Cudowny zapach czarnej czereśni: energetyzujący krem do rąk Dermacol, Aroma Ritual Black Cherry

Nie wyobrażam sobie przetrwania zimy bez dobrego kremu do rąk. I właściwie to nie jednego. Jeśli dobrze działa a w dodatku ma cudowny zapach to już jest szał. Kiedyś buszując w czeskim DM trafiłam na genialnie pachnący balsam do ciała. Jakże się ucieszyłam kiedy do perfumerii iperfumy.pl powróciła marka Dermacol. Odnalazłam ten cudowny zapach czereśni, tym razem w postaci energetyzującego kremu do rąk.

Dermacol, Aroma Ritual Black Cherry - krem do rąk

Dermacol

Dermacol to kosmetyki czeskich gwiazd. Marka powstała w 50 lat temu odpowiedzi na potrzeby praskiego studia filmowego Barrandov. Z czasem podbiła jednak nawet Hollywood. W jej ofercie znajdują się zarówno kosmetyki kolorowe jak i pielęgnacyjne. Warto także podkreślić, że produkty powstały w oparciu o medycynę. Brzmi nieźle, prawda?

Aroma Ritual - czarna czereśnia

Ten zapach oczarował mnie już rok temu. Bardzo chętnie wtedy sięgałam po balsam, smarowanie się było czystą przyjemnością. Teraz tę przyjemność mam na dłoniach. Zapach jest wprost fenomenalny, intensywny i bardzo naturalny. Przypomina mi gotujący się babciny kompot wiśniowy. 

Dermacol, Aroma Ritual Black Cherry - krem do rąk

Krem to nie tylko zapach, ważne jest działanie


Krem do rąk Dermacol Aroma Ritual Black Cherry ma przyjemną, dość lekką konsystencję.  Jest bielutka, nie zawiera żadnych zbędnych barwników. Wchłania się naprawdę szybko i nie pozostawia przy tym tłustej czy też klejącej się warstwy. Dzięki temu krem sprawdza się dosłownie w każdej okazji: w pracy gdy chcę szybko wrócić do swoich zadań czy też w samochodzie, kiedy przyjdzie nagła potrzeba posmarowania dłoni a światło czerwone przecież nie trwa w nieskończoność.

Krem doskonale nadaje się do codziennej pielęgnacji rąk i paznokci. Dobrze nawilża je i sprawia, ze są gładkie i miękkie. Mam sporą tendencje do suchych skórek przy paznokciach, które bardzo szybko weryfikują czy krem jest dobry czy nie. Gdy krem zbyt słabo nawilża to od razu widzę białe skórki czy zadziorki. Przy kremie Dermacol ten problem nie jest widoczny, po użyciu kremu skórki nie rzucają się w oczy. Przy regularnym stosowaniu, widać, że jest ich mniej, są bardziej miękkie a mnie nie ciągnie do drapania ich (moja zmora gdy mam suche ręce!). 

Dermacol, Aroma Ritual Black Cherry - krem do rąk


Ja jestem oczarowana tym kremem. I jego dobrym działaniem i cudownym zapachem. Krem do rak Dermacol Aroma Ritual kosztuje niecałe 10 zł/100 ml, więc cena moim zdaniem jest bardzo przyzwoita. Dostępny jest także o zapachu winogron i limonki, belgijskiej czekolady oraz irish coffee. Na który się zdecydujecie?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję Ci za odwiedziny i skomentowanie mojego bloga. Odwiedzam wszystkich moich obserwatorów poza tymi którzy zostawiają linki do siebie. To działa na mnie jak płachta na byka.

Komentarze są moderowane.

Archiwum bloga