Ulubieńcy stycznia i lutego 2016

Cześć,
Posty z ulubieńcami nie pojawiają się u mnie często. Ciężko mi czasem wybrać te najlepsze produkty. A czasem wyboru nie mam, bo na przykład nie mają obecnie u mnie dużej konkurencji. Może też poprzez wysokie wymagania jakie stawiam niektórym produktom, mimo, że są naprawdę dobre nie mogę ich nazwać ulubieńcami - przecież w przeszłości miałam jeszcze lepsze. Może warto się lekko zmienić i popatrzeć mniej krytycznym okiem?


Evree, Instant Help, krem do rąk. Tego kremu nie można nie kochać, pozwolił mi na utrzymanie dłoni w dobrym stanie przez prawie całą zimę. Dłonie były miękkie i bardzo przyzwoicie nawilżone.

Under Twenty, pianka do mycia twarzy. Z wszelkimi żelami do mycia twarzy wiecznie mi było nie po drodze. Nie potrafiłam używać ich regularnie. Pianka do mycia zrewolucjonizowała moje podejście. Teraz mycie buzi to sama przyjemność, uwielbiam ten kosmetyk!

Mythos, oliwkowe masło do ciała z aloesem. To już moje drugie masło Mythos i po raz kolejny jest moim hitem. Poprzednie masło miałam w wersji z granatem i było moim ulubieńcem roku 2015. To spore wyróżnienie. Masło doskonale nawilża, ładnie się wchłania i ma rewelacyjny, naturalny skład. W dodatku pachnie bardzo orzeźwiająco.

Absolute Organic, aloesowy tonik do twarzy. Ten tonik zrewolucjonizował moje podejście do tonizowania twarzy. Do tej pory zwykle przecierałam twarz mokrym wacikiem. W przypadku tego toniku wylewam kilka kropli na dłoń i rozprowadzam po twarzy. Tonik pozostawia moją buzię w bardzo dobrym stanie, nie muszę natychmiastowo chwytać po krem. W dodatku jest ekologiczny!

Norel, krem żel do biustu. Ten żel jest moim ulubieńcem już od dawna, ale po małej przerwie, początkiem roku znów do niego wróciłam. Doskonale się wchłania, pięknie pachnie i przyzwoicie ujędrnia i podnosi piersi. Skład też ma przyjemny.

Znacie moich ulubieńców?

43 komentarze:

  1. Tonik wydaje się całkiem porządny. Masło z Mythos miałam i też lubiłam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A mialas moze tez jakas inna wersje tego masla?

      Usuń
  2. nie znam tych kosmetyków, ale pianka z under 20 mnie zaciekawiła ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciekawi mnie ta pianka z Under 20

    OdpowiedzUsuń
  4. Na tę piankę z Lirene mam ochotę od dawna :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Aż ciężko mi w to uwierzyć, same marki, które lubię! :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. nic nie znam ale krem z evree do rak mam tylko w czerwnej wersji :) rownie przyjemny :) :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czerwony mialam rok temu. Ten bialy jest duzo lepszy;)

      Usuń
  7. Używam pianki do mycia twarzy z Avonu i na razie nie planuję powrotu do żeli, jak mi się skończy to chętnie wypróbuję tą z Under20, kiedyś używałam tych kosmetyków i bardzo do mnie trafiały :)

    OdpowiedzUsuń
  8. zaciekawiłaś mnie tym Norelem ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja nie potrafię wybrać ulubieńców z reguły, rzadko o jakimś kosmetyku mogę to powiedzieć ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja wlasciwie mam tak samo - nawet o tym jest na wstepie;)

      Usuń
  10. Zdecydowanie najlepszy jest under 20👍😉

    OdpowiedzUsuń
  11. Tonik aloesowy prędzej, czy później trafi w moje ręce :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Evree również bardzo sobie chwalę :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Miałam te masło z Mythos - było świetne :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Krem do rąk mi się kończy, po niezłych doświadczeniach z serum z Evree, mam ochotę wypróbować Twojego ulubieńca :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Bardzo lubię kremy do rąk Evree, działają moim zdaniem najlepiej, dlatego muszę wypróbować i tę wersję :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie miałam styczności z żadnym produktem, ale o firmie Norel słyszałam dobre opinie;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Może i jestem chłopakiem, ale Under Twenty używam. Naprawdę polecam tą firmę :p piadnki do mycia twarzy nie używałem, pora to zmienić :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Chętnie wypróbuję piankę do mycia twarzy z Under20 :)Zaciekawiło mnie masło do ciała Mythos, powinno zadowolić moją suchą skórę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno zadowoli. Ja tez mam sucha skore i to jest juz moje drugie maslo z Mythos. Oba swietnie nawilzaly.

      Usuń
  19. Znam tylko krem do rąk i też lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Nie miałam ich, ale mój chłopak lubi kremy do rąk Evree :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Nie znam Twoich ulubieńców.

    OdpowiedzUsuń
  22. Żadnego z Twoich ulubieńców nie miałam ale Evree krem do rąk bardzo mnie kusi.

    OdpowiedzUsuń
  23. Nie znam Twoich ulubieńców, ale chętnie poznałabym każdego z nich ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Nie miałam nic z Twoich ulubieńców :)

    OdpowiedzUsuń
  25. tonik aloesowy chcę:D

    OdpowiedzUsuń
  26. Masło, tonik i żel do biustu niesamowicie mnie zaciekawiły :)

    OdpowiedzUsuń
  27. muszę sobie w końcu kupić krem Evree :)

    OdpowiedzUsuń
  28. chciałabym kiedyś wypróbować te kosmetyki Mythos:)

    OdpowiedzUsuń
  29. Wszyscy chwalą ten krem do rąk, muszę go w końcu kupić :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Też mam to masło z Mythos, ale wersję zielona herbata i jestem również bardzo zadowolona :))

    OdpowiedzUsuń
  31. Ciekawy zestaw kosmetyków, jak już chyba pisałam pianka mnie zaciekawiła i mam zamiar ją wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Bardzo lubię kosmetyki evree. Krem miałam ale w tym czerwonym opakowaniu.

    OdpowiedzUsuń
  33. Też polubiłam piankę do mycia twarzy z Lirene :) Może nie zakochałam się w niej i na razie do niej nie wracam, ale może kiedyś :) Była naprawdę przyjemna :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Nie znam żadnego z ulubieńców. Kosmetyki under20 znam i lubię, muszę wypróbować tę piankę.

    OdpowiedzUsuń
  35. Coraz bardziej mnie ciekawią kosmetyki Norel, miałam jedną próbkę maseczki i po jednym użyciu to niebo a ziemia :)

    OdpowiedzUsuń
  36. o tak Evree krem jest boski, właśnie mi się kończy;/

    OdpowiedzUsuń
  37. a ja jestem ciekawa balsamu z mythos, ale balsamów mam nadmiar, więc szybko się nie skuszę

    OdpowiedzUsuń
  38. Kremik z Evree również bardzo polubiłam :) Masełko z Mythos miałam w innej wersji, faktycznie super nawilża. Zaciekawiłaś mnie tym aloesowym tonikiem, nie miałam jeszcze nic z tej marki :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję Ci za odwiedziny i skomentowanie mojego bloga. Odwiedzam wszystkich moich obserwatorów poza tymi którzy zostawiają linki do siebie. To działa na mnie jak płachta na byka.

Komentarze są moderowane.

Archiwum bloga