Dax Sun, peeling do twarzy i ciała oraz chusteczka samoopalająca

Cześć,
Przychodzę dziś do Was z nietypową recenzją jak na mojego bloga. Kto mnie uważnie śledzi wie, że nie lubię kosmetyków w jednorazowych saszetkach, zwykle je gubię zanim zużyję. Tym razem stało się inaczej, dlatego zapraszam na moje wrażenia zestawu Dax Sun składającego się z peelingu oraz chusteczki samoopalającej.


KROK 1 PEELIG WYGŁADZAJĄCY DO TWARZY I CIAŁA. Mam nadzieję, że każda z was wie, że przed użyciem jakiegokolwiek produktu samoopalającego powinnyśmy zrobić dokładny peeling. Ma to nas uchronić przez plamami i zaciekami. W końcu chcemy zabrązowić tę właściwą skórę a nie martwy naskórek. Peeling jest przyjemny, dość ostry ze względu na drobinki orzecha. Ładnie ściera matwy naskórek, nadał się i do twarzy i do ciała. Jedna saszetka wystarczyła aby wypeelingować buzię, dekolt, ręce i nogi. Gdyby nie miał parafiny chętnie bym po niego sięgała o ile byłby dostępny w tubce. Zapach też przyjemny, orzechowy.


KROK 2 CHUSTECZKA SAMOOPALAJĄCA. Z taką formą aplikacji się jeszcze nie spotkałam, trzeba przyznać, że pomysłowe. Chusteczka jest miękka i dobrze nasączona płynem. Przetarłam nią buzię a następnie ręce i nogi. Już po chwili zaczęłam czuć charakterystyczny zapach dlatego zdecydowałam się go zmyć z twarzy.  Opalenizna na rękach i nogach była bardzo delikatna, na szczęście bez smug i plam.



Podsumowując, ciekawie było wypróbować ten duet. Niestety nie mogę powiedzieć jakby to było po dłuższym czasie stosowania, bo kolejnych opakowań kupować nie planuję. W dalszym ciągu pozostanę przy swoich tubkach. buteleczkach słoiczkach. Ciekawe czy nie zgubię tych saszetek i trafią do denka.

Jeśli jednak lubicie takie "jednorazówki" to próbujcie śmiało:)

Shinybox, 4ever, czerwiec 2016

Witajcie,
Shinybox dotarł w końcu i w moje łapki. Czerwcowa edycja jest edycją urodzinową. Ale zarazem i dość kontrowersyjną. Shinybox w tym miesiącu mocno docenił wierne klientki, te nowe lub jednorazowe mogą czuć się zawiedzione. Moja przygoda z Shinyboxem rozpoczęła się dokładnie rok temu, też urodzinowym pudełkiem (tutaj znajdziecie recenzję jeśli chcecie porównać). Jednak dopiero od września pudełka docierają do mnie regularnie. Czy tym razem Shinybox trafił w moje gusta?


Czerwcowe pudełko było w rozmiarze XXL. Nie tylko pod kątem wymiarów zewnętrznych ale i zawartości (chociaż wiem, że dla niektórych ona była prawie jak zwykła). Oto co znalazłam w środku.


DERMEDIC PŁYN MICELARNY - produkt promocyjny
Średnia cena: 45,00 zł / 400 ml, produkt pełnowymiarowy

Zalecany do demakijażu i oczyszczania wrażliwych oczu i skóry twarzy. Również dla osób nietolerujących wody, tradycyjnych preparatów do demakijażu i mydeł. Zmywa makijaż i wszelkie zanieczyszczenia pozostawiając uczucie świeżości i czystości. Zmiękcza i utrzymuje nawilżenie warstwy rogowej skóry. Nie zatyka porów i nie pozostawia filmu na skórze. Jest to idealny produkt do każdego rodzaju skóry.


OILLAN BALANCE TONUJĄCY KREM ULTRANAWILŻAJĄCY
Średnia cena: 19,00 zł / 40 ml, produkt pełnowymiarowy

Krem o lekkiej konsystencji optymalnie pielęgnuje cerę suchą, odwodnioną i wrażliwą, ujednolica koloryt skóry i nadaje naturalny odcień odpowiadający jej karnacji. Kompleks hydronawilżający z naturalnym ksylitolem zwiększając zdolność wiązania wody w naskórku, niweluje uczucie ściągnięcia i przesuszenia skóry. Skwalan zmiękcza i uelastycznia naskórek, ograniczając utratę wody. Bogaty w kwas gammalinolenowy olej z ogórecznika intensywnie odżywia wrażliwą skórę, odbudowując ochronną barierę lipidową. Alantoina i D-pantenol łagodzą podrażnienia i zaczerwienienia.


