Shinybox Marzec 2017 - co przyniosła Pani Wiosna?

Witajcie,
Czas pędzi jak oszalały. Dopiero co witaliśmy nowy rok a tu już mamy wiosnę. Nie wiem kiedy minęły mi ostatnie miesiące. Ogrom pracy, wyjazdy, remont sprawiły, że luty i marzec uciekły mi dosłownie przez palce. Dziś w końcu znalazłam chwilę aby się zatrzymać i móc cieszyć się wiosną. Kilka dni temu dotarło do mnie marcowe pudełko Shinybox Pani Wiosna. Czy znalazłam w nim powód do radości?


Pudełko rozeszło się jak świeże bułeczki, było oczekiwane przez większość z niecierpliwością. Mój brak czasu sprawił jednak, że nawet nie miałam okazji żeby się "nakręcić", wyczekiwać. I bardzo się z tego powodu cieszę, bo... mimo, że pudełko jest naprawdę bogate, napakowane do granic możliwości to... nie są to produkty, które powodują u mnie radość. W środku znajduje się (w teorii) 7 produktów pełnowymiarowych oraz jedna miniatura. Nazwałam w teorii, bo maseczka w saszetce nigdy nie zyska u mnie miana "pełnowymiarowa"... No ale po kolei:)



Moje włosy są kręcone i suche, a przez to wymagające. Lubię w pudełkach znajdować produkty do ich pielęgnacji, chociaż to maski, odżywki czy różne spraye nawilżające cieszą mnie najbardziej. Szampon Shauma dostałam w wersji do włosów zniszczonych - to dobry traf i jestem pewna, że szampon wykorzystam. Jednak nie wiem kiedy, mam spory zapas tego typu produktów a nie schodzą one u mnie jakoś bardzo szybko, często myję włosy odżywkami. Suchy szampon Got2b w przypadku moich włosów to jednak nieporozumienie. Po pierwsze nie przetłuszczają się one, po drugie nie czeszę ich na sucho. Nawet gdybym tydzień nie myła włosów to większy dyskomfort sprawiłoby mi uczucie splątanego pancerza na głowie niż brak świeżości. Szampon poleci więc gdzieś w świat. 


Polska papka do cery trądzikowej marki Jadwiga to kolejny produkt, który jest mi całkowicie zbędny. Moja cera jest sucha, nawet bardzo sucha. Jestem tą szczęściarą, której trądzik nigdy nie dotyczył. Papka miała powędrować w dobre, nastoletnie ręce, jednak Żaneta z Babskiego Kącika mnie przekonała aby zostawić i stosować punktowo - jeśli coś się pojawi jednorazowo. Krem do stóp Delia to odgrzewany kotlet. Ten sam krem był w pudełku z listopada 2015. Regulator potliwości u mnie w ogóle się nie sprawdził, wręcz przeciwnie, moje stopy pociły się dużo bardziej. Kolejnym produktem jest serum do rzęs LashRevolution. Widzę, że dziewczyny się bardzo cieszą z jego obecności i jest hitem pudełka. Ja nie wiem co mam o nim myśleć. Z jednej strony super, bo to wartościowy produkt, z drugiej strony, od dwóch lat nie potrafię wyrobić w sobie nawyku regularnego stosowania tego typu odżywek. Macie jakiś sposób?


Przy jednej z ankiet Shiny zapytało czy chcemy produkt Glov. W jej wyniku do naszych pudełek trafiła Glov Quick Treat Unicornection - mini rękawica do poprawy makijażu. Cieszy mnie ten produkt, ciekawa jestem jednak czym się różni od zwykłej rękawicy (w działaniu oczywiście). Biorę się za testy:) Ostatnio w pudełkach Shinybox sporo kosmetyków Bell. Nie mam nic przeciwko, to nasza rodzima marka, która ostatnimi czasy (w mojej cenie) przeszła naprawdę spory progres i ma coraz ciekawsze kosmetyki. Pani Wiosna przyniosła nam róż do policzków. Jest to róż w kremie (nigdy takiego nie miałam), kolor otrzymałam naprawdę bardzo ładny, chętnie wypróbuję. No i na koniec mamy Bielendę i maseczkę z podwójnej saszetce. Zapewne ją zgubię zanim zużyję. Uważam, że jeśli tego typu produkt ma działać to trzeba regularnego stosowania przez pewien czas. I oczekuję, że produkt pełnowymiarowy pozwoli mi na długoterminowe testy (w przypadku maseczki za min. uważam miesiąc). Tutaj mamy na 2 zastosowania (czyli na tydzień) - trochę słabo.

Podsumowując, szału nie ma. A nawet jest nieco słabiej niż szału nie ma. Nie ma tu żadnego produktu, który by sprawił, że chciałam go otworzyć już od razu i używać. Z pewnością wypróbuję szampon Shauma, róż do policzków, rękawicę i serum do rzęs (o ile po tygodniu o nim nie zapomnę). 

Pudełko jest już wyprzedane. Na stronie Shinybox można zamawiać już kwietniowe pudełko Spełnij Marzenia. Mam nadzieję, że za miesiąc będzie dużo, dużo lepiej!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję Ci za odwiedziny i skomentowanie mojego bloga. Odwiedzam wszystkich moich obserwatorów poza tymi którzy zostawiają linki do siebie. To działa na mnie jak płachta na byka.

Komentarze są moderowane.

Archiwum bloga