Natu Handmade, Otulający zapachem peeling do ciała

Cześć,
Jakiś czas temu miałyście okazję przeczytać o naturalnym antyperspirancie do ciała. Dziś przychodzę do Was z kolejną recenzją produktu od Natu Handmade. Jest nim peeling do ciała o zapachu kokosowo-waniliowym. Czy był takim hitem jak antyperspirant?


Peeling ma bardzo prosty skład. Znajdziemy tu raptem sól himalajską, nierafinowany olej kokosowy, olej ze słodkich migdałów, kompozycję zapachowa waniliowa oraz tapiokę. Całość tworzy przyjemną, gęstą konsystencję, która z kontakcie z ciepłą skórą topi się (olej kokosowy!) i dobrze rozprowadza na skórze. Sól pełni tu rolę drobinek ścierających i spełnia swoje zadanie bardzo dobrze. Jednocześnie olej kokosowy łagodzi wysuszające działanie soli. Po użyciu skóra jest solidnie natłuszczona i nie ma potrzeby sięgania po balsam. Niestety, jak to zwykle przy solnych peelingach bywa, jeśli macie uszkodzoną, poranioną skórę - może boleć.


Niesamowicie spodobała mi się kompozycja zapachowa peelingu. Moim zdaniem głównie dominuje tutaj wanilia, kokos stanowi jedynie lekką nutę w tle. 
Jak już wcześniej wspomniałam, peeling bardzo skutecznie zdziera martwy naskórek. Po jego użyciu skóra jest miękka, gładka i pozostaje na niej delikatna, olejowa warstewka, która pozwala zachować wodę w komórkach skóry. 


Ze względu na naturalne składniki peeling ma krótki termin ważności. Wynosi on 6 miesięcy od daty produkcji. Ze względu jednak na niewielką pojemność słoiczka (100 ml), nie ma żadnego problemu z jego zużyciem. Trzeba pamiętać tylko, żeby nie zamawiać go "na zapas" tylko do bezpośredniego użycia. Peeling możecie kupić w sklepie Natu Handmade. Obecnie kosztuje 25 zł, więc warto się skusić i wypróbować:)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję Ci za odwiedziny i skomentowanie mojego bloga. Odwiedzam wszystkich moich obserwatorów poza tymi którzy zostawiają linki do siebie. To działa na mnie jak płachta na byka.

Komentarze są moderowane.

Archiwum bloga