Lirene, kokosowy peeling solny

Uwielbiam peelingi. Towarzyszą mi prawie przy każdej kąpieli, gdyby nie zdrowy rozsądek to pewnie zastąpiłyby mi żele pod prysznic. Na szczęście staram się korzystać z nich z umiarem, max 2 razy w tygodniu. Jakiś czas temu pisałam Wam o świetnym peelingu z mango marki Lirene. Dziś przyszedł czas na kolejną nowości Lirene, kokosowy peeling solny.

Lirene, kokosowy peeling solny

Nauczona doświadczeniem wiem, że na peelingi solne trzeba uważać, szczególnie jeśli mamy podrażniona skórę. Zazwyczaj powodują one dość bolesny dyskomfort. W przypadku tego peelingu nie czułam go. Podobnie jak nie czułam kokosa. Nie mogę powiedzieć, że peeling nie pachnie ładnie. Zapach jest naprawdę fajny, ale bardziej solny, trochę męski niż kokosowy co mnie lekko zawiodło. Konsystencja peelingu jest bardzo gęsta. Ogrom drobinek soli zatopiony bardziej w kremie niż żelu. Niestety opakowanie nie jest dopasowane do tej konsystencji, wydobywa się go bardzo ciężko, trzeba się siłować. Cieszę się, że zrobiłam zdjęcia jeszcze przed pierwszym użyciem. Teraz mniej więcej w połowie tubka jest już w wręcz opłakanym stanie:( Słoiczek sprawdziłby się tutaj dużo lepiej.


Kokosowy peeling solny Lirene jest peelingiem drobnoziarnistym. Osoby które lubią mega mocne tarcie mogą być zawiedzione. Jednak nie mogę też peelingu nazwać łaskotaczem. Tarcie określiłabym jako średnie, wystarczające do złuszczenia martwego naskórka - o ile nie był on nagromadzony tygodniami.


Jeśli nie potrzebujecie bardzo mocnego zdzierania i nie straszna Wam sól - będziecie zadowolone!

60 komentarzy:

  1. Mi nie straszna sól więc mogłabym się z nim polubić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ogólnie w przypadku tego peelingu ta sól jakoś taka mniej straszna niż zwykle.

      Usuń
  2. bardzo lubię żurawinowy od Ciebie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Liczyłam na zapach świeżego kokosa;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też. Zapach sam w sobie jest bardzo fajny, ale to takie "to nie to".

      Usuń
  4. Kokosa z tej firmy jeszcze nie miałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Niestety u mnie po zimie, wchodzą w grę tylko peelingi hardcory ;) Wyobrażam sobie jak musi wyglądać tubka po kilku siłowaniach z nią ;D

    OdpowiedzUsuń
  6. sól w peelingach mi nie straszna, ale lubię mocne zdzieraki, więc mam co do tego kosmetyku mieszane uczucia

    OdpowiedzUsuń
  7. Mogłabym go wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Niestety ten peeling raczej nie dla mnie. Preferuję peelingi gruboziarniste cukrowe.

    OdpowiedzUsuń
  9. Wszystko co z kokosem trafia w mój gust :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Też uwielbiam peelingi, akurat u mnie teraz drobnoziarnista antycellulitowa Tołpa króluje pod prysznicem :) a kokosowy scrub miałam Inecto, ale do twarzy i był raczej mocny...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kokos, kokosowi nierówny. Pamietam kiedyś miałam peeling kokosowy z Isany i to dopiero była porażka:)

      Usuń
  11. Ale ładną ma szatę graficzną :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Miałam wersje żurawinową, którą po prostu uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
  13. mam je wszystkei i ten w sumie Mi najbradziej się sprawdził :)

    OdpowiedzUsuń
  14. hmm podoba mi się, że jest kokos ;D

    OdpowiedzUsuń
  15. Dużo dobrego słyszałam o tych peelingach, planuje je wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Lubie peelingi solne, ale mocne.

