Etiaxil, zaawansowany regulator pocenia

Witajcie,
Lato to czas nie tylko ładnej i słonecznej pogody oraz wysokich temperatur. Lato to także czas kiedy nasze ciało poci się intensywniej niż w pozostałe pory roku. Jest to całkowicie naturalne. Oczywiście chyba żadna z nas nie jest z tego powodu szczęśliwa. Jednym potliwość doskwiera bardziej, innym mniej, jednak latem jest wręcz nieunikniona. Nie lubimy zarówno mokrych plam pod pachami oraz nieprzyjemnego zapachu który często im towarzyszy. Sięgamy po różne antyperspiranty i blokery, które są bardziej lub mniej skuteczne. Ja jakiś czas temu postanowiłam wypróbować Etiaxil - regulator pocenia. Stwierdziłam, że wersja dla skóry wrażliwej nie zrobi mi krzywdy.

Etiaxil, zaawansowany regulator pocenia

U zdrowego człowieka pot sam w sobie nie śmierdzi. Pamiętajmy o tym, bo niemiły zapach potu może być jedną z oznak poważnej choroby. Pot śmierdzi w kontakcie z bakteriami które występują na naszym ciele. Dlatego tak ważna jest podstawowa higiena i regularne mycie ciała. Latem zwykle to jednak za mało.
Po Etiaxil pierwszy raz sięgnęłam pod koniec lata zeszłego roku. Dorzuciłam go do zamówienia w sklepie iperfumy.pl. Na zimę go nie potrzebowałam, niedawno jednak znów po niego sięgnęłam.



Nie ukrywajmy, Etiaxil nie ma przyjemnego zapachu, jest mocno alkoholowy. On ma działać a nie pachnieć. Producent zaleca aplikację na noc, na czystą i nie podrażnioną skórę. Raz, lub dwa razy w tygodniu. Etiaxil ma zapewnić ochronę przez 5 dni. Ja początkowo użyłam regulatora pocenia 3 razy pod rząd. Zapewniło mi to ochronę na około tydzień, mimo porządnego mycia dwa razy dziennie. Obecnie stosuję go raz, czasem dwa razy w tygodniu na podtrzymania efektu.


Gdy mój Maciek zobaczył Etiaxil powiedział "będziesz żałowała. Miałem kiedyś, paliło mnie pod pachami okropnie". Miał jednak czerwoną wersję. Ta różowa okazała się być dla mnie naprawdę delikatna, nic z jego przepowiedni się nie sprawdziło. Żadnego podrażnienia, pieczenia czy swędzenia. Od kiedy go stosuję nie odczuwam żadnego dyskomfortu. Należy jedynie zwrócić uwagę aby go nie używać zaraz po depilacji czy też na podrażnioną skórę.


Moim zdaniem jest to produkt warty zaintetesowania. Produkty marki Etixil możecie kupić w sklepie iperfumy. Moja wersja kosztuje 37 zł. Polecam szczególnie jeśli nie lubicie latać po aptekach i stać w kolejnkach.

49 komentarzy:

  1. Nie mam dużego problemu z poceniem i zwykłe antyperspiranty dają radę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie też zwykłe dają radę. Tyle, że zwykłych musze używać codziennie a tego raz na kilka dni:)

      Usuń
  2. Mam wersje niebieską używam tylko na specjalne okazje;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. słyszałam, ze niebieska jeszcze delikatniejsza.

      Usuń
  3. Bardzo lubię Etiaxil. Wiele lat używałam Antidralu, ale jak producent poprawił formułę to niestety, ale popsuł mój ulubiony kosmetyk :-(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nigdy nie słyszałam o Antidralu, poszukam w przyszłosci:)

      Usuń
  4. Muszę go kiedyś wypróbować, bo zastanawiałam się nad nim wiele razy ale zawsze miałam jakiś strach :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie miałam tych produktów, ale już wiem że czerwonej wersji będę się raczej wystrzegać. Facet z pewnością wie o czym mówi :)


    Kochana poklikałabyś w linki w najnowszym poście ? Dzięki ;*

    OdpowiedzUsuń
  6. Muszę wypróbować :) nie mam jakochś strasznych problemów z poceniem, ale teraz jak sie nabiegam przy dziecku woele specyfików nie daje rady....

    OdpowiedzUsuń
  7. Mnie tylko ziaja paliłam pod pachami, etiaxil jest ok. szczególnie ten do skóry wrażliwej, nie mam aktualnie żadnego blokera i chyba będę musiała sobie kupić aby czuć się zawsze komfortowo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A widzisz Maciek za to bardzo lubi Ziaję a Etiaxil go palił, Tak naprawdę co człowiek to inna skóra.

