Letnia wishlista 2017

Witajcie,
Ostatnimi czasy staram się ograniczyć nieco ilość posiadanych produktów, szczególnie kosmetyków. Dla własnego lepszego samopoczucia oraz aby mieć miejsce na nowe, bardziej przemyślane. Są jednak w dalszym ciągu produkty które mieć chcę i to bardzo.
Co więc znalazło się na mojej letniej wishliście?

Znajdziemy tutaj tylko dwa zapachy. Zrobiłam ostrą selekcję, odwiedziłam stacjonarne perfumerie kilka razy, nawąchałam się i wybrałam te dwa naj, naj! Jimmy Choo Inlict Flower nieco przypominają mi jeden ze znanych (i chyba zapomnianych) już zapachów, które bardzo lubiłam. W przypadku Miu Miu L'Eau Bleue można dostać konwaliowego zawrotu głowy - a ja uwielbiam konwalie. To nie będzie łatwy wybór:)


Ostatnio staram się sięgać po naturalne produkty, te przyjazne środowisku. Miło gdy są to polskie produkty. Dlatego tak bardzo ciekawy mnie marka Yope. Zdążyłam już poznać kremy do rąk oraz środki czystości, czas więc na mydełka i balsamy. Któreś z nich na pewno będą moje!



Mój urlop jest zaplanowany dopiero na koniec sezonu - wrzesień. Nie lubię upałów, nie jestem fanką opalania. Nie mam kiedy złapać opalenizny podczas codziennych czynności - większość dnia spędzam w biurze. Kiedyś stroniłam od produktów samoopalających - zmieniło się to jednak rok temu. 

A jak tam wasze wishlisty? Zrobione? A może już zrealizowane?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję Ci za odwiedziny i skomentowanie mojego bloga. Odwiedzam wszystkich moich obserwatorów poza tymi którzy zostawiają linki do siebie. To działa na mnie jak płachta na byka.

Komentarze są moderowane.

Archiwum bloga