Wiosenna wishlista 2017

Za oknem wiosna w pełni i nieskromnie powiem, że bardzo cieszy mnie ten widok. Aż chce się żyć! W dalszym ciągu staram się jednak trzymać swojego kosmetycznego minimalizmu. Nauczyłam się chcieć mniej, świadomiej wybieram produkty. Są jednak pewne rzeczy, którym nie umiem się oprzeć. Za każdym razem gdy wchodzę na stronę iperfumy.pl to czuję się oszołomiona wyborem i naprawdę ciężko ograniczyć swoją listę. Udało mi się jednak wybrać to czego chcę najbardziej ten wiosny. I mam nadzieję, że przynajmniej połowę tej listy zrealizuję!

Wiosenna Wishlista 2017

Moją listę oczywiście otwierają perfumy. To już chyba taki mój mały zwyczaj, że wiosną zaopatruję się we flakon porządnych, pięknych perfum. Odpowiednio dobrany zapach dodaje radości życia i bardzo pozytywnie nastraja. W tym roku na mojej liście znalazły się aż 4 zapachy. Pierwszym jest Gucci Guilty Platinum. Opis ma niesamowicie zachęcający, wstępne testy także wychodzą na plus.Teraz muszę zrobić dokładniejsze rozeznanie zamawiając mililitrowe testery aby wybrać ten idealny. Po głowie mi także Euphoria Blossom od Calvina Kleina. Delikatne wydanie jasminu w perfumach Oscar de la Renta Oscar Jasmine brzmi również bardzo kusząco. Całość zamyka Roberto Cavalli Paradiso Assoluto. To nie będzie łatwy wybór. 

Wiosenna Wishlista 2017

Nie planuję dużych zakupów kolorówkowych. Chce postawić na jakość a nie ilość. Od dawna marzy mi się jakaś górnopółkowa szminka. Pomadka Dior Rouge w kolorze Panaréa zauroczyła mnie niesamowicie. Puder rozjaśniający nadający naturalny wygląd Guerlain Terracotta wydaje się być produktem stworzony wprost dla mnie. Paleta cieni do powiek theBalm Appétit zauroczyła mnie swoją formą. Kolory też bardzo "moje". W mojej kosmetyczce brakuje też podręcznego lusterka. Magnum Feel The Style jest po prostu urocze.

Wiosenna Wishlista 2017
Pielęgnacyjnie i "gadżetowo" nie mam wielkich zachcianek. Jak zwykle latem planuję zakupić porządne pończochy w sprayu, w tym roku mój wybór padnie na markę St. Moriz. Nie lubię maseczek w saszetkach, jednak w przypadku czarnej maseczki peelingującej Pilaten Black Head ciekawość zapewne zwycięży. Wybróbuję. Przed latem trzeba zadbać też o stopy, myślę, że elektroniczny peeling Scholl Velvet Smooth byłby idealnym pomocnikiem. Na końcu mojej listy ląduje prostownico-lokówka Babyliss. Niby mam kręcone włosy ale ten skręt nie jest taki równomierny jakbym chciała. Może lokówka by pomogła? 2w1 z prostownicą zapowiada się być bardzo wygodnym rozwiązaniem. 

I to by było na tyle jeśli chodzi o mnie. A jak tam Wasze wiosenne chciejstwa?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję Ci za odwiedziny i skomentowanie mojego bloga. Odwiedzam wszystkich moich obserwatorów poza tymi którzy zostawiają linki do siebie. To działa na mnie jak płachta na byka.

Komentarze są moderowane.

Archiwum bloga