Femi, ceramidowe serum regenerujące.

Cześć,
Kilka dni temu miałyście okazję poczytać o rewelacyjnym kremie pod oczy Citisime z Femi. Dziś chcę Wam przedstawić kolejny produkt marki Femi. Jest to serum ceramidowe do twarzy.


Przywykłam już, że większość produktów tego typu zamknięta jest w buteleczki z pipetką. Ta jednak znacząco się wyróżnia z pozostałych. Głównie pod względem pipetki, która jest wyjątkowo wygodna w użyciu. Ogromna wręcz końcówka bardzo dobrze trzyma się w dłoni i pozwala na bajecznie prostą aplikację. Lepszej pipetki jeszcze nie spotkałam. Ciemne szkło chroni zawartość przed światłem.
Serum ma wodno-olejkową konsystencję, ale jest dość lekkie. Łatwo się rozprowadza po całej twarzy. Pozostawia na niej lekko tłustą powłoczkę, która mi w niczym nie przeszkadza. Zapominam o niej a przypominam sobie jedynie gdy dotknę twarzy przypadkiem. Używam produktu codziennie przed snem - czyli wtedy kiedy mi nie zależy na braku błysku.



Podobnie jak w przypadku kremu Citisime zapach jest bardzo specyficzny, trochę nie na miarę XXI wieku. Nie twierdzę jednak, że nie jest on przyjemny. Jest on wypadkową wszystkich składników, bowiem w serum nie znajdziemy sztucznych dodatków zapachowych. Powtórzę się, ale fajnie by było gdyby wszystkie ekologiczne i naturalne pachniały przynajmniej tak jak to serum.


Serum stosuję raz dziennie od ponad miesiąca. Po tym czasie widzę przyjemne nawilżenie, moja buzia jest miękka, mięsista, wygląda zdrowo i jest bardziej jędrna. Delikatne wygładza drobne zmarszczki, szczególnie te mimiczne. Serum kupicie w sklepie internetowym FEMI w cenie 180 zł/30 ml. Polecam!

23 komentarze:

  1. wiedziałam, że cudnie się sprawdzi. ja nie umiałabym sobie odmówić przyjemności i pewnie używałabym je dwa razy dziennie

    OdpowiedzUsuń
  2. Do jakiego typu cery jest kierowany ten produkt? Podejrzewam, że mnie by zapchał, bo mam mieszaną cerę.

    OdpowiedzUsuń
  3. Cena jest zabójcza, ale widzę, że warto :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Och nie, teraz to serum stało się moim marzeniem!

    OdpowiedzUsuń
  5. Fajnie, że wygładza drobne zmarszczki :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Obecnie mam serum La Luxe, ale stosuję go bardzo sporadycznie.
    Pewnie już o tym wspominałam, ale robisz piękne zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Fajne działanie, niestety obecnie nie na moją kieszeń.

    OdpowiedzUsuń
  8. że też te wszystkie sera muszą tyle kosztować...

    OdpowiedzUsuń
  9. Lubię tego typu produkty do twarzy. Szkoda tylko, że tyle kosztuje:/

    OdpowiedzUsuń
  10. Poznałam wersje passiflora i jest godna polecenia:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ostatnio odkryłam LaQuintesence i mam od nich kwas hialuronowy, ale znalazłam też boskie serum na MyAsia - złożyłam zamowienie :) Serum to ta część pielegnacji którą traktuje za najwyższe dobro :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo lubię kosmetyki Femi, być może niedługo zamówię to serum :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie miałam jeszcze produktów tej marki :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Pomijając świetny skład, to muszę przyznać, że kosmetyki Femi podobają mi się również pod względem opakowania :) bardzo w moim stylu

    OdpowiedzUsuń
  15. Kolejna firma, o której jeszcze nie słyszałam :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Hm, kusi :) Mam pytanie, czy jest bardzo wydajny? Cena jest dość spora, ale myślę, że jeżeli przy tym produkt starcza na długo, to warto.

    OdpowiedzUsuń
  17. Mają świetne składy i produkty,które naprawdę działają :)

    OdpowiedzUsuń
  18. a ja mam ochotę nakładac je na włosy <3 albo przynajmniej dodawać trochę do masek żeby nie zmarnowac za szybko ;) ciekawe ! :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ojoooj - musi być nieziemskie! :)

    OdpowiedzUsuń
  20. O jej to już trzeci blog gdzie widzę to serum :)

    OdpowiedzUsuń
  21. z chęcią poznam tę markę, bo jest mi kompletnie obca, takie serum witaminkowe przyda mi się po wakacjach

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję Ci za odwiedziny i skomentowanie mojego bloga. Odwiedzam wszystkich moich obserwatorów poza tymi którzy zostawiają linki do siebie. To działa na mnie jak płachta na byka.

Komentarze są moderowane.

Archiwum bloga