Czy polubiłam się z olejkowym demakijażem? Bishojo, oliwka do demakijażu.

Nie maluję się mocno, nie mam więc problemów z demakijażem. Najczęściej sięgam po płyny micelarne. Są jednak sytuacje które wymagając mocniejszego, wodoodpornego makijażu. Łagodne płyny zwykle z takimi sobie nie radzą, trzeba sięgnąć wtedy po co mocniejszego np. olejki do demakijażu. Markę Bishojo poznałam całkiem niedawno, oliwka tej marki jest pierwszym produktem który miałam okazję wypróbować.


Opakowanie to prosta buteleczka zakończona aplikatorem. To bardzo wygodne rozwiązanie, szczególnie jeśli w grę wchodzą olejki. Nie wiem jak wy, ale ja mam tendencję do rozlewania wszystkiego co trzeba wylać przez otwór na wacik. Dzięki aplikatorowi mam większą kontrolę nad ilością wylewanego płynu, oprócz tego trafia dokładnie tam gdzie powinien trafić.

Oliwka praktycznie nie ma zapachu. Nie ma żadnych dodatków zapachowych, więc na tę lekką, właściwie niewyczuwalną woń składają się jedynie naturalne olejki. Znajdziemy tu olej ze słodkich migdałów, oliwę, olej z rokitnika oraz olej z kamelii japońskiej (tsubaki). 

Producent zaleca nam nałożenie oliwki na całą twarz oraz wykonanie masażu. Ma to "zmiękczyć" makijaż, który następnie spłuczemy wodą bądź płynem micelarnym. Ja do mojego makijażu podchodzę nieco inaczej. Nakładam odrobinę oliwki na płatek kosmetyczny i przykładam do powiek na kilka sekund, następnie delikatnie przecieram. Dopiero później nakładam oliwkę na twarz za pomocą dłoni i masuję. Oliwka do demakijażu Bishojo nieźle sobie radzi z usuwaniem nawet wodoodpornego makijażu - żaden tusz mu nie jest straszny. Cieszy mnie to, że nie rozmazuje makijażu a naprawdę go usuwa. Później wystarczy przemyć wodą i gotowe. Oczywiście nie znaczy to, że zapominam o późniejszym myciu żelem i tonizowaniu. No... żel czasem odpuszczę, ale tonik jest u mnie obowiązkowy.


Podsumowując, jestem bardzo zadowolona z oliwki. Zawsze byłam fanką płynów micelarnych jednak ten produkt przekonał mnie  do "tłustego" demakijażu.  Oliwkę możecie zamówić TUTAJ, jej cena to 34 zł bez jednego grosza. Polecam! 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję Ci za odwiedziny i skomentowanie mojego bloga. Odwiedzam wszystkich moich obserwatorów poza tymi którzy zostawiają linki do siebie. To działa na mnie jak płachta na byka.

Komentarze są moderowane.

Archiwum bloga