AMADERM KREM DO CIAŁA
Średnia cena: 21,53 zł / 50 ml, produkt pełnowymiarowy

Krem nawilżająco-regenerujący, który przeznaczony jest do ochrony skóry suchej, szorstkiej z tendencją do łuszczenia. Szczególnie polecany do stosowania w miejscach najbardziej narażonych na przesuszenie, tj. dłoniach, łokciach i kolanach. 15-pocentowe stężenie substancji nawilżającej zapewnia ochronę przesuszonej i odwodnionej skórze. Wygładza ją i regeneruje, likwiduje nadmierne rogowacenie, czyni miękką, gładką i elastyczną. Ułatwia złuszczanie i zwiększa przepuszczalność warstwy rogowej. Delikatna, kremowa formuła pozwala łatwo rozprowadzić krem.


STENDERS PEELING DO TWARZY - produkt vip
Średnia cena: 79,00 zł / 75 m, produkt pełnowymiarowy

Peeling delikatnie złuszcza wierzchnią warstwę naskórka i dogłębnie usuwa zanieczyszczenia sprawiając, że skóra staje się natychmiast jaśniejsza, gładsza i zdrowiej wyglądająca. Sproszkowana łupina orzecha włoskiego stanowią naturalne łupiny ścierające a ekstrakt z płatków i korzenia dzikiej róży dba o odpowiedni poziom nawilżenia skóry.


MOLLON PRO LAKIER DO PAZNOKCI
Średnia cena: 19,00 zł / 15 ml, produkt pełnowymiarowy

Formuła lakieru została wzbogacona w utwardzacz, który przedłuża trwałość lakieru do 7 dni. Wysoka jakość komponentów zapewnia idealną konsystencję lakieru. Wyrafinowaną, klasyczną gamę kolorów uzupełniają odcienie ekstrawaganckie, na każdą porę roku, dnia i każdą okazję. Profesjonalny pędzelek, doskonale rozprowadza lakier na płytce paznokcia, nie tworząc smug. Mix kolorów.

Q BOX HERBATA OOLONG
Średnia cena: 65,00 zł / 120 g, saszetka 

Nasz ulubiony morderca tłuszczu w towarzystwie egzotycznych dodatków. Ananasy, kokosy, kawałki granatów, okraszone wanilią i płatkami róż. Ta herbata nie tylko pięknie wygląda i smakuje, ale przede wszystkim działa na nas pro-zdrowotnie! Reguluje przemianę materii, a także pomaga zachować idealne proporcje pomiędzy poziomem tłuszczu w organizmie, a wagą człowieka. Zmniejsza ryzyko chorób układu krążenia, reguluje poziom cukru oraz działa antynowotworowo.

JOANNA HENNA DO BRWI I RZĘS
Średnia cena: 4,99 zł / 15 ml, produkt pełnowymiarowy

Henna w kremie do brwi i rzęs barwi w delikatny sposób zapewniając długotrwały kolor uwydatniając gęstość i długość rzęs. Podkreśla wyrazistość oczu i nadaje brwiom wymarzony kształt. Formuła została dodatkowo wzbogacona w odżywczy olejek rycynowy, który stymuluje wzrost włosów. Pogrubia brwi i wzmacnia rzęsy. Henna podkreślone oczy i ładnie wymodelowane brwi.


PILOMAX MASKA DO WŁOSÓW
Średnia cena: 13,60 zł / 70 ml, produkt pełnowymiarowy

Przeznaczona do włosów zniszczonych – łamliwych, szorstkich i sztywnych. Odbudowuje uszkodzone włosy, silnie je nawilża, pogrubia i wygładza. zapobiega łamliwości i rozdwajaniu włosów. Wzmacnia blask koloru. Wymiennie do włosów jasnych lub do włosów ciemnych. Działa regeneracyjnie na każdy włosów.

NOBLE HEALTH SUPLEMENT DIETY - duo spirulina
Średnia cena: 49,99 zł / op., produkt pełnowymiarowy

Suplementy diety NobleHealth to ukłon w stronę najwyższej jakości, innowacyjnych receptur i nowoczesnej technologii. Produkty są tworzone w odpowiedzi na potrzeby najbardziej wymagających konsumentów, by skutecznie rozwiązywać ich codzienne problemy pielęgnacyjne. Zawarte w produkcie naturalne ekstrakty, witaminy i minerały pozwalają na redukcję niedoskonałości skóry - występowanie cellulitu oraz usprawniają spalanie tkanki tłuszczowej.



