Panier Des Sens, delikatne mydło marsylskie o zapachu czerwonego tymianku

Mydła w kostkach nie są moimi ulubionymi produktami kosmetycznymi. Posiadam umywalkę nablatową i po prostu nie znajduję na nie miejsca - chcąc utrzymać jako taki porządek. Dziś przedstawię Wam mydełko, które przetestowała moja mama - ona za to używa jedynie tych w kostkach. Moja mama jest wierna jednej marce mydeł, zawsze kosztuje to samo. Jednam delikatne mydło marsylskie o zapachu czerwonego tymianku marki Panier Des Sens na tyle ją zaciekawiło, że chętnie złamała swoją zasadę.


Mydełko ma tak piękne opakowanie, że aż żal jest je otwierać. W środku mamy typową, mydlaną kostkę z wyżłobieniem nazwy marki. Mydełko ma obłe kształty, które ułatwiają stosowanie.
Niewątpliwą zaletą mydła jest zapach. Nigdy na żywo nie wąchałam czerwonego tymianku. W rzeczywistości zapach jest ziołowy, przyjemny i tak jak pisze producent - lekko pikantny. Mydło w kontakcie z wodą tworzy delikatną, przyjemną pianę.


Mama mydła używa głównie do mycia rąk. Pod tym względem nie ma co mu zarzucić. Mydło dobrze domywa zanieczyszczenia oraz pozostawia dłonie gładkimi. Nie wysusza ich. Gdy jej podpowiedziałam aby spróbowała wykorzystać to mydło w inny sposób niż do rak, np. do mycia twarzy, była bardzo zaskoczona. Nigdy nie myślała, że tak można stosować mydło. Na jej suchej, dojrzałej i lekki naczynkowej cerze sprawdziło się bardzo dobrze. Sama też wypróbowałam mydełko kilka razy i siebie i muszę przyznać, że jest niezłe. Mam suchą skórę i cerę, a mydełko nie wywołało u mnie uczucia ściągnięcia, którego bardzo nie lubię, Cieszy mnie także to, że nie piekło w oczy.


Delikatne mydło marsylskie o zapachu czerwonego tymianku Panier Des Sens to produkt bardzo ciekawy i wielozadaniowy. Mama już dziś poprosiła mnie o kolejną kostkę a ja sama chętnie przygarnęłabym je w wersji płynnej. Mydełko możecie kupić w sklepie Towels and More w cenie ok. 20 zł. Moim i mojej mamy zdaniem - warto!

18 komentarzy:

  1. Fajnie,że mydło się sprawdza :) Ja do mycia twarzy zdecydowanie wolę mleczka czy też żele,ale do rąk-czemu nie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo lubię mydła marsylskie :).

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie wiedziałam nawet że jest czerwona odmiana tymianku, lubię mydła marsylskie. Za ich delikatny zapach, kremowość i to coś.

    OdpowiedzUsuń
  4. Pierwszy raz spotykam się z tą marką...

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam tego rodzaju mydełka. :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Pierwsze słyszę o tej marce, jednak mimo to mnie nie kusi - wolę mydła w płynie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Wole mydła w płynie:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Uwielbiam te mydełka, zaciekawił mnie zapach czerwonego tymianku

    OdpowiedzUsuń
  9. Kupiłabym mydełko, chociażby żeby leżało i wyglądało :D

    OdpowiedzUsuń
  10. jakie ładne opakowanie:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Z nazwy zachęcający. Niestety, ze składu już nie ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo lubię mydła marsylskie.

    OdpowiedzUsuń
  13. Pierwszy raz slyszę o tej firmie. Piękne tulipany.

    OdpowiedzUsuń
  14. Jak na mydło cenę ma dość pokaźną, ale dobrze że się sprawdziło :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Nawet nie wiedziałam, że istnieje czerwona odmiana tymianku!

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie mogę sobie wyobrazić tego zapachu, ale zaintrygowała mnie ta wersja.

    OdpowiedzUsuń
  17. Wersja płynna na pewno bardziej przypadłaby mi do gustu, bo za kostkami jednak nie przepadam. Ciekawi mnie to, jak sprawdziłoby się u mnie do mycia ciała :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Nigdy nie miałam takiego mydełka, wiem też, że miałabym opory przed używnaiem go do twarzy :P

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję Ci za odwiedziny i skomentowanie mojego bloga. Odwiedzam wszystkich moich obserwatorów poza tymi którzy zostawiają linki do siebie. To działa na mnie jak płachta na byka.

Komentarze są moderowane.

Archiwum bloga