    OdpowiedzUsuń
  17. Już myślałam,że będzie intensywnie pachniał kokosem ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Skoro nie pachnie kokosem, to podziękuję ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Dla mnie pewnie byłby za mocny albo taki akurat. Mam wrażliwa skórę i zawsze porządnie czuje to zdzieranie:)

    OdpowiedzUsuń
  20. Taki mocny, gęsty peeling. Myślałam , że w takiej tubce to będzie rzadki i lejący.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też się tak spodziewałam, zwłaszcza, ze mango i żurawinowy są bardzo żelowate:)

      Usuń
  21. Też, gdybym mogła zamienić peelingi na żele, bym to zrobiła :D. Za solnymi moja skóra nie przepada i szkoda tego zapachu :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Nie miałam go jeszcze. Ja bardziej wolę mocniejsze zdzieraki, ale nie powiem kusi mnie:)

    OdpowiedzUsuń
  23. uwielbiam peelingi, szkoda, że ten kokos nie jest koksowy :) ale inny wariant chętnie kupię :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Mogłabym go polubić, peeling Lirene z mango mi odpowiadał :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z Mango moim zdaniem najfajniejszy:)

      Usuń
  25. A już myślałam, że będzie pachniał pięknie kokosem. Szkoda.

    OdpowiedzUsuń
  26. może kiedyś sie skuszę:)

    OdpowiedzUsuń
  27. z Lirene jeszcze nie miałam peelingu, a kokos ostatnio nawet polubiłam więc może się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  28. mnie tez zapach zawiódł, nie podoba mi się

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie zapach też zawiódł, bo nie jest taki jak oczekiwałam, ale ogólnie to mi się podoba:)

      Usuń
  29. Jak kokos to bym pewnie kupiła. :D

    OdpowiedzUsuń
  30. Mam zamiar wypróbować tą wersje peelingu :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Miałam ten PEELING i bardzo mile go wspominam :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Czytałam o nim dużo dobrego :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Szkoda, że nie pachnie kokosem :(

    OdpowiedzUsuń
  34. Ja najbardziej polubiłam żurawinę :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Wolę jak w produktach zapach kokosa jest mocno wyczuwalny. Dla mnie pewnie produkt ten byłby za słaby.

    OdpowiedzUsuń
  36. Lekki zdzieraczek na wiosnę w sam raz :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Peeling solny mi nie straszny i też uwielbiam zdzieranie :) wolę jednak dla wygody peelingi w słoiczkach.

    OdpowiedzUsuń
  38. ślicznie wygląda w opakowaniu :D

    OdpowiedzUsuń
  39. Wole mocniejsze zdzieraki :)

    OdpowiedzUsuń
  40. Szkoda, że zapach nie jest kokosowy ;/

    OdpowiedzUsuń
  41. Zawiodłam się gdy przeczytałam, że do kokosowego podobny nie jest. Uwielbiam ten aromat w kosmetykach.

    OdpowiedzUsuń
  42. Ja lubię mocne zdzieranie

    OdpowiedzUsuń
  43. potrzebuję mocnego zdzieraka, więc rozejrzę się za nim :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zachecam do przeczytania recenzji raz jeszcze. Jest w niej wyraznie napisane, ze to nie jest mocny zdzierak.

      Usuń
  44. Ciekawy produkt, ja kiedyś próbowałam peelingu solnego DIY i hmm efekt był mega WOW, skóra paliła że hoho.

    OdpowiedzUsuń
  45. Jednak wolę gruboziarniste peelingi ale ten zapach kokosu bardzo do mnie przemawia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A przeczytanie notki do Ciebie nie przemawia? Wiedzialabys ze kokosem to on niezbyt pachnie...

      Usuń
  46. Jego zapach faktycznie nie przypomina kokosa. =/

    OdpowiedzUsuń
  47. Ma śliczny zapach i na szczęście nie pachnie kokosem :)

    OdpowiedzUsuń
  48. Ostatnio nie przepadam za zapachem kokosu w kosmetykach

    OdpowiedzUsuń
  49. coś nie mogę się do końca przekonać do solnych peelingów, zdecydowanie bardziej lubię cukrowe zdzieraki :D

    OdpowiedzUsuń
  50. Uwielbiam peelingi solne i z chęcią go wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję Ci za odwiedziny i skomentowanie mojego bloga. Odwiedzam wszystkich moich obserwatorów poza tymi którzy zostawiają linki do siebie. To działa na mnie jak płachta na byka.

Komentarze są moderowane.

Archiwum bloga