Mój sposób na piękne włosy: Basil Element, mleczko wzmacniające przeciw wypadaniu włosów

Mam suche włosy, które zawsze potrzebują dobrego nawilżenia. Odżywki, maski do spłukiwania są koniecznością, jednak w dalszym ciągu jest to za mało. W przypadku moich włosów konieczne jest stosowanie odżywki bez spłukiwania. Typowe lekkie spraye zwykle są dla mnie za lekkie, potrzebuję czegoś bardziej treściwego o konsystencji mleczka czy kremu. Bardzo się ucieszyłam, gdy wśród nowości Elfa Pharm znalazłam właśnie mleczko do włosów Basil Element. Od początku wiedziałam, że to produkt idealnie dopasowany do moich potrzeb!


Basil Element - seria kosmetyków przeciwko wypadaniu włosów

Taka jest właśnie idea nowej linii wypuszczonej przez markę Elfa Pharm. Basil Elements ma opierać się na prostych, roślinnych składnikach, których zadaniem jest wzmocnienie włosów, zapobieganie nadmiernemu wypadaniu a tym samym zagęszczenie ich oraz pobudzenie do wzrostu. Głównym aktywnym składnikiem jest naturalny i ekologiczny ektrakt z korzeni włośnikowych bazylii - Ocimum Basilicum.
Seria Basil elements składa się z 4 produktów: szamponu, odżywki, maski oraz mleczka w sprayu.


Mleczko w sprayu? Czy to pachnie bazylią?


Mimo, iż mleczko jest zamknięte w opakowaniu z aplikatorem typu spray, to nie jest typowym wodnym produktem. To mleczko ma tak naprawdę kremową konsystencję a aplikator ma nam ułatwić stosowanie (chociaż ja i tak jestem zwolenniczką psikania na dłoń i dopiero nakładania na włosy). Jeśli kojarzycie odżywkę Montibello która zawładnęła blogosferą nieco ponad rok temu, to wiedzcie, że mleczko Basil Element ma identyczną konsystencję.

Do ziołowych zapachów większość z nas podchodzi bardzo ostrożnie. W tym przypadku jednak producentowi się udało. Mleczko ma delikatny, nienachalny zapach. Lekko ziołowy i bardzo świeży.  Nie pozostaje na włosach na długo.


Czy mleczko Basil Element naprawdę działa?

Moje włosy są suche i osłabione, jednak nie mam jakiegoś nadmiernego problemu z wypadaniem włosów. Za normalne uważa się, że dziennie wypada nam około 100 włosów. Oczywiście zawsze jest tu jakiś +/-. Więc jeśli zadałyście sobie trud i doliczyłyście się 120 to wiedzcie, że nie jest to powód do paniki. Mam kręcone włosy, więc ich kształt dodatkowo potęguje wrażenie dużej objętości.
Stosując mleczko Basil Elements nie zaobserwowałam żadnej zmiany w tej kwestii. To co miało wypaść nadal wypadało, nie było jednak efektu wzmocnienia wypadania. Zauważyłam jednak, że mleczko daje mi naprawdę dobre nawilżenie. To jest to, czego moje włosy potrzebują. Moje włosy zostały pięknie wygładzone, są miękkie, przyjemne w dotyku i bardzo sprężyste. Regularnie stosowanie nadało też blasku mojej czuprynie. Niestety suche włosy lubią być matowe, nie jest to jednak porządany przez nikogo stan. Stosując to mleczko mam pewność, że włosy będą wyglądały zdrowo. U mnie to już pełnia szczęścia!

Mleczko Basil Elements kosztuje 19,90 zł w sklepie Elfa Pharm. W tej samej cenie jest też szampon, za odżywkę i maskę trzeba zapłacić 10 zł więcej. Ja szczerze polecam, uważam, że to dobra inwestycja. Mam jeszcze ochotę na maskę lub odżywkę.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję Ci za odwiedziny i skomentowanie mojego bloga. Odwiedzam wszystkich moich obserwatorów poza tymi którzy zostawiają linki do siebie. To działa na mnie jak płachta na byka.

Komentarze są moderowane.

Archiwum bloga