Lirene, nawilżająco-rozświetlający płyn micelarny z witaminą C

Witajcie,
Mam nadzieję że każda z was pamięta, że ostatnim elementem makijażu jest jego demakijaż. W tym celu zwyczaj sięgamy płyny micelarne, mleczka lub też olejki dedykowane temu zadaniu. Ja zwykle stawiam na te pierwsze produkty. Od pewnego czasu co wieczór towarzyszy mi płyn nawilżający-rozświetlający marki Lirene. Ciekawe jak się sprawdza?

Lirene, nawilżająco-rozświetlający płyn micelarny

Opakowanie płynu to spora zgrabna butla o pojemności 200 ml. Ma ona wygodne otwarcie z wyprofilowanym miejscem na palec dzięki czemu nie musimy się bać o złamanie paznokcia a butelka otwiera się bardzo łatwo. Butelka jest przeźroczysta (widzimy ile płynu pozostało!) z delikatną różową szatą graficzną. Jest ładnie.
Bardzo zaskoczył mnie zapach płynu.  Jest dość mocno kwiatowy, wyraźny ale przyjemny i nie drażni.


Swój wieczorny demakijaż zaczynam właśnie od płynu micelarnego. Płyn Lirene doskonale radzi sobie z lekkim, codziennym makijażem. Do zmycia podkładu, pudru i resztek szminki itp. potrzebuję około dwóch, maksymalnie trzech wacików.  Z maskarą  (nie wodoodporną!) radzi sobie także nieźle, jednak muszę przeznaczyć kolejne 2-3 waciki aby mieć pewność, że rano nie obudzę się z efektem pandy powstałym z resztek tuszu .
Marka Lirene twierdzi, że płyn może nawilżać czy rozświetlać. Prawdę mówiąc nie wierzę że płyn micelarny może tak działać ponieważ ma zbyt krótki kontakt ze skórą. Zawsze po użyciu płynu micelarnego przecież sięgam po żel lub piankę do mycia twarzy. Nie oczekuję więc od płynów micelarnych nawilżenia i innych cudów. Mają oczyszczać i ten płyn robi to dobrze. Oprócz tego nie podrażnia oczu, nie powoduje ich łzawienia czy pieczenia.

Znacie się z płynem Lirene? Polubiłyście go?

27 komentarzy:

  1. Też miałam ten płyn. Taki zwyklaczek. W sumie nie zauważyłam jakichś specjalnych dobroczynnych właściwości. Zużyła go siostra :D.

    OdpowiedzUsuń
  2. Lubię kwiatowe zapachy :)

    OdpowiedzUsuń
  3. ja się z nim nie zapoznałam, głównie używam wodoodpornych tuszy, reszta mojego makijażu jest za to bardzo lekka

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie znam go, miałam tylko dwufazówkę z Lirene, ale średnia była :(

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie miałam jeszcze tego płynu, ale może go zastosuję, jeśli mówisz, że jest dobry ;) Dzięki za opinie ;) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. U mnie obecnie też występuje płyn micelarny, ale Garniera - wersja zielona :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie zetknęłam się z nim jeszcze ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie miałam, ale lubię testować micele, więc pewnie z czasem wpadnie do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Miałam kilka produktów z różnych linii Lirene i raczej byłam zadowolona :) Tego nie znam. melodylaniella.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. chętnie go przetestuję. obecnie używam z Lirene żelu do mycia twarzy i sprawdza się świetnie :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie miałam jeszcze, na razie jestem wierna płynowi rumiankowemu Z GP:)

    OdpowiedzUsuń
  12. jak skoncze micerala z nivea chetnie przetesuje

    OdpowiedzUsuń
  13. W moim demakijażu króluje mleczko nawilżające. Chociaż ostatnio zaczęłam także zmywać make up olejem lniany - świetnie się sprawdza w tej roli, a dodatkowo od razu nawilża cerę!

    OdpowiedzUsuń
  14. Też mam takie podejście do miceli - mają dobrze oczyszczać skórę bez żadnych ,,ale"

    OdpowiedzUsuń
  15. Używałam kiedyś miceli z Lirene i nawet całkiem dobrze się spisywał na mojej buźce, choć wolę jednak bardziej tradycyjne toniki czy mleczka do twarzy :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Fajna recenzja chociaż mi osobiście płyny micerlarne nie służą, podrażniają mi skórę, jak zresztą większość kosmetyków :/

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja płynów micelarnych nie stosuję w ogóle, służą mi jedynie do poprawienia makijażu :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie miałam go, ale i niespecjalnie mnie kusił. Teraz kupiłam Garniera z olejkiem arganowym.

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja niedawno stosowałam niebieski i także był bardzo przyjemny dla skóry,chętnie kupię go ponownie

    OdpowiedzUsuń
  20. Aktualnie mam płyn micelarny z Bioliq, daje radę :)

    OdpowiedzUsuń
  21. nie wiedziałam że Lirene ma taki fajny micelek, rozejrzę się za nim :-)

    OdpowiedzUsuń
  22. Miałam go i był całkiem spoko :) Rzeczywiście ładnie zmywał i nie podrażniał oczu :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Nie miałam go okazji stosować, a mam spory zapach miceli, które grzecznie czekają w kolejce na testy :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Obecnie testuje płyn micelarny w Eveline :) i jestem zadowolona :)\
    Tego Twojego nie znam ;(
    Obserwuje i zapraszam ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. Nie znam jeszcze ;) Także niespecjalnie wierzę,by płyn micelarny mógł rozświetlać. Dla mnie najważniejsze jest, aby dobrze oczyszczał, nie podrażniał i radził sobie z wodoodpornymi tuszami.

    OdpowiedzUsuń
  26. z rownie tanich plynow micelarnych polecam Kolastyne... :-)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję Ci za odwiedziny i skomentowanie mojego bloga. Odwiedzam wszystkich moich obserwatorów poza tymi którzy zostawiają linki do siebie. To działa na mnie jak płachta na byka.

Komentarze są moderowane.

Archiwum bloga