Rok z Shinybox. Czy odkryłam jakieś hity?

We wrześniu mija rok od kiedy regularnie co miesiąc dociera do mnie pudełko Shinybox. Najwyższa pora podsumować ostatnie 12 pudełek. Przez rok były pudełka które dosłownie zachwycały, były też takie które wzbudzały nieco mniejszy entuzjazm.  Muszę jednak przyznać, że dzięki Shinybox poznałam sporo bardzo ciekawych produktów i to właśnie dziś chcę wybrać tą złotą ósemkę produktów które poznałam dzięki Shiny.



1. Norel, krem do twarzy z kwasem migdałowym.

To mój największy hit. W listopadowym pudełku znalazłam miniaturkę tego kremu. Używałam go głównie na noc i moja cera bardzo się z nim polubiła. Od pewnego czasu w moich rękach jest już pełnowymiarowe opakowanie, więc wypatrujcie recenzji.

2. Vaseline, balsam w sprayu

Ten produkt bardzo mnie zaskoczył. Składem nie powalał, ale działanie i aplikacja były idealne na ciepłe dni. Balsam nie jest tłusty, szybko się wchłania i przyjemnie pachnie. Nawilżenie było przeciętne, ale w ciepłe miesiące więcej nie potrzebuję.

3. Oillan, emulsja do mycia ciała

Markę Oillan poznałam właśnie dzięki Shiny. Wcześniej o niej słyszałam, jednak nigdy nic nie miałam. Emulsja do mnie dotarła w ilości sztuk 2 (1 z Shiny, 1 z Inspiredby). Jedna trafiła w ręce mojej mamy, druga pozostała u mnie. Obie jesteśmy z niej bardzo zadowolone.

4. Montibello, Smart Touch, odżywka do włosów

Odżywka bez spłukiwania jest pozycją obowiązkową w pielęgnacji moich kręciołków. Długo poszukiwałam takiej, która by nie była zwykłym płynem. Montibello mnie bardzo zaskoczyło, bo tu mamy kremowa konsystencję zamkniętą w opakowaniu ze spryskiwaczem. Moje włosy bardzo się polubiły z tym różowym maluszkiem.


5. Dermedic, płyn micelarny

Marka Dermedic nie jest dla mnie nowością, jednak kilka dobrych lat nie miałam żadnego produktu od nich. Wielka butla jest bardzo wydajna, a płyn który jest w środku skutecznie usuwa makijaż i wszelkie zabrudzenia.

6. Mexmo, kredka do ust

Shiny trafił idealnie z kolorem. Bardzo takie lubię i dobrze się w nich czuję. Szminka w kredce bardzo łatwo się nakłada bez obawy o rozmazanie. Nie podkreśla skórek, wykończenie jest bardzo naturalne. Jestem zadowolona.

7. Syis, krem pod oczy

Uwielbiałam ten efekt rozświetlenia jaki dawał krem. Nawilżenie było dobre (chociaż znałam lepsze), jednak to rozświetlenie mnie całkowicie zauroczyło.

8. Podologic med, krem do stóp

Nie jestem fanką kremów do stóp, nie umiem sięgać po nie regularnie. Chyba, że trafię na produkt który mnie zachwyci. Tak było w przypadku tego kremu. Doskonale nawilżał skórę stóp a także dzięki dodatku mentolu odświeżał je i dawał ulgę.

I to by było na tyle. A wy jak oceniacie ostatnie 12 pudełek?

24 komentarze:

  1. Oillan znam od kiedy urodził się syn, bo właśnie produkty tej firmy stosowaliśmy, a ta emulsja do mycia ciała jest świetna. :)
    Polubiłam też kosmetyki z Vaseline. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Odżywka Montibello jest super, dałam mojej córce, jest zachwycona :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Krem z kwasem wygląda świetnie, zaciekawiłaś mnie też smarowidłem do stóp, bo mam podobny problem z regularnością ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. słyszałam trochę dobrego o norel. może się skuszę

