Gliss Kur Oil Nutritive, maska do włosów

Odżywek czy masek do włosów nigdy u mnie nie za dużo. Zużywam je wręcz w ekspresowym tempie. Mam suche, kręcone włosy, które jestem w stanie rozczesać jedynie na mokro z nałożoną odżywką. Jakiś czas temu za sprawą pudełka Inspired by Joanna Krupa dotarła do mnie maska Gliss Kur Oil Nutritive. Dziś czas na jej recenzję.



Lubię gdy produkty które mają odżywiać włosy zamknięte są w słoiczkach. Zdecydowanie ułatwia to aplikację moim zdaniem. Pozwala także na zużycie aż do ostatniej kropli bez zbędnej zabawy w rozcinanie opakowań. Maseczka pachnie przyjemnie, dość otulająco. W konsystencji jest bardzo gęsta, jednak rewelacyjnie rozprowadza się po włosach.


Pierwsze co mnie zaskoczyło w tej maseczce to obecność masła shea. Jak mam być szczera to jeszcze nigdy nie spotkałam się z odżywką do włosów która zawierałaby Shea tak wysoko w składzie (na 3 miejscu). Myślę, że to głównie ten fakt wpływa na gęstość produktu. Oprócz tego znajdziemy tutaj masę innych olejków, keratynę oraz sylikon.


Maska Gliss Kur Oil Nutritive bardzo dobrze nawilża moje suche włosy. Są po niej gładkie i miękkie, odzyskują życie i blask. Nie odczuwam potrzeby stosowania odżywek bez spłukiwania. Moje włosy z natury są bardzo suche i trudno je obciążyć. Ta maska jest dociąża w dość widoczny sposób. Dociążenie u mnie zawsze mile widziane, ale też nie może być przesadne. Tutaj niestety potrafi takie być. Zauważyłam, że najlepiej stosować ją na zmianę z jakąś inną, lżejszą odżywką, bowiem łatwo przedobrzyć.

Podsumowując jest to dobra maska dla posiadaczek bardzo suchych włosów. Jeśli jednak macie tendencje do przetłuszczania, wasze włosy łatwo jest obciążyć to raczej nie jest to produkt dla Was. Cena tej maski to ok 24 zł za 200 ml.

Używałyście ten maski? Jakie jest wasze zdanie?

42 komentarze:

  1. Miałam tą maskę, ale raczej średnio się u mnie sprawdziła niestety.

    OdpowiedzUsuń
  2. bardzo lubiłam tą maskę, zużyłam ją w tym miesiącu.

    OdpowiedzUsuń
  3. Przywiozłam ją z Meet Beauty, ale podarowałam bratowej, bo mam włosy tłuste i po Twojej recenzji widzę, że chyba dobrze zrobiłam. Fajnie, że shea na 3. miejscu! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie mam tej maski ale też mam suche włosy więc powinna u mnie dobrze zadziałać :D

    OdpowiedzUsuń
  5. ta maska mnie obciąża

    OdpowiedzUsuń
  6. Całe wieki nie miałam tych produktów :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Już jakiś czas mam ochotę ją wypróbować, bo ma dość ciekawy skład jak na maskę drogeryjną :D

    OdpowiedzUsuń
  8. U mnie produkty glisskura się nie sprawdzają kompletnie...

    OdpowiedzUsuń
  9. Mam tą maskę, ale jeszcze jej nie użyłam. Postanowiłam wykorzystać w pierwszej kolejności te, które mam już pootwierane :) Mam suche włosy, ale też łatwo je obciążyć. Po twojej recenzji troszkę się boje tej maski ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. mam i muszę wypróbować ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Swego czasu uwielbiałam Gliss Kury :) Może warto sobie o nich przypomnieć :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja miałam kilka masek Gliss Kur w słoiczku i za każdym razem spisywały się świetnie. Bardzo podoba mi się, że ta przedstawiona przez Ciebie ma masło shea aż na trzecim miejscu w składzie. Patrząc na to, że można ją dostać w każdej drogerii i jej cena jest dość atrakcyjna, to bardzo ciekawy produkt, który z pewnością zastosuję u siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Dziwne ja też nigdzie nie spotkałam w kosmetyków do włosów shea ;D jeszcze od nich nic do włosów nie miałam ;D

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie uzywalam, ale czasem potrzebuje nalozyc cos mocniejszego.

