Tołpa, pogrubiająca lekka odżywka z funkcją stylizacji

Odżywki do włosów bez spłukiwania, szczególnie te dobre są dla mnie na wagę złota. Mam wrażenie, że wiele tego typu produktów poznikało z rynku jakiś czas temu. Na szczęście pojawiają się nowe. Jak tylko zobaczyłam tę nowość z Tołpy - od razu zamówiłam dwa opakowania. Czy było warto?


Mam suche, kręcone włosy. Co to przetłuszczanie nie było mi dane poznać jeszcze ani razu. Niestety efekt siana znam aż za dobrze. Moja pięlęgnacja włosów polega na 3 etapach: mycie szamponem, odżywka/maska do spłukiwania a następnie odżywka bez spłukiwania. Dodatkowo niezwykle cenię sobie wszelkie odżywki które nie mają firmy sprayu, które zwykle są dla mnie zbyt słabe. W przypadku odżywki Tołpy mamy tu dość rzadki płyn - mleczko, który aplikujemy na dłoń a dopiero następnie na włosy. Czyli zgodnie z moją preferencją. Aby pokryć całą moją czuprynę potrzebuję około 3-4 naciśnięcia pompki. To dość sporo i niestety odżywka dość szybko znika. 
Jeśli chodzi o zapach to jest bardzo przyjemny, delikatny, bliski skórze i włosom.


Widząc opis "lekka odżywka" nieco się obawiałam czy da radę okiełznać moje włosy. Nie straszne im cięższe, nawet obciążające kosmetyki, bo one właśnie potrzebują odrobiny dociążenia. O dziwo odżywka sprawdziła się naprawdę dobrze. Przede wszystkim okiełznała efekt siana. Włosy po jej użyciu były zdrowe, miękkie i zauważalnie lepiej nawilżone. Widać to po skręcie, który układa się ładnie i naturalnie. W dodatku włosy mają naturalny blask, nie są matowe. Włosy są bardzo lekkie, puszyste, nie ma ani grama efektu obciążenia/dociążenia.
W kwestii stylizacji ciężko jest mi się wypowiedzieć. Owszem, odżywka ładnie podkreśliła skręt moich włosów, nie zauważyłam jednak aby miała jakiekolwiek właściwości utrwalające fryzurę. Do tego potrzeba osobnych kosmetyków.


Polecam tę odżywkę każdej z Was. Myślę, że dobrze sprawdzi się zarówno na suchych włosach (takich jak moje) jak i tych normalnych. Dużym plusem odżywki jest wygodna w użyciu, spłaszczona buteleczka wraz z aplikatorem.
Za 150 ml odżywki trzeba zapłacić około 25 zł. Nie jest to mało, jednak uważam, że są to dobrze wydane pieniądze.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję Ci za odwiedziny i skomentowanie mojego bloga. Odwiedzam wszystkich moich obserwatorów poza tymi którzy zostawiają linki do siebie. To działa na mnie jak płachta na byka.

Komentarze są moderowane.

Archiwum bloga