sztukę.
Znacie te olejki? W jaki sposób je wykorzystujecie?

25 komentarzy:

  1. Tych olejków akurat nie znam. Ale lubię je używać w kominkach zapachowych. Fajnie aromatyzują powietrze, pomagają przy katarze i przeziębieniu.

    OdpowiedzUsuń
  2. taki grejpfrutowy bym chciała.. uwielbiam taki zapach :)

    OdpowiedzUsuń
  3. dawno nie miałam olejków eterycznych, skusiłabym się na lawendowy

    OdpowiedzUsuń
  4. Lawendowy również jest moim ulubieńcem:) ostatnio dodałam kilka kropli do mini peelingu jaki stworzyłam:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Zaciekawił mnie grapefruitowy, bo zwłaszcza dziś potrzebuję energetycznego kopa ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja olejków jakoś nie używam.

    OdpowiedzUsuń
  7. uwielbiam olejki eteryczne i zawsze musze mieć jakieś u siebie w kuferku :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Słyszałam o tych olejkach i kusi mnie miętowy :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Jak jestem chora to lubię sobie "odpalić" olejek z drzewa herbacianego, świetnie oczyszcza drogi oddechowe.

    OdpowiedzUsuń
  10. Lubię olejek grapefruitowy. :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Lubię dodawać olejki eteryczne do kominka :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Przydał by mi się lawendowy, uwielbiam zapach lawendy :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Lubię olejek miętowy... szczególnie przy przeziębieniu :o)

    OdpowiedzUsuń
  14. mam te olejki i najbardziej ze wszystkich lubię lawendowy, jest wyjątkowy, wiem, że nie każdy darzy go taką miłością.

    OdpowiedzUsuń
  15. Uwielbiam takie olejki eteryczne, super. :-)

    OdpowiedzUsuń
  16. Podobają mi się opakowania. :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ciągnie mnie to natury, oj tak! Buziak na milutki wieczór :*

    OdpowiedzUsuń
  18. Osobiście nie mam bezpośredniej styczności z OLEJKAMI - ale woski zapachowe są przeze mnie bardzo lubiane :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ooo dawno nie miałam olejków eterycznych. Mam ochotę na olejek grapefruitowy i miętowy.
    :*

    OdpowiedzUsuń
  20. Miętowy bym chciała :)

    OdpowiedzUsuń
  21. nie używam eterycznych olejków

    OdpowiedzUsuń
  22. grapefruitowy chętnie bym spróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Akurat to nie moje zapachy.

    OdpowiedzUsuń
  24. Ten pobudzający to dzisiaj by mi się przydał, jestem jakaś oklapła;)

    OdpowiedzUsuń
  25. Ostatnio trafił do mnie świerkowy, na zimę jak znalazł ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję Ci za odwiedziny i skomentowanie mojego bloga. Odwiedzam wszystkich moich obserwatorów poza tymi którzy zostawiają linki do siebie. To działa na mnie jak płachta na byka.

Komentarze są moderowane.

Archiwum bloga