      Usuń
  8. Używam niebieskiego i powiem Ci, że daje radę:) choć długo się przed nim wzbraniałam:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Na lato bardzo fajny produkt :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie miałam go jeszcze może w końcu wypróbuje :-)

    OdpowiedzUsuń
  11. U mnie sprawdzał się Bloker z Ziaji (początkowo swędział) i Antidral, ale ten drugi piekł i niszczył ubrania :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. aż tak mocno, ze ubrania niszczył? wow!

      Usuń
  12. Mnie jakoś on nie przekonuje do siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Moja historia z takimi regulatorami nie skończyła się dobrze :(.

    OdpowiedzUsuń
  14. Miałam, troszkę "palił" ale działał :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. szkoda, ze palił, u mnie na szczęście nic takiego nie wystąpiło.

      Usuń
  15. Miałam czerwoną wersję, owszem na początku trochę paliła, czasem nawet strasznie, ale potem to z czasem minęło :) Najlepszy taki specyfik na nadmierne pocenie :) ja niestety musiałam go używać cały rok i obecnie szukam go stacjonarnie, żeby kupić kolejny raz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. stacjonarnie to szukaj np. w aptekach doz.

      Usuń
  16. nie miałam okazji próbować, ciekawi mnie

    OdpowiedzUsuń
  17. Na szczęście ja nie potrzebuję takich produktów :)

    OdpowiedzUsuń
  18. kiedyś używałam, ale później znalazłam tańszy zamiennik, bloker ziaja

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja mam Blokera z Ziaji ale teraz chyba moja skóra sie przyzwyczaiła i już przestaje działać ;x rozejrzę się za Twoim :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Ciekawe na lato. Jednak ja mam bardzo delikatną skórę i miałabum obawy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten jest własnie przeznaczony do delikatnej i wrażliwej skóry:)

      Usuń
  21. mialam kiedys ale mnie podraznial

    OdpowiedzUsuń
  22. U mnie wystarcza antyperspirant na lato, ale jakoś miałabym obawy przed stosowaniem tak mocnego produktu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się odważyłam i nie żałuję:)

      Usuń
  23. Ja właśnie zdenkowałam niebieski. Byłam z niego bardzo zadowolona. Tylko faktycznie trzeba było uważać, już nie piszę o aplikacji po depilacji ale też nie na wilgotną skórę i nie za często. Wtedy nie mogłam z nim zasnąć. Teraz kupiłam na próbę Vichy i na razie jest ok. Jest zdecydowanie delikatniejszy. Ciekawa jestem tylko, na ile będzie skuteczny, bo latem tradycyjne antyperspiranty mi nie wystarczają.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To fakt, na mokra też nie. Ten różowy można stosowac chyba jeszcze rzadziej niż niebieski więc polecam:)

      Usuń
  24. Mimo, iż nie mam problemu z poceniem, to chętnie bym go na sobie przetestowała. Miałam kiedyś Ziaję bloker, ale szału nie było.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też nie mam problemów, ale myślę, że to super rozwiązanie aby nie musieć pamietać o codziennym używaniu antyperspirantu.

      Usuń
  25. Na szczęście nie mam problemów z poceniem, a w okresie największych upałów wystarcza mi bloker Ziaji.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nie mam problemów. Ale to jest wygoda, stosujesz raz na kilka dni i nie musisz codziennie rano o nim pamietac.

      Usuń
  26. Przydałby mi się taki bloker ale ten konkretny jakoś mnie nie przekonuje,chyba wybrałabym coś z apteki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem na 90% przekonana, ze z apteki wyszlabys wlasnie z Etiaxilem;)

      Usuń
  27. ja używam podobnego specyfiku antidrala od lat:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pierwszy raz o nim słysze ale pogooglam:)

      Usuń
  28. Używasz go zamiast antyperspirantu, czy nakładasz coś rano?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest antyperspirant:) Nic nie nakładam rano, używam go raz na kilka dni.

      Usuń
  29. Ciekawi mnie ten Etiaxil, ale znalazłam już swój ideał, który zapewnia mi suche pachy latem ;)

    OdpowiedzUsuń
  30. Używam Etiaxil już od kilku lat i jestem w 100% usatysfakcjonowana z działania. Faktycznie ma bardzo nie przyjemny zapach i zdecydowanie radzę nie stosować go od razu po depilacji.
    :*

    OdpowiedzUsuń
  31. Nie znam, ale chyba się rozejrzę za jakimś mocniejszym produktem przeciw poceniu...

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję Ci za odwiedziny i skomentowanie mojego bloga. Odwiedzam wszystkich moich obserwatorów poza tymi którzy zostawiają linki do siebie. To działa na mnie jak płachta na byka.

Komentarze są moderowane.

Archiwum bloga