Perfecta, Skin Drink Virgin Mohito, energizujący żel-scrub

Odpowiednie oczyszczanie cery jest dla mnie bardzo ważne. I nie mam tu na myśli zmywania makijażu przed pójściem spać a nieco dokładniejsza pielęgnację. Jeszcze dwa lata temu po zele do mycia twarzy sięgałam niezbyt regularnie. Teraz się to zmieniło i a efekty regularnego stosowania było widać bardzo szybko. Jakiś czas temu blogmedia uszczęśliwiło mnie paczką kosmetyków firmy Dax. Wśród nich znalazł się energizujący żel-strub do mycia twarzy szyi i dekoltu Skin Drink Virgin Mohito i to właśnie on będzie bohaterem dzisiejszego wpisu.


Możecie się śmiać, ale gdy tylko otworzyłam paczkę i zobaczyłam tę kolorową, apetyczną, wołającą "użyj mnie"buteleczkę, chwyciłam ją w ręce i pognałam pod prysznic. Szybkie zmoczenie ciała, kleks żelu na dłoń i mycie. Pierwsza myśl "coś słaby ten scrub" a potem śmiech i złapanie się za głowę "przecież to do twarzy a nie do ciała". Tak szybko go chciałam użyć, że nawet nie sprawdziłam co to;p



Teraz gdy już wiem, że to produkt do twarzy a nie ciała patrzę na niego całkowicie inaczej. Z buteleczki wydobywam dość gęsty żel z ogromem drobinek. Nie są one jakoś mocno ostre, to twarzy odpowiednie. Krzywdy nie zrobią i śmiało można stosować żel-scrub praktycznie codziennie. Drinka Mohito nigdy specjalnie nie wąchałam. Tak ma pachnieć ten żel, oczywiście w wersji virgin - czyli bezalkoholowej. Zapach jest bardzo przyjemny, świeży. Dokładnie tak jak nazwał go producent: energizujący:) Bardzo przypadł mi do gustu.


Żel stosuję praktycznie codziennie od mniej więcej 3 tygodni, głównie wieczorem na oczyszczoną płynem micelarnym twarz. Żel-scrub dobrze domywa resztki makijażu oraz wszelkie codzienne zabrudzenia. W tej kwestii nie mogę mu nic zarzucić. Regularnie stosowany pozwala mi uniknąć suchych skórek na nosie czy przy linii włosów. Przy mojej suchej cerze sprawuje się bardzo dobrze. Cieszy mnie także to, że nie wysusza cery, nie woła ona od razu o krem. W składzie nie znajduję bardzo silnych detergentów. Zawsze po użyciu czegokolwiek do mycia twarzy używam toniku aby przywrócić skórze odpowiednie pH.


Bardzo cieszę się, że ten żel-scrub Perfecta trafił w moje ręce. Sama zapewne bym się nim nie zainteresowała, zazwyczaj omijam kosmetyki które są tak łatwo dostępne. A tu jednak okazuje się, że na półce w pierwszym lepszym Rossmannie czy innej drogerii kupimy bardzo ciekawy produkt w bardzo dobrej cenie (żel-scrub Skin Drink kosztuje około 10 zł). Jeśli nie lubicie wychodzić z domu kupicie go także w sklepie internetowym Dax Cosmetics.
Polecam bardzo serdecznie wszystkim sucharkom. Tłuścioszki myślę, że też moga wypróbować.

31 komentarzy:

  1. brzmi dobrze, lubię takie energetyzujące żele do mycia twarzy. Odświeżają i od razu dodają zapachem energii

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, chociaż ja go uzywam głównie wieczorem:) mam energię do spania.

      Usuń
  2. Też go mam, też używam i też polubiłam. Dla mnie zapach jest idealny na lato! Zachwycam się nim za każdym razem, gdy otwieram butelkę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie się zgadzam. Perełka na rynku:)

      Usuń
  3. Zaciekawiłaś mnie nim :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Zachęcająca recenzja :) Zapach na pewno jest atutem na lato.

    OdpowiedzUsuń
  5. Podoba mi się i chyba się skuszę :) Jak go widziałam to też myślałam , że to żel do ciała :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to się cieszę, że nie jestem jedyna:)

      Usuń
  6. No to teraz czuję się zachęcona do wypróbowania :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Czuję się skuszona na niego ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. nie wiem czy mnie kusi, ale kolorek przyjemny :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Fajnie się zapowiada ten produkt. Może warto się nim zainteresować :).

    OdpowiedzUsuń
  10. nie stosowałam jeszcze tego kosmetyku, szczerze powiedziawszy nie używam w ogóle żeli do mycia twarzy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zmień to jak najszybciej. Też kiedyś nie używałam, ale teraz wiem, ze to był błąd.

      Usuń
  11. O, gdybym nie kupiła już innego produktu ten byłby pierwszy w kolejce. Zapowiada się na tyle ciekawie że chciałabym spróbować.

    OdpowiedzUsuń
  12. Przepięknie wygląda i kolor, i ta kolorowa nakrętka :P

    OdpowiedzUsuń
  13. Konsystencja mi się podoba, zapisuję na wish listę :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Trzeba przyznać, ze szata graficzna bardzo przyciąga wzrok. Aż miło stosuje się takie kolorowe produkty :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Wydaje się fajny :) muszę go poznać!

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja używam takich żeli dwa razy dziennie i zawsze byłam w takim oczyszczaniu regularna.
    świetnie, że dobrze oczyszcza i nie wysusza jej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rano uzywam pianki Planeta Organica ;)

      Usuń
  17. Fajnie, że jest przyjazny też dla suchej skóry, mam wrażenie, że to się rzadko zdarza w tego typu produktach :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Fajny ma kolorek :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Chętnie kupię bo dobijam do dna w moim żelu :)

    OdpowiedzUsuń
  20. to, że pognałaś z żelem do twarzy pod prysznic, to jeszcze nic- mój tata wziął kiedyś żel peelingujący chyba o zapachu czekolady, wziął za słodką przekąskę:P

    OdpowiedzUsuń
  21. Chętnie wypróbuje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I ja ;) Przydała by mi się porcja energii na dobry początek dnia

      Usuń
  22. Też na początku myślałam, że jest do ciała ;) Również otrzymałam tę paczkę od Blogmedia ;p Jestem zachwycona zestawem gruszkowym.

    OdpowiedzUsuń
  23. Polubiłabym na pewno :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję Ci za odwiedziny i skomentowanie mojego bloga. Odwiedzam wszystkich moich obserwatorów poza tymi którzy zostawiają linki do siebie. To działa na mnie jak płachta na byka.

Komentarze są moderowane.

Archiwum bloga