MOLLON PRO, LAKIER DO PAZNOKCI NR 130

Posty paznokciowe nie pojawiają się na moim blogu zbyt często. Kilka lat temu moje paznokcie były w naprawdę świetnej kondycji, później... wiele się zmieniło. Mocno staram się jednak doprowadzić je do dobrego stanu. Paznokcie oraz skórki, które niestety lubię drapać (jakoś tak podświadomie). Ostatnio były w naprawdę niezłym stanie, w dodatki w pudełku Shinybox znalazłam całkiem ładny lakier Mollon Pro który dziś chcę Wam pokazać. 

Mollon Pro, lakier do paznokci nr 130


Piękny i profesjonalny

Mój kolor to numer 130. Jest piękny, lekko przygaszony róż. Po buteleczce myślałam, że to taki typowo letni kolor, jednak po pomalowaniu paznokci stwierdzam, że nadaje się na każdą porę roku. 
Buteleczka o pojemności 15 ml ma bardzo wygodny, profesjonalny pędzel. Niezbyt szeroki ale też nie wąski. Malowanie nim jest dziecinnie proste, często mam problem z wylewaniem się lakiery na skórki - w tym przypadku obyło się bez ich czyszczenia.
Konsystencja lakieru jest średnio gęsta. Nie zastyga już na pędzelku jak to potrafią niektóre lakiery. Śmiało można pomalować nawet długą płytkę bez dodawania lakieru na pędzelek.



Samoutwardzający się lakier? Czy to działa?

Formuła lakieru została wzbogacona o utwardzacz, który ma przedłużać trwałość lakieru aż do 7 dni. W moim przypadku aż tyle nie wytrzymał. Lakier położyłam na odżywkę Hard as Nails od Sally Hansen a całość utwardziłam warstwą Seche Vite. Samego koloru nałożyłam tylko jedną warstwę, bo już ona ładnie pokryła płytkę i nie było żadnych prześwitów. To ogromny plus tego produktu, buteleczka wystarczy więc na naprawdę długo.  Po trzech dniach zauważyłam ścieranie się końcówek, czwartego dnia pojawiły się drobne odpryski i wtedy też zmyłam lakier. Być może to odżywka lub Seche Vite sprawiło, że trwałość była mniejsza, ale ze względu na kolor nie chcę lakieru stosować solo a innych produktów Mollon Pro (bazy i utwardzacza) nie posiadam.

Mollon Pro, lakier do paznokci nr 130

Za buteleczkę lakieru trzeba zapłacić 18 zł. A nieidealne skórki wybaczcie, staram się je ogarnąć, jest dużo lepiej i będzie jeszcze lepiej. Jeśli macie sprawdzone sposoby na suche skórki to podzielcie się przy okazji:) Płytka na zdjęciach może wyglądać na też trochę nierówną ale to... odbicia od aparatu.

41 komentarzy:

  1. Bardzo ładny kolorek i śliczne zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nawet nie znam tej firmy :) ale kolor fajny :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Kolor ma piękny, w moim guście :) Ja również walczę ze skórkami. Od pewnego czasu stosuję olejek do pielęgnacji skórek Kosmed i cierpliwie czekam na efekty.

    OdpowiedzUsuń
  4. zdecydowanie mój kolorek;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo podoba mi się ten odcień różu :) Ja z suchymi skórkami radzę sobie preparatem z Sally Hansen do usuwania i zwykłym kremem do rąk którego akurat używam - poświęcam im więcej uwagi przy smarowaniu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten preparat Sally Hansen też lubię. Tylko mój problem nie dotyczy tych skórek które zachodzą na paznokieć tylko generalnie skórek dookoła paznokci:(

      Usuń
  6. Kolor śliczny, ale ja zazwyczaj stawiam na bardziej stonowane odcienie ;) Ostatnio postanowiłam przestać kupować standardowe lakiery i uzbierać na zestaw do hybryd :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam też ten lakier w innym kolorze ale jakoś się z nim nie polubiłam, też krótko się u mnie trzyma ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. ale piękny kolor ; ) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. Ładnie wygląda na paznokciach ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. mam inne kolory tego lakieru, Twój jest jednak ładniejszy, ja jestem wierna hybrydom, Ty też je pokochasz

    OdpowiedzUsuń
  11. Piękna dekoracja na zdjęciach! Kolor też niczego sobie ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. przepiękny kolor, uwielbiam takie :)

    OdpowiedzUsuń
  13. idealny kolor dla mnie! uwielbiam takie :) również mam problem ze skórkami, co je doprowadzę w miarę do porządku to zaraz znowu zaczynam skubać :/

    OdpowiedzUsuń
  14. Śliczny kolorek, uwielbiam taki barwy, nawet teraz mam taki na pazurkach :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Bardzo ładny odcień :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Piękny kolor, ostatnio przekonałam się do tego typu odcieni :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Często decyduję się na róże w okresie letnim. Ten prezentuje się uroczo :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Widziałam ten lakier u dziewczyn, które zamawiały Shiny. Bardzo mi się kolor podoba, a markę Mollon widziałam w kilku salonach kosmetycznych :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie próbowałam jeszcze kosmetyków owej marki, ale kolorek wygląda obłędnie. :)

    Kalamira92 blog

    OdpowiedzUsuń
  20. ładny, ja jaram się hybrydami:P

    OdpowiedzUsuń
  21. Kolorek ma bardzo ładny :0 jeśli masz problem z suchymi skórkami polecam wypróbować ci czysty olej kokosowy :) wbrew pozorom potrafi zdziałać cuda :) jeszcze dobra jest maść z witamina A która kosztuje grosze :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Kolorek jednak trochę nie mój :/

    OdpowiedzUsuń
  23. Bardzo przyjemny kolorek :D

    OdpowiedzUsuń
  24. "Mój" kolor, bardzo takie lubię :) No i plus, że nie zastyga na pędzelku!

    OdpowiedzUsuń
  25. Ładny kolorek. Ja też ma obecnie suche skórki i staram się smarować je serum z wibo lub prz smarowaniu dłoni również kremem, którego do nich używam i jest lepiej :-)

    OdpowiedzUsuń
  26. Śliczny kolor. Bardzo lubię róże,ten jest naprawdę oryginalny.

    OdpowiedzUsuń
  27. Fajny kolorek zwykłe lakiery to nie dla mnie :) Jednak wolę hybrydy.

    OdpowiedzUsuń
  28. Piękny kolor!

    Ja jednak albo nie maluję paznokci albo nakładam hybrydy

    OdpowiedzUsuń
  29. Świetny kolor :) Takiego jeszcze nie mam :P

    OdpowiedzUsuń
  30. Nie używam lakierów do paznokci, ale kolorek bardzo ładny :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Bardzo ładny kolor. Ja sama walczę o skórki metodą prób i błędów.. Ostatnio tylko błędów :/

    OdpowiedzUsuń
  32. Kolor świetny :) Właśnie na pazurkach mam Mollon Pro - Monofazowy i jest świetny :) Obserwuję z przyjemnością :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Bardzo ładny kolorek :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję Ci za odwiedziny i skomentowanie mojego bloga. Odwiedzam wszystkich moich obserwatorów poza tymi którzy zostawiają linki do siebie. To działa na mnie jak płachta na byka.

Komentarze są moderowane.

Archiwum bloga