    OdpowiedzUsuń
  5. Zgadzam się co do norela i smart touch, u mnie też te kosmetyki spisywały się świetnie i stanowczo dla takich produktów warto było te pudełka mieć. Jednak przyuważyłam kilka dużo fajniejszych boxów takich jak pretty box chociażby, które mają kosmetyki zupełnie mi nie znane z drogeryjnych półek w swojej ofercie , dlatego nie subskrybowałam dalej shiny ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam płyn micelarny z Dermedic :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Chyba wypróbuję ten krem do stóp bo sprawiają mi one trochę problemów. Jestem też ciekawa tego kremu do twarzy z kwasem migdałowym ;)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Niestety nie subskrybuję tych pudełek ale Dermedic płyn micelarny nawet lubiłam, a Oillan emulsję do mycia uwielbiam. Piękna błękitna latarenka <3

    OdpowiedzUsuń
  9. Z tych kosmetyków znam tylko płyn micelarny Dermedic i również bardzo go polubiłam ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Zaciekawiłaś mnie tą kredką do ust. Zwłaszcza tym, że nie podkreśla skórek.

    OdpowiedzUsuń
  11. fajnie, że znalazłaś perełki, ale tez przewinęło się przez Twoje ręce sporo kosmetyków zupełnie przeciętnych czy w ogóle niedobranych do Twoich potrzeb... (to największy minus takich pudełek)

    OdpowiedzUsuń
  12. Moja sucha skóra uwielbia oilan

    OdpowiedzUsuń
  13. ten krem z Norel to także mój hit, od dawna planuję podobny post ale pewnie dopiero w październiku a może listopadzie w końcu ogarnę się i będę miała więcej czasu

    OdpowiedzUsuń
  14. W sumie trochę słabo, że tak mało hitów jak na tak długi okres czasu... Ja więcej odkryłam sama z siebie robiąc zakupy - to tylko utwierdza mnie w przekonaniu, że dobrze robie nie kupując tych pudełek ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To, ze coś nie jest hitem nie znaczy, że jest złe. Gdyby wszystko albo 90% było hitem to wpis nie miałby sensu:) Wybrałam to co uważam, za naj, naj:)

      Usuń
  15. Krem do stóp wydaje się ciekawy, gdyż z regularnością w tej kwestii nie dość,że na bakier u mnie to jeszcze nie znalazłam takiego kremu, który naprawdę by mi się spodobał :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Bardzo interesuje mnie ten krem Norel, więc będę czekać na recenzję :D :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Fajnie że udało ci się trafić na jakieś perełki. Niestety nie znam żadnego z tych produktów.

    OdpowiedzUsuń
  18. Znam płyn micelarny Dermedic, mi również przypadł do gustu. Bardzo zainteresował mnie krem z kwasem migdałowym Norel, czekam na recenzję :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ten płyn z Dermedic akurat u mnie się nie sprawdził - nie domywał makijażu i śmierdział "starą szmatą" :P Ale był z Joyboxa ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. W pełni podzielam twoje zdanie, też uwielbiam większość z twoich "odkryć " u mnie dodatkowymi hitami są olej w roll-onie BioOleo ( który świetnie sprawdza się w każdym zastosowaniu - ciało, twarz, ukąszenia, podrażnienia... ) puder fiksujący Effect ( uwielbiam za matowienie i naturalne wykończenie ) i produkty Stenders`a ( wszystkie świetnie mi służą i zapachami czarują! )

    OdpowiedzUsuń
  21. Bardzo fajne podsumowanie :) Przyznam szczerze, że recenzje poszczególnych pudełek omijam, bo kilka razy pozamawiałam i się niestety zawiodłam, a tak to przynajmniej wiem, co fajnego tam można było znaleźć :D

    OdpowiedzUsuń
  22. Świetny pomysł na post. Niestety znam tylko Oillan, u mnie też świetnie się sprawdził.

    OdpowiedzUsuń
  23. Znam jedynie kredki Mexmo.
    Jakoś nigdy nie kusiło mnie zamawianie tego typu pudełek, ale pewnie znalazłabym wśród nich jakieś perełki :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję Ci za odwiedziny i skomentowanie mojego bloga. Odwiedzam wszystkich moich obserwatorów poza tymi którzy zostawiają linki do siebie. To działa na mnie jak płachta na byka.

Komentarze są moderowane.

Archiwum bloga