    OdpowiedzUsuń
  15. maski gliss kur chyba nigdy nie miałam, zwykle kupuję odżywki w sprayu z tej serii :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja z tą firmą mam różne doświadczenia, obecnie stosuję maski z Kallos:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Z chęcią ją kiedyś wypróbuję, bo skład ma bardzo ciekawy;) Sama też wole te w słoiczkach, zawsze potem je do czegoś wykorzystuję;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie miałam dotąd kosmetyków tej firmy. Moje włosy nie mają tendencji do przetłuszczania za to są bardzo zniszczone, więc może produkt by się sprawdził. Na razie jednak muszę wykończyć chociaż część zapasów.

    OdpowiedzUsuń
  19. Oddałam ją, bo dla mnie była bublem ;/

    OdpowiedzUsuń
  20. Czyli dla moich włosów raczej nieodpowiednia.

    OdpowiedzUsuń
  21. miałam okazję używania 2 wersji masek GlissKura i obie niestety obciążały moje włosy... :(

    OdpowiedzUsuń
  22. Miałam już maski z tak wysoko w składzie Shea i dobrze się sprawdzały, moje włosy też bywają suche i lubią coś konkretnego.

    OdpowiedzUsuń
  23. Raczej nie dla mnie, moje włosy baaaardzo łatwo obciążyć :(

    OdpowiedzUsuń
  24. Jak dociąża to bardzo chętnie po nią sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń
  25. U mnie w miarę się sprawdzała, ale strasznie przyklapiała włosy :(

    OdpowiedzUsuń
  26. Miałam kiedys maskę ale z innej serii i była super.

    OdpowiedzUsuń
  27. Chętnie wypróbowałabym tą maskę, bo moim włosom przydałoby się porządne nawilżenie. Obawiam się jednak, że moje mogłaby obciążyć - niestety o to łatwo :/

    OdpowiedzUsuń
  28. moje włosy lubią produkty gliss kur, także maski, ze względu na wspomniane przez Ciebie dociążenie, moje włosy tego potrzebują, inaczej są nie do ogarnięcia:/

    OdpowiedzUsuń
  29. moje suche włosy bardzo polubiły te maskę, konsystencja jest wspaniała, no i to masło shea, mm pachnie bosko :D

    OdpowiedzUsuń
  30. Nie mam suchych włosów a mimo to chętnie bym ją wypróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
  31. no właśnie moje cienkie włosy trochę obciąża;/

    OdpowiedzUsuń
  32. Podoba mi się, że dobrze nawilża włosy :) Bardzo lubie takie produkty :)

    Kochana czy mogłabyś poklikać w linki w najnowszym poście ?\
    Z góry dziękuje :*

    OdpowiedzUsuń
  33. Niestety nie dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Będę musiała wypróbować, bardzo lubię spray z tej serii :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Ja nie przepadam za maskami Gliss Kur ;/

    OdpowiedzUsuń
  36. uwielbiam konsystencję tej maski, ale działanie ma jak dla mnie średnie:/

    OdpowiedzUsuń
  37. Ja mam odwieczny problem z odpowiednią odżywką do włosów, bo na końcach mam suszki, a u nasady się przetłuszczają, więc maseczki ocbiążające odpadają. Już myślałam, że znalazlam coś dla siebie, a tu na końcu postu takie rozczarowanie...bo znów nie dla mnie;(

    OdpowiedzUsuń
  38. U mnie niestety za bardzo obciążyłaby włosy :/

    OdpowiedzUsuń
  39. Mam ją w zapasach :) Moje włosy za zbyt mocnym obciążeniem nie przepadają, więc będę musiała ją stosować bardzo ostrożnie.

    OdpowiedzUsuń
  40. Zapach i konsystencja na plus,jednak i moje włosy obciążała za bardzo.

    OdpowiedzUsuń
  41. Moje włosy obciążała na maksa :( Nie sprawdziła się:(

    OdpowiedzUsuń
  42. jak obciąża to nie dla mnie

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję Ci za odwiedziny i skomentowanie mojego bloga. Odwiedzam wszystkich moich obserwatorów poza tymi którzy zostawiają linki do siebie. To działa na mnie jak płachta na byka.

Komentarze są moderowane.

Archiwum bloga