Snow in Love - Yankee Candle

Cześć,

Za oknem zimno, wietrznie i deszczowo. Nie nastraja mnie taka pogoda. Wiem, że do wiosny jeszcze sporo czasu musi minąć, dlatego póki co wypatruję zimy. Jest pogodniejsza niż późna jesień. Z tego powodu też dziś do kominka wskoczył typowo zimowy wosk Snow in Love. Taka namiastka tego co niewątpliwie nadejdzie.
Ciekawe czy mnie zauroczył?


Wosk pochodzi z okolicznościowej linii zapachowej. Według producenta, wyczuwalnymi aromatami są tutaj drzewa iglaste oraz paczula.
Na sucho wosk pachnie bardzo przyjemnie. Lasu w nim jakoś specjalnie nie wyczuwam, a woń paczuli jest przyjemna, otulająca.
Po rozpuszczeniu wosku w kominku zapach się zmienia. I to mocno. A właściwie to znika. Bardzo długo nie mogłam wyczuć zapachu, musiałam co chwila dodawać po kawałku aż do kominka wskoczyło pół tarty. Dopiero wtedy wyczułam właściwie to co czułam na sucho. Przyjemną, bardzo delikatną, lekko pudrową paczulę. Woń idealna na długie wieczory z książką, kiedy chcemy zachować w pomieszczeniu delikatną, nienachalną woń. Jest to raczej zapach dla każdego, nie powinien nikogo drażnić ani irytować. Z pewnością nie spowoduje migreny. Myślę, że można go palić przez cały rok i o każdej porze.

Jeśli zaciekawił Was ten wosk to możecie kupić go w sklepie goodies.pl. Jeśli lubicie delikatne zapachy to szczerze polecam!

36 komentarzy:

  1. Jak drzewa iglaste to coś dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zachęcam do przeczytania recenzji, długa nie jest:)

      Usuń
    2. dla niektórych może jest ;)

      obrazek jakoś nijak mi się ma do drzewa iglastego i paczuli

      Usuń
  2. takie delikatne zapachy są fajne i więcej osób je wybiera

    OdpowiedzUsuń
  3. Muszę uzupełnić kolekcje :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wszędzie,ciągle o tych woskach a ja jeszcze żadnego nie miałam.Muszę w końcu kupić :)

    OdpowiedzUsuń
  5. hmm, ja go czuję przy mniejszej ilości, miałam już 2 tarty tego zapachu.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ładnie opisałaś ten zapach, mam ochotę go wypróbować, choć z Yankee mam w kolejce jeszcze słynny Soft Blanket z misiem :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Eh musze szybko wypalic swoje woski, to pozwole sobie na nowe :(

    OdpowiedzUsuń
  8. Takie całoroczne zapachy są dobre, można się nimi otulać kiedy chcemy:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Wosk wydaje się cudowny. Uwielbiam tego typu zapachy i mam nadzieję, że go kiedyś przygarnę.

    OdpowiedzUsuń
  10. Kupiłam go 2 lata temu, ale trudno mi określić ten zapach ... na pewno nie kupię go ponownie ;/

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja bym wolała więcej drzew iglastych czuć w tym wosku.

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo go lubię i fajnie się sprawdza w chłodniejsze dni :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Tego zapachu jeszcze u mnie nie było :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo nie lubię wosków, przy których trzeba się wysilać żeby coś poczuć, to nie dla mnie, już wolę tę drugą skrajność jak coś jest mega intensywne. :)

    OdpowiedzUsuń
  15. mam go w zapasach, jeszcze nie odpalałam:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Paczula nie wiem jak pachnie, ale z Twojego opisu wynika, że jest bardzo przyjemna:) Szkoda tylko, że trzeba tego wosku tak sporo wrzucić do kominka, aby wydobyć zapach...:)

    OdpowiedzUsuń
  17. To nie był mój ulubiony zapach, ale czasami miło było go odpalić.

    OdpowiedzUsuń
  18. Chcę poznać ten zapach, natychmiast!

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja mam niechęć do wosków Yankee Candle, bo pierwszy jaki miałam w ogóle nie pachniał. Uwielbiam za to te ręcznie robione ze scented.pl

    OdpowiedzUsuń
  20. Akurat ostatnio go też paliłam :) Miał lekki perfumowany zapach, zupełnie nie kojarzący się ze śniegiem w żaden sposób ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Dostałam go na zeszłe święta od ukochanego, ale jeszcze nie paliłam. Shame on me!

    OdpowiedzUsuń
  22. Szkoda, że ma taką słabą intensywność zapachu :C Niedługo będę zamawiała zimowe woski i nie wiem, czy wrzucę go do koszyka :C

    OdpowiedzUsuń
  23. Wydaje się przyjemny, zwłaszcza dla mnie bo lubię takie nienachalne zapachy. :-)

    OdpowiedzUsuń
  24. Nie widziałam go wcześniej. Lubię delikatne zapachy, więc chętnie wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Nigdy nie używałam ich wosków, ale bardzo lubię ich nazwy:)

    OdpowiedzUsuń
  26. U mnie z zapachami jest różnie, raz lubię delikatne a innym razem bardziej intensywne. Ten zaciekawił mnie swoją delikatnością.

    OdpowiedzUsuń
  27. Aktualnie mam go w kominku i pali się ... Zapach napewno nienachalny ..ale w pelni dajacy sie wyczuc... :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Oj ta paczula, potrafi zawrócić w głowie :) Szkoda, że nie czuć woni lasu, ale i tak intrygujący jest :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Zdecydowanie wolę mocniejsze zapachy. W moim pokoju większość z nich ginie, muszę więc wysilać nos, żeby poczuć woski delikatniejsze.

    OdpowiedzUsuń
  30. Lubię takie zapachy :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Paczula, zdecydowanie coś dla mnie. :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Intrygujący zapach, zaciekawiłas nas nim;)

    OdpowiedzUsuń
  33. Nie miałam ,ale lubię delikatne wersje na wieczór.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję Ci za odwiedziny i skomentowanie mojego bloga. Odwiedzam wszystkich moich obserwatorów poza tymi którzy zostawiają linki do siebie. To działa na mnie jak płachta na byka.

Komentarze są moderowane.

Archiwum bloga