Tym razem zawartość do mnie przemówiła prawie w 100%. Za najsłabszy punkt uważam hennę, już nie raz kupowałam takie produkty a nigdy ich nie używałam. Jakie będą losy Joanny? Tego jeszcze nie wiem. Płyn micelarny Dermedic znam z pudełka Inspired by Joanna Krupa. Kilka dni temu dobił dna, więc kolejna butla oczywiście mile widziana. Cieszy mnie to, że spośród preparatów Noble Health nie trafił do mnie kolagen, który już znam. Sporo osób narzeka na krótki termin ważności, moja spirulina ważna jest do października, więc zdąży być użyta. Moja naturalna odporność jest bardzo wysoka, w zeszłym roku nie spędziłam ani jednego dnia na zwolnieniu lekarskim, do zażycia specyfiku namówię Maćka który dość często choruje niestety. Lakier do paznokci trafił mi się w przyjemnym, letnim kolorze. Na dniach zapewne zagości na paznokciach. Maskę Pilomax już znam. Dostałam ją podczas Meet Beauty. Dostałam wersję do włosów ciemnych, jednak z tej dla jasnych tez byłabym zadowolona. Moje włosy obecnie są pośrednie, ani mocno ciemne, ani jasne. Kremy Amaderm i Oilan też wydają się być idealne dla mojej suchej skóry. A herbatkę chętnie wypróbuję:) W moim pudełku zabrakło próbki kremu Farmony, ale dla mnie to bez różnicy. Pewnie i tak prędzej bym ją zgubiła niż zużyła:) Dostałam także produkt VIP, peeling Stenders, który wydaje się być królem tego pudełka:)

Pudełko Shinybox 4ever niestety nie jest już dostępne:( 
A jak oceniacie urodzinowe pudełko?

Ulubieńcy czerwca 2016

Cześć,
Jakiś czas temu postanowiłam, że będę pokazywać wam 5 kosmetyków po które najchętniej sięgałam w danym miesiącu - czyli ulubieńców. Sama nie wiem jak to się stało, że nie było majowych, ale przychodzę do Was już z czerwcowymi:) Oto oni:)

Ulubieńcy czerwca 2016

1. Altermed Panthenol Forte spray chłodzący pierwsza połowa czerwca obfitowała w słońce i wysokie temperatury. Lubię mieć pod ręką produkty które pozwolą natychmiastowo się ochłodzić. W czerwcu pomagał mi w tym ten spray. Jest idealny nie tylko na poparzenia słoneczne ale i na po prostu przegrzaną skórę.
2. Saloos, lawendowy biopeeling do ciała. Uwielbiam praktycznie wszystko co lawendowe a ten peeling oprócz rewelacyjnego zapachu ma równie świetny, naturalny skład: sól i same olejki.
3. Nuxe, samoopalający krem do twarzy. Mam go już od zeszłego roku, jednak nie używałam go zimą. Idealnie nadaje się aby nadać cerze zdrowy odcień skóry muśniętej słońcem. Bez plam!
4. Balenciaga, Florabotanica EDP. To moja najnowsza miłość, idealna na lato. Zapach jest lekki, zwiewny i cudowny. Kwiaty (goździk ogrodowy, wetiweria, róża) oraz bursztyn i mięta dają bardzo świeżą, intensywną woń. Uwielbiam!
5. Leganza, lawendowy, relaksujący żel pod prysznic. To kolejna lawendowa miłość, zamówiłam od razu dwie butelki. A jakie ładne opakowanie?

Na mojej liście znalazł się też... bób! Uwielbiam bób i przebija on u mnie wszelkie truskawki czy czereśnie. W mojej okolicy jest sporo pól na których rośnie bób, zawsze kupuję go u przydrożnych mieszkańców. Płace może złotówkę więcej za woreczek niż w sklepach, ale wiem, że on jest świeżo wyłuskany przez babcię siedzącą pod parasolem przy domu. Od kiedy się pojawił bób zastępuje mi jeden posiłek. Jest bardzo zdrowy (jest świetna alternatywą dla białka zwierzęcego!) i smaczny.

Tak śmiesznie się też złożyło, że prawie wszystkich moich ulubieńców (no poza bobem i aktualnie kremem Nuxe) kupicie w sklepie iperfumy.pl Polecam tę perfumerię głównie za konkurencyjne ceny, szeroki asortyment (wiecie, lawendowych produktów) oraz ekspresową wysyłkę.

A jak Wasi ulubieńcy?

APN Cosmetics, Hydrovital, krem na dzień

Cześć,
Możecie się śmiać, ale jeszcze dwa lata temu napisanie recenzji kremu do twarzy było dla mnie największym blogowym wyzwaniem. Nie chodzi mi o to, że nie używałam kremów i nie miałam o czym pisać - wprost przeciwnie. Po prostu nie umiałam. Na szczęście się to zmieniło, bo przecież krem do twarzy to jeden z najważniejszych kosmetyków codziennej pielęgnacji. Śmiało może też zastąpić inne produkty. Dziś przychodzę do Was z recenzją kremu który znalazłam miesiąc temu w Shinyboxie. Jest to APN Cosmetics, Hydrovital, intensywnie nawilżający krem na dzień.

