GlySkinCare, kolagenowe płatki pod oczy ze złotem

Możecie mi wierzyć lub nie, ale nigdy wcześniej nie stosowałam płatków pod oczy. Jakoś nie wierzyłam w ich działanie, tak jak nie wierzę w działanie płatków np. na nos. Ostatnio jednak z różnych stron docierają do mnie zachwyty na temat tego typu produktów. Stwierdziłam, że w końcu i ja muszę skusić. Na pierwszy ogień poszły kolagenowe płatki pod oczy ze złotem marki GlySkinCare. Płatki trafiły do mnie prosto od Diagnosis. 


W środku papierowego kartonika znalazłam plastikową saszetkę. W środku znajdowały się dwa solidnie nasączone płynem płatki. Płatki same w sobie zapachu nie miały (a przynajmniej nie zwróciłam na niego uwagi). Stosowanie jest banalnie proste. Wyciągamy płatki i nakładamy na skórę pod oczami (uprzednio umyta oczywiście!). Płatki dobrze trzymają się skóry i właściwie po chwili można o nich zapomnieć.



Płatki zgodnie z instrukcją nałożyłam pod oczy i trzymałam około 30 minut, może nawet chwilę więcej. Producent zaleca aby po zdjęciu płatków wklepać w skórę resztki płynu, jednak moja sucha skóra dosłownie wypiła go z płatków - nie pozostały żadne resztki.
Co mogę powiedzieć po zabiegu? Skóra pod oczami była przyjemnie nawilżona i... to tyle. Nie zauważyłam żadnego rozjaśnienia cieni pod oczami lub też wygładzenia. Płatki okazały się dobre, ale nie rewelacyjne, spodziewałam się po nich trochę innego efektu.


Cieszę się, że miałam okazję wypróbować płatki. Być może kiedyś do nich wrócę, bo nie mówię im nie. Krzywdy mi nie zrobiły, nawilżenie też jest całkiem w porządku.

A wy lubicie kolagenowe płatki pod oczy?

42 komentarze:

  1. Muszę przyznać, że też nigdy nie używałam płatków pod oczy :)

    OdpowiedzUsuń
  2. wow, masz bardzo zadbaną buźkę, bez żadnych defektów. idealna cera. nie musisz nawet kremu bb używać. dobrze, że płatki nawilżają. ja zawsze trzymam takie płatki tak długo jak się da.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wydaje się, że bez defektów. Jest sucha i często mam suche skórki. I lubi się czerwienić. Ale tak generalnie, to większych powodów do narzekań nie mam, krem BB konieczny aby wyrównać koloryt

      Usuń
  3. Ja takich produktów jakoś nie uzywam ;p wolę użyć kremu albo zrobić jakąś domową maseczkę ; )
    ale płatki fajnie się prezentują;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja bardzo lubie tego typu płatki po zle przespanej nocy, bo fajnie niwelują puchliznę :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja ubóstwiam wszelkiego rodzaju płatki pod oczy i maseczki w płachcie :D
    Kasiu - jaką Ty masz piękną cerę bez makijażu <3 Idealnie gładka, porcelanowa, bez niedoskonałości...Zabiorę :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trochę niedoskonałości mam. Przede wszystkim jest sucha i lubi się czerwienić (szczególnie na nosie i górnej części policzków). Czasem tez jakiś wyprysk mi wyskoczy, ale to pojedyncze przypadki. Generalnie wiekszych problemów na szczeście nie mam:)

      Usuń
  6. Najlepszymi płatkami pod oczy jakie miałam okazję stosować były te z firmy Prestige :)

    Kochana mogłabyś poklikać w linki w najnowszym poście ?
    Z góry dziękuję <3

    OdpowiedzUsuń
  7. Ale jak elegancko się prezentują ❤

    OdpowiedzUsuń
  8. Mało kiedy sięgam :). O tych już czytałam podobną opinię :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Myślę, że po jednej aplikacji jakaś spektakularna poprawa nie nastąpi :C Szkoda, że chociaż trochę nie wpłynęły na cienie, bo mogłyby być fajnym sposobem na odświeżenie spojrzenia przed jakimś większym wyjściem.

    Lubię płatki pod oczy, więc chętnie bym te przetestowała :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja też nigdy nie stosowałam płatków pod oczy. Pewnie kiedyś wypróbuję, ale na razie nie odczuwam pilnej potrzeby:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Płatki są rewelacyjne dla mojej skóry, uwielbiam je :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Też nigdy nie używałam takich płatków. Dla mnie wystarczający jest sam krem.

