Denko, Lipiec 2017

Cześć,

Czas leci jak szalony. Jest już połowa sierpnia a ja właściwie nie wiem kiedy zaczęło się lato. W tym roku spędzam je głównie w pracy, urlop mam zaplanowany dopiero na drugą połowę września.
Jak pewnie zauważyłyście, ostatnio mało mnie tu, mam nadzieję, że w końcu uda mi się to zmienić. Pamiętajcie, że jednak ciągle jestem aktywna na Instagramie, na który serdecznie zapraszam. A teraz czas podsumować lipcowe denko. Bo mimo, że nie pisałam, to skutecznie pozbywałam się porozpoczynanym już kosmetyków:)


1. Nuxe, krem samoopalający do twarzy. Z jednej strony go lubiłam, dawał lekką opaleniznę bez zacieków. Niestety nie obyło się bez charakterystycznego zapaszku:(
2. Ałun w proszku - świetny zamiennik antyperspirantów, można stosować do stóp, dłoni czy pach!
3. John Masters Organics - próbka odżywki do włosów znaleziona w jednym z pudełek. Świetny ziołowy zapach i całkiem niezłe działanie.
4. Mythos, mgiełka do włosów i ciała. Lubiłam ją stosować głownie do włosów.
5. Balea, płyn do kąpieli: eukaliptus. Płyny Balea uwielbiam, jednak eukaliptus to nie mój zapach. Wolałam lawendę lub sosnę.
6. Evree, olejek PowerFruit. Świetnie nawilża, jednak nie na lato.
7. Norel, tonik do twarzy z kwasem migdałowym. Genialny, lekko złuszczający tonik!
8. Garnier, antyperspirant. Niegdyś ulubieniec, teraz jednak wygrywa Rexona.
9. Avon, spray chłodzący do stóp, bez szału, za bardzo chłodzić nie chciał
10. Bandi, odżywka do rzęs i brwi - brakuje mi systematyczności dla takich produktów, dlatego też pewnie za wielkich efektów nie widziałam.
11. Bell, puder do twarzy - niestety bubel, bardzo twardy aż ciężko się używało
12. Scholl, dezodorant do stóp i butów - to już chyba klasyka
13. GoCranberry, olejek do demakijażu - bardzo ciężki olejek, nie polubiłam się z nim
14. Perfecta, serum do biustu - jedno z ciekawszych serum do biustu!
15. Perfecta, krioserum wyszczuplające - ach, jak to mroziło! Bardzo się polubiliśmy!
16. Basil Element, mleczko do włosów - jedno z moich odkryć tego roku! Jest super!
17. Inya, kwas hialuronowy - moje pierwsze zetknięcie się z czystym kwasem, bardzo pozytywne
18. Perfecta, krem do twarzy - nie był zły, ale bez szału
19. Olivaloe, balsam do ciała - póki co to jeden z moich ulubionych balsamów
20. GlySkinCare, krem do twarzy z filtrami - letni obowiązek, jednak znam lepsze kremy.
21. Etiaxil, regulator pocenia - to chyba już klasyka i nie trzeba przedstawiać.
22. Soraya, krem nawilżający - kiedyś był moim hitem, teraz znam lepsze kremy:)
23. Ziaja, spray przeciw insektom - prawie w ogóle nie działał:(
24. Compagnie de Provence, lawendowe mleczko do ciała. Uwielbiałam! Chcę jeszcze!
25. O'Herbal, maska do włosów - świetne działanie ale zapach nie ten.
26. Norel, hialuronowa maseczka do twarzy - jedna z lepszych maseczek jakie miałam okazję testować.

Zużyłam też kilka próbek i saszetek i... jeden tajemniczy produkt, który nie pamiętam czym jest... trochę schował się na zdjęciu:)

I to by było na tyle. Znacie coś z mojego denka?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję Ci za odwiedziny i skomentowanie mojego bloga. Odwiedzam wszystkich moich obserwatorów poza tymi którzy zostawiają linki do siebie. To działa na mnie jak płachta na byka.

Komentarze są moderowane.

Archiwum bloga