Shinybox, Think Pink, październik 2017

Chyba każdej kobiecie październik kojarzy się z różową wstążką. Jest symbolem walki z rakiem piersi. Shinybox od lat przypomina nam o tym i nie inaczej było tym razem. Co więc znalazło się a ostatnim pudełku Think Pink?


A tak po kolei prezentuje się zawartość:



Barnangen, All Over Rescue Body Balm, nawilżający krem do ciała
Jak dla mnie to najciekawszy produkt z tego pudełka. O marce słyszę po raz pierwszy, jednak zrobiłam już małe rozeznanie i zapowiada się bardzo dobrze. Zaraz leci w ruch.

Jantar, odżywka-wcierka do włosów zniszczonych i skóry głowy, z wyciągiem z bursztynu.
Znana chyba wszystkim wcierka, kiedyś ją miałam i bardzo mi odpowiadała. Chętnie sobie ją przypomnę. 

Avon, Mark, Matowa szminka w płynie
Ja w dalszym ciągu nie przekonałam się jeszcze do matowych ust, ale nie mówię szmince definitywnego NIE. Na pewno wypróbuję.



EFEKTIMA Institut Algae-Lift hydrożelowa maska z efektem liftingującym
Bardzo lubię takie żelowe maski, jak żadne inne pozwalają mi odpocząć i tak jakby ochłonąć. Plan domowego SPA na przyszły weekend już prawie gotowy:)

Owocowy Peel Off. 
Fajnych maseczek nigdy nie za wiele:)



Foods by Ann, produkt pełnowymiarowy
Nigdy nie próbowałam nic od Ann, batonik okazał się być bardzo smaczny.

Bispol, świeca
Sezon na palenie świec w pełni, więc się cieszę z jej obecności.


Trzeba przyznać, że pudełko jest naprawdę bardzo fajne i dla każdego znajdzie się coś dobrego. Dobrą wiadomością jest także to, że nadal jest dostępne! 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję Ci za odwiedziny i skomentowanie mojego bloga. Odwiedzam wszystkich moich obserwatorów poza tymi którzy zostawiają linki do siebie. To działa na mnie jak płachta na byka.

Komentarze są moderowane.

Archiwum bloga