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja też jeszcze takich płatkó nie testowałam choć w drogeriach przechodzłąm obok nich już sporo razy. Ja nie mam problemu z suchą skórą pod oczami jednak z delikatnymi cieniami więc wiem, że po te na pewno nie sięgnę

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie próbowałam nigdy, za to ciągle szukam kremu pod oczy, który mnie zmotywuje do regularności!

    OdpowiedzUsuń
  15. Miałam kiedyś takie płatki ale innej firmy - niestety mi się nie trzymały przez cały czas się odklejały. =/

    OdpowiedzUsuń
  16. Bardzo dobry wpis! Podoba mi się Twoje spojrzenie na sprawę.

    OdpowiedzUsuń
  17. No właśnie jeszcze nie znalazłam takich z efektem wow. Prawie wszystkie dobrze nawilżają i to tyle.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze, że chociaż nawilżają:)

      Usuń
  18. Jestem jak sroka, więc chciałabym :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Nigdy nie miałam takich płatków, ale chętnie bym wypróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Ojj przydał by mi się teraz taki zabieg. Muszę przyznać że pięknie wyglądasz bez makijażu

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja tam te płatki bardzo lubię!
    Może niekoniecznie tej firmy, bo akurat ich nie próbowałam, ale miałam okazję stosować inne i u mnie dawały fajny efekt. Przede wszstkim chłodziły okolicę oczu, co automatycznie lekko niwelowało opuchliznę. Do tego okolica oczu była wygładzona i nawilżona. Wiadomo, krem działa dużo lepiej...no ale przy regularnym stosowaniu te płatki na pewno dałyby dużo lepsze efekty :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja się też przyznaję,że nigdy ich nie testowałam :)

    OdpowiedzUsuń
  23. mi kosmetyki z złotymi drobinkami nie pasują:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ???

      A kto powiedział, że tutaj są drobinki???

      Usuń
  24. też się nad nimi zastanawiałam... szkoda, że tlyko nawilżają :<

    OdpowiedzUsuń
  25. może sie kiedyś skuszę:) nigdy nie miałam takowych

    OdpowiedzUsuń
  26. Wierzę Ci wierzę, bo sama też nigdy jeszcze nie stosowałam takich płatków :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Nigdy nie stosowałam takich płatków ; jak nałożę krem pod oczy to już jest sukces )

    OdpowiedzUsuń
  28. Ja też jakoś nigdy nie byłam przekonana do płatków pod oczy i nigdy też ich nie stosowałam. Teraz chętnie bym wypróbowała, bo moja skóra wokół oczu potrzebuje mocnego nawilżenia i odżywienia. Możliwe, że z ciekawości skuszę się na te płatki :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Wow, nigdy czegoś takiego nie miałam!

    OdpowiedzUsuń
  30. Raz stosowałam płatki, ale efekty były bez fajerwerków :)
    Pozdrawiam, marciik.blog.pl

    OdpowiedzUsuń
  31. Nie używałam jeszcze tego rodzaju płatków pod oczy, ale nie ukrywam, że niejednokrotnie mnie kusiło żeby spróbować, więc może w końcu to zrobię :D

    OdpowiedzUsuń
  32. Sięgam często po takie produkty :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Miałam podobne płatki ale z innej firmy .Płatki trzymałam w lodówce i nakładam na podpuchnięte oczy-efekt rewelacyjny.

    OdpowiedzUsuń
  34. U mnie tego typu płatki pod oczy nigdy nie dawały szałowego efektu, podobnie jak w tym przypadku, ale akurat tych nie miałam :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Pięknie Ci bez makijażu :) ...a takie gadżety jak tego typu płatki lubię używać raz na jakiś czas :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Moja siostra kupuje jakieś płatki w Rossmannie - dość nałogowo :) - chyba jest zadowolona z nich, ale ja sama nigdy nie używałam :P

    OdpowiedzUsuń
  37. Używałam nie raz różnych płatków pod oczy, ale w sumie jakiś większych efektów nie zauważyłam :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję Ci za odwiedziny i skomentowanie mojego bloga. Odwiedzam wszystkich moich obserwatorów poza tymi którzy zostawiają linki do siebie. To działa na mnie jak płachta na byka.

Komentarze są moderowane.

Archiwum bloga