Evree Multioils Bomb, upiększający olejek do ciała oraz wygładzający peeling cukrowo-solny

Kosmetyki Evree pojawiły się na polskim rynku jakieś 3 lata temu i szybko podbiły serca Polek. Mimo, że spotkamy je w prawie każdej drogerii, z pośród reszty marka wyróżnia się naprawdę niezłymi składami produktów oraz stosunkiem jakości do ceny. Od pewnego czasu mam okazję zapoznawać się z kolejnymi produktami marki. Dotarły do mnie w zestawie: peeling cukrowo-solny oraz olejek do ciała Multioils Bomb.


Evree Multioils bomb - upiększająca specjalistyczna kuracja do wszystkich rodzajów skóry

Olejek do ciała miałam okazję poznać już rok temu. Wtedy polubiła się z nim szczególnie moja mama, której olejek odratował skórę wokół rany po operacji. W tym roku postanowiłam zostawić olejek dla siebie. Nadal mój szał na olejkowanie nie powrócił, nie stosuję olejku regularnie na całe ciało. Lubię jednak po niego sięgnąć od czasu do czasu oraz miejscowo, na bardziej wysuszone miejsca. Sprawdza się wtedy doskonale.



Kilka razy w tygodniu staram się wcierać olejek w paznokcie. Niestety ich stan jakiś czas temu dość mocno sie pogorszył, stały się bardzo kruche a skórki suche. Od kiedy stosuję olejek widzę lekką poprawę, skórki nadal sterczą ale jest ich mniej i są bardziej miękkie.
Jeśli macie ochotę przeczytać pełną recenzję to zapraszam tutaj.


Evree Multioils Bomb - wygładzający cukrowo-solny peeling do ciała

Wygładzający cukrowo-solny peeling zgodnie z nazwą to prawdziwa olejkowa bomba. I to jakże skuteczna bomba! Ostatnimi czasy unikam solnych peelingów ze względu na szczypanie jakie się pojawia, w tym przypadku sól jest wręcz niewyczuwalna. Cała reszta dobrych składników sprawia, że nic nie szczypie (a niestety mam ostatnio mocno podrażnione skórki wokół paznokci). Zapach jest
Dzięki połączeniu soli oraz cukru w peelingu mamy i większe i mniejsze drobinki ścierające. Peeling działa skutecznie ale delikatnie, jest bardzo ładny dla "zdrowej" skóry a zarazem doskonale złuszcza martwy naskórek. Dla mnie wyznacznikiem skuteczności jest czystość skóry po potarciu palcem. Zapewne większość z Was miała taki moment, że przetarła dłonią mocniej po skórze i na jej powierzchni zaczęły się pojawiać ruloniki martwego naskórka? To znak, że skóra dawno nie widziała dobrego peeling. Niestety bywa tak, że te słabsze nie usuwają tego naskórka w całości. W tym przypadku po kąpieli skóra jest idealnie czysta - nic się nie roluje! Bomba!


Po peelingu pozostaje na skórze bardzo lekka warstwa. I tu należy zwrócić uwagę na skład. To masło shea oraz dobre dla skóry olejki a nie żadna parafina (której wręcz nie trawię). Peeling idealny jest dla leniuchów ktore nie lubią balsamowania się. Bo już nie trzeba tego robić! Ale można jak ktoś lubi:)


No dobra, producent twierdzi, że seria Multioils Bomb została stworzona dla osób, które chcą poprawić wygląd skóry z rozstępami czy bliznami oraz jędrnić i wygładzić ciało.
Z wygładzeniem zdecydowanie się zgodzę, peeling pozostawia skórę czystą, gładką i miłą w dotyku. Problemów z bliznami nie mam, więc tego punktu nie ocenię.
A co z ujędrnieniem?
Uważam, że żaden kosmetyk nie da nam boskiego ciała. Do tego potrzebna jest odpowiednia dieta, aktywność fizyczna oraz w pewnym stopniu uwarunkowania genetyczne. Kosmetyki moga nam w tym pomóc dwojako. Niektóre składniki mają naprawdę dobry wpływ na ciało, jednak uważam, że wykonując peeling czy wcierając olejek musimy wykonać dobroczynny masaż skóry, który ma znaczny wpływ na jej stan. Można więc powiedzieć, że kosmetyki działają pośrednio. Bo komu się chce masować tak bez niczego, ot tak? Mało komu...
Moją opinię podziela także moja mama, która nigdy peelingów nie używała. Podrzuciłam jej słoiczek Multioils Bomb i z tego co mi mówiła jest bardzo zadowolona!


Podsumowując, jestem bardzo zadowolona zarówno z peelingu jak i olejku. Opakowanie peelingu powinno wystarczyć mi na mniej więcej 1,5-2 miesiące stosowania 2 razy w tygodniu. Olejek przy sposobie używania jaki obecnie stosuję wystarczy mi na bardzo długo. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję Ci za odwiedziny i skomentowanie mojego bloga. Odwiedzam wszystkich moich obserwatorów poza tymi którzy zostawiają linki do siebie. To działa na mnie jak płachta na byka.

Komentarze są moderowane.

Archiwum bloga