Inspired by U•R•O•K - co skryło ósme pudełko?

Pudełka Inspired by U•R•O•K ostatnio pojawiają się szybciej niż klasyczne Shinybox. Z pudełka na pudełko ich zawartość coraz bardziej mnie cieszy. Podoba mi się jak to pudełeczko jest wyważone. Trochę pielęgnacji, trochę makijażu i odrobina szaleństwa.


Produkty do ust

W pudełku znalazłam 3 kosmetyki przeznaczone do ust. Do makijażu i pielęgnacji. Matowa pomadka Marizy ma piękny czerwony kolor. Nie wiem jednak czy będę jej używać, niezbyt dobrze czuję się w matowych ustach, krwista czerwień to też nie jest kolor który lubię nosić na codzień. Może na sylwestra poszaleję. W7 Tutti Fruity - błyszczyk do ust to produkt bezbarwny za to smakowicie pachnący. W moim przypadku to truskawka. Nadaje ładny połysk ustom zachowując ich naturalny kolor. Ochronny balsam do ust O' Herbal - takich produktów nigdy nie za wiele, szczególnie zimą. 


Produkty pielęgnacyjne

Nie licząc pomadki O'Herbal w pudełku są jeszcze 3 pełnowymiarowe produkty. Z Iwoniczanką nie mam żadnych doświadczeń, w pudełku znalazłam oczyszczający peeling do twarzy. Wprawdzie nie mam problemów z przetłuszczaniem, ale chętnie wypróbuję. Jak nie dla mnie, to będzie dla Maćka. Dr Sante to jedna z marek Elfa Pharm której w pudełkach ostatnio sporo. Mi trafiła się regeneracyjna maska do włosów (był jeszcze szampon). Teoretycznie maska odpowiada potrzebom moich włosów, jednak wiem, że one z arganem niezbyt się lubią. Zaryzykuję i dam szansę, może się uda. Shefoot, krem z komórkami macierzystymi do stóp bardzo mnie ciekawi. Miałam z tej serii serum do stóp i bardzo dobrze je wspominam. Ciekawa jestem jak krem się sprawdzi.


Coś na karnawał

W pudełku były także dwa produkty typowo karnawałowe. Dla niektórych hitem może być maska karnawałowa od Coralowe. Z jednej strony jest piękna, wykonana z przyjemnej w dotyku koronki. Z drugiej strony producent wstydziłby się wysyłać komukolwiek tak wykończony produkt. Z maski sterczą bardzo nieestetyczne nitki, które muszę samodzielnie odciąć. Dla mnie świadczy to o bardzo niskiej jakości produktu i obawiam się, że po odcięciu maska się rozpruje (inaczej by tych nitek nie pozostawiono). Oprócz tego maska ma bardzo nieprzyjemny zapach, trzeba wyprać przed użyciem. No, ale co kto lubi. Drugim produktem jest spray do szybkiego koloryzowania od Venity. Pamiętam jak w podstawówce był szał na takie spraye, to fajne rozwiązanie aby osiągnąć szybki, jednorazowy efekt.




A wy co myślicie o tym pudełku? Ja jestem całkiem zadowolona, produkty są różnorodne i wszystkie pełnowymiarowe.




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję Ci za odwiedziny i skomentowanie mojego bloga. Odwiedzam wszystkich moich obserwatorów poza tymi którzy zostawiają linki do siebie. To działa na mnie jak płachta na byka.

Komentarze są moderowane.

Archiwum bloga