Farmona, Nivelazione, dezodorant do stóp i butów, ekspresowy krem-spray oraz intensywna kuracja do stóp

Witajcie,
Lato to właściwie jedyny czas kiedy nasze stopy mają okazję zobaczyć słońce. Chętnie zakładamy sandały, jednak często towarzyszy nam myśl "czy moje stopy nadają się do pokazania światu"? Stopy to taka część ciała, którą wiele z nas niestety trochę zaniedbuje jesienią czy zimą, aby sobie przypomnieć o nich późną wiosną. To błąd. Na szczęście mamy tak duży wybór produktów do stóp, że poradzą sobie z każdym problemem. Dziś chcę Wam zaprezentować zestaw od Farmony. To co? Ciekawe?


Seria Nivelazione nie jest niczym nowym, niektóre produkty są mi naprawdę dobrze znane. To co znalazłam w pudełku było dla mnie jednak nowością:)

kontrola zapachu - dezodorant do stóp i butów



Problem nadmiernej potliwości oraz nieprzyjemnego zapachu może dotyczyć nas cały rok i występować nawet gdy nosimy odkryte obuwie. Nie ma chyba dziwniejszego uczucia niż ślizganie się w sandałach. 
Dezodorant ma typową formę sprayu a zapach jest bardzo świeży, czysty - cytrusowy, bardzo letni. Zaraz po spryskaniu nimi stóp czujemy przyjemny chłód i ulgę. Wchłania się naprawdę szybko, więc 5 minut i można zakładać buty.
Czy uchronił mnie przed potliwością? Odpowiem, że trochę. Widać i czuć zauważalną poprawę, jednak nie jest to ochrona całodniowa. Po około 4-5 godzinach przydałoby się powtórzyć aplikację.
Czy uchronił przed nieprzyjemnym zapachem? Ciężko mi to ocenić. Uważam, że zapach w dużej mierze zależy od samych butów. Gdy noszę porządne buty to problem nigdy nie wystąpił. Z tymi tańszymi różnie to było, ale... temat zweryfikuję dopiero jesienią i zimą.

ekspresowe nawilżenie w 3 sek - krem w sprayu do stóp



Ten produkt zaciekawił mnie najbardziej z całej trójki. Kilka lat temu bardzo pokochałam balsamy do ciała w formie sprayu, krem do stóp w takiej formie zapowiadał się więc jako hit. Wiecie, nie jestem fanką kremowania stóp. Po ich posmarowaniu czuję się trochę uziemiona i to sprawia, że nie zawsze pamiętam o ich nawilżeniu. 
Krem-spray ma podobny do dezodorantu, cytrusowy zapach. W praktyce jest to bardzo lekka pianka. I faktycznie nie jest tłusty i wchłania się błyskawicznie. Koniec z uziemieniem, koniec ze ślizganiem się po podłodze i zostawiania na niej śladów. 
A jak z nawilżeniem? Jest całkiem nieźle. Regularnie stosowany pozostawia stopy w naprawdę niezłej kondycji. A gdy dołączymy do pielęgnacji kolejny produkt to można powiedzieć, że efekty są naprawdę super.

ratunek dla stóp - intensywnie regenerująca kuracja S.O.S dla stóp




Jak możecie wywnioskować z tego co napisałam powyżej, tego typu produkty nie są tymi kosmetykami, których stosowanie sprawia mi przyjemność. Sięgam po nie raczej z powinności. Działają jednak w duecie kuracja + krem spray moja pielęgnacja jest maksymalnie efektywna przy nazwijmy to minimalnym wysiłku. 
Zapach kremu jest rześki, cytrusowy - taki sam jak poprzednio. Konsystencja jest treściwa ale na szczęście nie tłusta. Krem nakładam na stopy 1-2 razy w tygodniu, zaraz po kąpieli. Od razu wskazuję też w lekkie bawełniane skarpetki.  Taka kuracja daje solidne nawilżenie stopom, które jest następnie utrzymane przez krem w sprayu. 
Chcę podkreślić także, że suche, zrogowaciałe pięty nigdy nie były moim problemem. Ze zrogowaceniami walczę przy poduszeczkach palców oraz... na małych paluchach. Nivelazione pozwala mi je utrzymać w zadowalającym stanie, na dniach planuję zastosować skarpetki złuszczające. Mam nadzieję, że później dzięki Farmonie problem już w ogóle nie powróci!

Znacie? Jeśli nie to szczerze polecam!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję Ci za odwiedziny i skomentowanie mojego bloga. Odwiedzam wszystkich moich obserwatorów poza tymi którzy zostawiają linki do siebie. To działa na mnie jak płachta na byka.

Komentarze są moderowane.

Archiwum bloga