APN Cosmetics, Hydrovital, krem na dzień

Krem zamknięto z słoiczek. Jest to wygodna forma aplikacji jednak najmniej lubiana przeze mnie. Zdecydowanie bardziej wolę buteleczki airless ewentualnie tubki. Całość była zabezpieczona sreberkiem. Zważywszy na obecność kartonika uważam, że to sreberko miało bardziej chronić przed ubrudzeniem zakrętki niż ciekawskimi paluchami. Dlaczego? Krem ma dość rzadką, mokrą konsystencję.  Z jednej strony lekka, ale z drugiej całkiem długo się wchłania. Muszę odczekać kilka minut przed zrobieniem makijażu. Na szczęście ta czynność po tych kilku minutach jest już bezproblemowa:)


Intensywnie nawilżający krem Hydrovital marki APN ma specyficzny zapach. Jest mocny, na początku mnie irytował i nie podobał mi się. Po kilku dniach do niego przywykłam a z czasem go polubiłam. Z pewnością nie można mu odmówić świeżości. Ciężko mi powiedzieć czym dokładnie pachnie, możliwe że właśnie kaktusem. Pasowałoby.


Kremu używam tak jak producent zaleca. Na dzień. Zakładam go niezbyt duża ilość bo bardzo łatwo się rozprowadza i naprawdę wystarczy odrobina. Dzięki czemu krem jest bardzo wydajny. Stosuję go prawie od miesiąca, jednak już po tygodniu wiedziałam, że służy on mojej buzi. Bardzo dobrze nawilża moją suchą cerę dzięki czemu jest gładka, miła w dotyku. Suche skórki z nosa zniknęły co mnie niesamowicie cieszy. Krem w żaden sposób mnie nie zapchał (ale też i niewiele produktów mnie zapycha), nie uczulił ani nie podrażnił. Jestem z niego bardzo zadowolona. Krem nie jest tłusty, więc na lato nadaje się idealnie. Jak wspomniałam na początku dość długo się wchłania. Na twarzy pozostaje taka wodna (nie tłusta!) warstweka przez chwilę. Aby móc wykonać makijaż muszę odczekać około 5 minut. Zwykle jest to czas kiedy się ubieram i czeszę. Jednak dla tych, którzy są wiecznie spóźnieni te 5 minut może być ogromną wadą. To już wy musicie ocenić same. 


Szczerze polecam go posiadaczkom suchych cer, które celebrują swoje poranki w stylu "slow life". Z pewnością nie będziecie zawiedzione. Krem możecie kupić w sklepie APN Cosmetics w cenie 34 zł. Możecie pokusić się też na całego Shinyboxa "Majowo Mi" który jeszcze jest dostępny. 

Flormar, mono eye shadow, kolor 51

Jakiś czas temu pisałam Wam, że niedługo na polskim rynku pojawi się nowe pudełko: Liferia. Jeśli jesteście ciekawe co w nim znalazłam to zapraszam na jego recenzję, a tymczasem chcę Wam nieco przybliżyć jeden z produktów który w nim znalazłam. Ten, który najłatwiej dostać w naszym kraju, cień do powiek Flormar.


Cień znajduje się w malutkiej kasetce. Nie ma w niej aplikatora za to znajduje się miniaturowe lusterko. Nie ukrywajmy, nie zrobimy nim makijażu, jednak do drobnych poprawek może się przydać. Cień który otrzymałam ma bardzo naturalny kolor - cielisty. Jest to kolor który świetnie nadaje się jako baza pod inne cienie, ujednolica powiekę, jednak właściwie go nie widać. Myślę, że w kryzysowych sytuacjach u niektórych mógłby się sprawdzić jako puder matujący - nie ma w nim żadnych błyszczących drobinek.



Cień dobrze nabiera się zarówno pędzlem, pacynką jak i palcem. Przy tak naturalnym kolorze nawet ciężko ocenić czy się osypuje czy nie. Konsystencja jest lekko kremowa, pigmentacja także jest w porządku.
Tak jak wspomniałam, cieniem nie wyczarujecie magicznego makijażu - to nie ten kolor. Myślę, że to fajny cień dla ceniących sobie naturalny makijaż oraz dla nastolatek dopiero zaczynających swoją przygodę z makijażem.
Kupicie go w sklepach internetowych za około 10 zł.

PS. Są tez inne kolory, także te bardziej intensywne:)

Lubicie kosmetyki Flormar?